Adres:

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych
ul. Kopernika 36/40
00-924 Warszawa

« Powrót

Podatkowy chaos

Struktura podatków dochodowych w Polsce jest wyjątkowo niesprawiedliwa. Krezusi płacą zdecydowanie zbyt niskie podatki, a osoby o niskich dochodach zbyt wysokie. Przede wszystkim kwota wolna od podatku należy do najniższych w Unii Europejskiej. Nie wzrosła od 2009 roku i wciąż wynosi ona 3091 zł, mimo zmiany rządu i wyroku Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. Trudno się dziwić, że w tej sytuacji najgorzej zarabiający Polacy narzekają na wysokie obciążenia fiskalne.
Jednym z haseł wyborczych Prawa i Sprawiedliwości było obniżenie obciążeń fiskalnych, w tym podniesienie kwoty wolnej od podatku. Tymczasem wkrótce po wyborach partia rządząca odrzuciła projekt ustawy w tej sprawie, a kilkanaście dni temu posłowie PiS zgłosili propozycję… utrzymania kwoty wolnej na obecnie istniejącym poziomie, pomimo że w Sejmie znajduje się prezydencki projekt ustawy zwiększający jej wysokość do 8000 zł, który otrzymał pozytywną opinię Rady Dialogu Społecznego. Premier Beata Szydło szybko więc zapomniała o swoich obietnicach wyborczych. Co prawda w RDS coraz częściej słyszymy o zbliżających się zmianach w systemie podatkowym, ale szczegółów wciąż brak. Rząd sprawia wrażenie, jakby testował opinię publiczną różnymi propozycjami, ale nadal nie znamy kierunku reform. W obecnej sytuacji można się obawiać, że zmiany w podatkach dochodowych będą źle przygotowane i zamiast zapowiadanego obniżenia podatków najmniej zarabiającym, zobaczymy podwyżkę podatków. Tanie działania wywołują niepewność i uzasadniony strach społeczeństwa.
Aby reforma nie zakończyła się porażką, zmiany muszą być czytelne i zrozumiałe dla podatników. OPZZ od wielu miesięcy opowiada się za reformą systemu podatkowego, która powinna uwzględniać nie tylko zwiększenie kwoty wolnej od podatku, ale przede wszystkim wprowadzenie silniejszej progresji podatkowej oraz wyższych pracowniczych kosztów uzyskania przychodu. Obecnie w Polsce istnieją tylko dwie stawki podatkowe – 18 i 32%, przy czym tę drugą płaci jedynie około 3% podatników. Podatki w Polsce należą do najmniej progresywnych w Europie. Warto też pamiętać, że składki emerytalno-rentowe są wręcz degresywne, gdyż odprowadza się je tylko do poziomu trzydziestokrotności średniego wynagrodzenia. W związku z tym łącznie najbogatsi podatnicy często mają niższe obciążenia dochodu niż osoby najmniej zarabiające.
W tej sytuacji postulujemy obniżenie podatków dla osób o najniższych dochodach i szybką realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który w ubiegłym roku nakazał podniesienie kwoty wolnej od podatku. Zarazem wiemy, że takie rozwiązanie doprowadziłoby do spadku wpływów budżetowych i dlatego uważamy, że rząd powinien zwiększyć obciążenia fiskalne dla osób o najwyższych dochodach i wprowadzić kolejne stawki podatku PIT, w tym najwyższą stawkę w wysokości 50%. Obecnie najlepiej zarabiający Polacy płacą bowiem zbyt niskie podatki. W żadnym kraju Europy Zachodniej górna stawka podatku od dochodów osobistych nie jest tak niska jak u nas. We Francji, Szwecji czy Belgii górna stawka podatku PIT przekracza 50%, a w prawie wszystkich krajach rozwiniętych wynosi ponad 40%.
W Polsce obowiązuje też podatek liniowy dla przedsiębiorców wysokości 19%. Średnie miesięczne dochody osób korzystających z tego przywileju przekraczają 18 tys. zł. Przedsiębiorcy rozliczający się podatkiem liniowym są w korzystniejszej sytuacji niż etatowi pracownicy, pomimo że bardzo często wykonują takie same zadania i czynności. Składki odliczają jednak od innej podstawy niż pracownicy i mają możliwość zastosowania wyższych kosztów uzyskania przychodu, więc odliczają zakupy, koszty transportu i usług. To niesprawiedliwość w systemie podatkowym, którą należy zlikwidować.
W jednej sprawie zgadzamy się rządem: należy zwiększyć ściągalność podatków, tym bardziej, że zaległości podatkowe przedsiębiorców sięgają kilkudziesięciu miliardów złotych, a wiele firm od lat bezkarnie oszukuje fiskusa. Ponadto w kampanii wyborczej PiS obiecywał obniżenie stawek podatku VAT, a dzisiaj już wiemy, że zapewnienie to zostało odsunięte w bliżej nieokreśloną przyszłość.
Zamiast więc przedstawiać chaotyczne i wzajemnie sprzeczne propozycje, rząd powinien zaproponować spójny, całościowy projekt zmiany systemu podatkowego. Musi on uwzględniać rozwiązania wynikające z niedawno uchwalonej ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej, która wprowadza reformę aparatu skarbowego i celnego. Nie mamy wątpliwości, że kierunek powinien być jeden: niższe podatki dla biednych, wyższe dla bogatych.
Jan Guz
Średnia (0 Głosy)
Średnia ocena to 0.0 gwiazdek z 5.