2 lipca bieżącego roku w warszawskiej siedzibie Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych odbyła się debata „Jak zmieniać polską akademię?”, poświęcona reformie szkolnictwa wyższego Jarosława Gowina. 

Panel został zorganizowany przez Radę OPZZ województwa mazowieckiego i portal strajk.eu, a w blisko trzygodzinnej, żywej dyskusji uczestniczyło około 35 osób.

W panelu wzięło udział dwóch wiceprezesów Rady Szkolnictwa Wyższego i Nauki Związku Nauczycielstwa Polskiego: Stanisław Różycki i Janusz Szczerba oraz trójka uczestników protestów przeciwko reformie: pracownik Uniwersytetu Warszawskiego i działacz warszawskiego Akademickiego Komitetu Protestacyjnego, Piotr Laskowski, doktorantka i aktywistka AKP w Łodzi, Karolina Dobosz oraz student Uniwersytetu Jagiellońskiego działający w krakowskim AKP, Aleksander Szostakowski. Debatę moderowali przewodniczący Rady OPZZ województwa mazowieckiego, Piotr Szumlewicz oraz dziennikarka Strajk.eu, Małgorzata Kulbaczewska - Figat.

W swoim wprowadzeniu do debaty Szumlewicz, opowiedział o modelach uniwersytetu „feudalnego” i „neoliberalnego”, między którymi waha się dziś polskie szkolnictwo wyższe – wskazał, że zmiany w ostatnich latach umacniają model neoliberalny, a reformy Gowina są kontynuacją działań poprzedniej ekipy rządzącej.

Przedstawiciele ZNP podkreślali, że ustawa nie jest idealna, jednak zawiera wiele rozwiązań, których ich związek domagał się od dawna. Podkreślali, że reforma Gowina gwarantuje pracownikom uczelni zatrudnienie w oparciu o umowę o pracę na czas nieokreślony, podkreślali zalety wprowadzenia dwóch ścieżek kariery uniwersyteckiej – naukowej i dydaktycznej. Ich zdaniem ustawa zawiera spory potencjał dla rozwoju polskiej nauki i daje szansę poprawy sytuacji młodych naukowców. Przekonywali też, że obawy o mniejsze ośrodki są bezpodstawne, a zmniejszenie liczby studentów na najsilniejszych uczelniach badawczych, jak Uniwersytet Warszawski, wręcz pomoże regionalnym uniwersytetom.

Krytycy reformy argumentowali, że realizacja założeń reformy Gowina doprowadzi do degradacji, a następnie upadku lub prywatyzacji uczelni wyższych poza największymi ośrodkami, co będzie się wiązać ze spadkiem liczby studentów i zwolnieniami pracowników naukowych. Ich zdaniem wprowadzenie parametryzacji w poszczególnych dyscyplinach będzie służyło zwalnianiu „nieefektywnych” badaczy i badaczek. Przywoływali podobne reformy w innych krajach europejskich, które, ich zdaniem, miały negatywne skutki dla kondycji szkolnictwa wyższego. Zwracali uwagę, że  wdrożenie klasyfikacji dyscyplin sformułowanej przez OECD silnie uzależnia naukę od biznesu i zarazem prowadzi do unifikacji dziedzin tylko z pozoru sobie bliskich, takich jak językoznawstwo i literaturoznawstwo. Działacze AKP krytycznie odnosili się też do wzmocnienia kompetencji rektora oraz podkreślali duże znaczenie protestów na uniwersytetach dla organizowania się miejscowych społeczności akademickich.

Pomimo różnic w ocenie reformy, obydwie strony zgodziły się co do pożądanego kierunku zmian: zawarcia ponadzakładowego układu zbiorowego dla całego szkolnictwa wyższego, zwiększenia wydatków na naukę czy demokratyzacji uczelni.

Protesty przeciw reformie trwały do ostatniej chwili, jednak 3 lipca w nocy ustawa zmieniająca szkolnictwo wyższe została przegłosowana przez Sejm.

Piotr Szumlewicz