Leszek Miętek, przewodniczący Rady Branży OPZZ„Transport”, spotkał się ze związkowcami PLL „Lot”. Obecni byli przedstawiciele Związku Zawodowego Personelu Latającego i Pokładowego - organizacji członkowskiej OPZZ. Kierownictwo konfederacji reprezentował Andrzej Radzikowski, wiceprzewodniczący OPZZ, który był inicjatorem spotkania.

Przypomnijmy: przez miesiąc w PLL „Lot” trwało referendum strajkowe, które przeprowadziły związki zawodowe funkcjonujące w spółce. W sporze chodzi o powrót do zarobków z 2010 roku. Wynagrodzenia przed laty spadły, bo „Lot” musiał oszczędzać i ratować biznes.

- Nie żądamy podwyżek jako takich. Chcemy jedynie powrotu do poziomów sprzed 8 lat i dodatków do pensji, które w firmie funkcjonowały przed laty - od prawie trzech lat mówią jednym głosem pracownicy i związkowcy. Tym bardziej, że zarząd firmy podkreśla rosnącą rentowność przedsiębiorstwa i planuje kolejne inwestycje.

Strajk miał być zorganizowany 1 maja. Jednak Sąd Okręgowy w Warszawie w zdecydował, że nie może się odbyć. Nastąpiło to po skierowaniu przez zarząd „Lot” wniosku, by sąd udzielił zabezpieczenia poprzez zakazanie pozwanym związkom ogłoszenia oraz przeprowadzenia strajku.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych z oburzeniem przyjęło decyzję sądu. W swoim oświadczeniu podkreśliło, że Prawo do strajku stanowi jedno z podstawowych uprawnień związków zawodowych, a w aktach międzynarodowych jest ono uznawane za prawo człowieka. Decyzja sądu jest sprzeczna z artykułem 59 Konstytucji RP, zgodnie z którym „związkom zawodowym przysługuje prawo do organizowania strajków pracowniczych.

Mimo to, kierując się odpowiedzialnością za losy pracowników PLL „Lot”, spółki i uwzględniając niedogodności dla pasażerów, związki zawodowe podjęły wspólnie decyzję, aby wstrzymać podjęcie strajku. - Tym samym dajemy czas panu premierowi Morawieckiemu na zajęcie stanowiska w sprawie niepokojów społecznych w spółce – stwierdzili związkowcy na konferencji prasowej. Zamiast strajku we wtorek 1 maja o godz. 6.00 rano przy siedzibie „Lot” w Warszawie zorganizowano pikietę protestacyjną, na której był obecny przewodniczący OPZZ Jan Guz.

Związkowcy podkreślają jednak, że nic się nie zmieniło, bowiem strajk nie jest odwołany, lecz przesunięty w czasie. - Na strajk jesteśmy gotowi zawsze – podkreśla Monika Żelazik, przewodnicząca ZZ Personelu Pokładowego i Lotniczego.

Uczestnicy spotkania Rady Branży „Transport” rozważali możliwe scenariusze wydarzeń w PLL „Lot” i adekwatną reakcję strony związkowej. Powołano Sekcję Lotniczą Rady. Przewodniczący Leszek Miętek podzielił się doświadczeniami z negocjacji i akcji protestacyjnych prowadzonych przez związki zawodowe działające w sektorze kolejowym w Polsce.

Rada Branży „Transport” z uwagą będzie monitorowała sytuację w PLL „Lot”. W zależności od jej rozwoju OPZZ podejmie odpowiednie działania wspierające postulaty pracowników lotniczego przewoźnika.

BP OPZZ