Adres:

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych
ul. Kopernika 36/40
00-924 Warszawa

« Powrót

Kaduk pański

Tytułowy kaduk pański jest często używany, jako przykład bezprawia lub bezpodstawnych roszczeń. Nic bardziej mylnego. W XVII wieku w Polsce był to przywilej królewski nadawany za zasługi, lecz jego egzekucja należała do wyróżnionego. Na przykład kaduk na majątek szlachcica okrytego infamią wymagał samodzielnego zajęcia tego majątku. Nawet zrobił się z tego dość intratny biznes, bo do tych celów najmowała się bitna, ale niezamożna szlachta.
Wraz z rozwojem przemysłu i wzrostem liczebnym grupy ludzi zwanych pracobiorcami powstało prawo pracy a inicjatorem i strażnikiem stały się związki zawodowe. I słusznie!
Kapitaliści, zwani przez niektórych pracodawcami dosyć szybko zorientowali się, że represjonowanie pracowników i tępienie związków nie daje wystarczającego efektu w postaci pomnażania zysku, co jest głównym celem liberalnego kapitalizmu. Wpadli na pomysł, że zamiast podważać prawo można je psuć. Tak powstał przywilej branżowy.
Oczywistym jest fakt, że istnieje określona grupa czynności zawodowych, których nie da się wykonywać przez całe życie zawodowe do osiągnięcia ustawowego wieku emerytalnego. Przykładem niech będzie jakże często przywoływany górnik strzałowy. Trzeba ten wiek skrócić żeby człowiek trochę pożył na emeryturze. Przykłady można mnożyć, wojsko policja szkolnictwo aktorzy cyrkowcy itp.. Jest to słuszne prawo pracy.
Jak go zepsuć?
Trzeba z tego prawa uczynić przywilej branżowy i powiązać go, nie z wykonywaną pracą a z branżą, do której jest ta praca przypisana. Jeżeli dana branża jest istotna dla gospodarki lub posiada wysoki status społeczny albo po prostu jest z jakiegoś innego powodu przydatna aparatowi władzy to przywilej ten stanie się takim kadukiem pańskim egzekwowanym przez pracowników branży, których praca ma się nijak do pierwotnej przyczyny ustanowienia tego prawa. Takie zjawisko konfliktuje środowiska pracownicze i związkowe, co zgodnie z rzymską zasadą Divide et impera, dziel i rządź, sprzyja kapitałowi.
Polskie ustawodawstwo na dzień dzisiejszy funkcjonuje względnie prawidłowo. Przywileje branżowe pochodzące z poprzedniej epoki w swej lwiej części zanikły. Skrócony okres pracy dotyczy określonych stanowisk.
Pozostała pewna grupa przywilejów materialnych, różne deputaty ulgi czy też bonusy dla pracowników. Jeżeli są one finansowane z kieszeni pracodawcy to wszystko w porządku. Stanowią zachętę do pracy w określonym przedsiębiorstwie. Niestety część z nich obciąża nasz kieszeń. Są to wszelkiego rodzaju ulgi na towar wytwarzany przez daną branżę a koszt jest pokrywany z ceny produktu np. energia bilety kolejowe itp.
Ta forma przywilejów jak znam życie pewnie wkrótce też zaniknie, bo jeżeli coś można pracownikowi zabrać to się zabierze.
Cezary Żurawski
Średnia (0 Głosy)
Średnia ocena to 0.0 gwiazdek z 5.