6 marca 2019 r. odbyła się współorganizowana przez UTK konferencja - pod nazwą Forum Bezpieczeństwa Kolejowego - dotycząca bezpieczeństwa na kolei. W panelu dotyczącym pracy maszynisty głos zabrał Prezydent ZZM i szef branży "Transport" OPZZ, Leszek Miętek.

Tematyka konferencji była bardzo szeroka – od stanu bezpieczeństwa na kolei – który zilustrowała prezentacja przedstawiona przez Prezesa UTK – Ignacego Górę – zawierająca najnowsze dane urzędu, do cyberbezpieczeństwa. Po odczycie referatu przygotowanego przez dr Jakuba Majewskiego, Prezesa Zarządu Fundacji ProKolej pod tytułem „Maszyniści jako jeden z newralgicznych czynników wpływającym na bezpieczeństwo” prezentującej porównania szkolenia, pracy, warunków zdrowotnych oraz ekonomicznych maszynistów w UE nadszedł czas na dyskusję.
Nad problemem jak pogodzić rozwiązanie problemu braku maszynistów z problemem zapewnienia bezpieczeństwa debatowali zaproszeni goście – na zdjęciu poniżej. Do referatu, ogólnie dość pozytywnie oceniającego obecna sytuację maszynistów w Polsce oraz nakreślającego wymagania zdrowotne względem tego zawodu oraz czas na szkolenie jako wyjątkowo wysokie z nutą ironii i humoru odniósł się Leszek Miętek. Względem sytuacji ekonomicznej stwierdził, że aby wyrównać wynagrodzenie oferowane obecnie maszynistom względem wyceny rynkowej zawodu, rząd powinien zaplanować program +5000 zł aby przyciągnąć kandydatów mających powstałą lukę zapełnić. Pozostałe kwestie jak naprawa systemu szkolnictwa zawodowego, stworzenie atrakcyjnych warunków dla rynku pracy dla przyszłych maszynistów, odpowiednich elementów zachęty ekonomicznej i drogi kariery zawodowej nie są mniej ważne. Wspomniał o trudnościach z jakimi muszą mierzyć się maszyniści podczas wykonywania zawodu – prowadzenia pociągu z jednoczesnym śledzeniem szlaku i drukowanego wyblakłym tuszem rozkładu jazdy, WOS-u, rozkazów pisemnych, poprzez różniące się od siebie instrukcje związane z bezpieczeństwem ruchu obowiązujące w podzielonych spółkach klejowych, prowadzeniu pociągów na modernizowanych odcinkach jak po placu budowy gdzie wszystkiego się można spodziewać, samobójcach na torach i wypadkach na przejazdach kolejowych, niewłaściwym wykorzystaniu potencjału pracy maszynisty do skandalicznej sytuacji, w której jedyną i całkowitą odpowiedzialność za katastrofy kolejowe zrzuca się na dyżurnych ruchu i maszynistów. 

Te i inne czynniki jak luka pokoleniowa, czasowe zdegradowanie wartości zawodu maszynisty, niewłaściwa i często rabunkowa gospodarka na kolei doprowadziły do sytuacji, w której młodzi ludzie niechętnie, często mimo tradycji rodzinnych garną się do zawodu. Konferencja była okazją do wymiany zdań pomiędzy autorytetami naukowymi, przedstawicielami władz, pracodawcami i przedstawicielami pracowników.

ZZM