CZAS, JAKOŚĆ I WARTOŚĆ PRACY W POLSKIM BUDOWNICTWIE 


STANOWISKO ZWIĄZKU ZAWODOWEGO „BUDOWLANI” 
W SPRAWIE WYNAGRODZEŃ I CZASU PRACY W BUDOWNICTWIE 


Związek Zawodowy „Budowlani”, po licznych sygnałach dotyczących przekraczania dopuszczalnego w prawie pracy maksymalnego dziennego czasu pracy w budownictwie, wzywa Państwową Inspekcję Pracy do przeprowadzenia pogłębionych kontroli rzeczywistego czasu pracy osób zatrudnionych na budowach. Dopuszczalny czas pracy w Polsce wynosi średnio 40 godzin tygodniowo i średnio 8 godzin dziennie przy pięciodniowym tygodniu pracy. W systemie równoważnego czasu pracy dopuszczalne jest wydłużenie dziennego czasu pracy do 12 godzin (przy utrzymaniu średnio 8 godzin w okresie rozliczeniowym).     Według powszechnej opinii rynek budowlany jest obecnie rynkiem pracownika. Brakuje wykwalifikowanych pracowników placu budowy, brakuje wciąż średniego i wyższego nadzoru inwestycji budowlanych. Według danych pochodzących z różnych źródeł średnie wynagrodzenie netto pracowników budowlanych w styczniu 2019 r. w Polsce wynosiło ponad 16 zł netto (co oznacza mniej niż 4 EUR) i było wyższe o ponad 12% niż przed rokiem. Wykwalifikowany murarz zarabia średnio 18 zł „na rękę” (21 zł w mazowieckim, 17 zł w świętokrzyskim), wykwalifikowany tynkarz średnio 36 zł (40 zł w mazowieckim, 30 w świętokrzyskim), wykwalifikowany glazurnik 19 zł (23 zł mazowieckie, 18 zł świętokrzyskie). To rzeczywiście więcej niż ubiegłych latach. Dostępne dane o wynagrodzeniach odnoszą się jednak do nominalnego czasu pracy i niewiele mówią o rzeczywistym czasie pracy na budowach. Z informacji napływających do naszego Związku wynika, że zarówno pracownicy wykonawczy robót stanu surowego, monterzy instalacji jak i operatorzy maszyn budowlanych pracują znacznie dłużej niż 8 godzin – często 10-12 godz. i że ten dłuższy czas pracy nie jest rekompensowany w wynagrodzeniach w ramach zrównoważonego czasu pracy ani też w formie wypłat za nadgodziny. Wszystko wskazuje więc na to, że średni wzrost wynagrodzeń w branży jest niższy niż wskazany powyżej a przepisy o czasie pracy często naruszane. Powszechnie znany jest fakt, że pracownicy migracyjni w polskim budownictwie zgadzają się na pracę znacznie dłuższą, niż pozwalają na to przepisy. Wydłużanie w ten sposób czasu pracy przez pracodawców stanowi nie tylko łamanie prawa, ale też generuje zagrożenia dla bezpieczeństwa na budowach. 

Nie należy się dziwić niedoborowi wykwalifikowanych pracowników budownictwa w Polsce. Przyczyną jest nie tylko brak zainteresowania młodych ludzi trudną, wyczerpującą i niestabilną pracą. Wynagrodzenia na rynkach krajów Europy zachodniej rosły szybciej niż u nas. W 2018 r. w Belgii  wykwalifikowany pracownik budowlany zarabiał minimum 15.8 EUR na godzinę, w Niemczech blisko 15 EUR na godzinę, w Holandii ponad 14 EUR na godzinę. To płace brutto, ale trzeba pamiętać, że świadczenia towarzyszące płacy są w tych krajach zdecydowanie wyższe i bardziej zróżnicowane a pracownicy budowlani nie przechodzą na emeryturę w wieku 65 lat, lecz wcześniej. Dość stabilne zatrudnienie pozwala im jednocześnie zgromadzić środki, które zapewniają godne życie po zakończeniu aktywności zawodowej. Można więc powiedzieć, że rozbieżność w wysokości wynagrodzeń polskich budowlanych i pracowników w krajach Europy Zachodniej i Północnej pogłębiła się w ostatnich latach. Polscy budowlani szukają i nadal będą szukali lepszej pracy za granicą. W Polsce wynagrodzenia pracowników budownictwa nadal są zbyt niskie a siła nabywcza polskich budowlanych rażąco różni się od siły nabywczej ich zachodnioeuropejskich kolegów. Związek Zawodowy „Budowlani” apeluje do Państwowej Inspekcji Pracy o sprawdzanie przestrzegania przepisów dotyczących czasu pracy na budowach w sposób stały i systemowy, tak by można było ocenić stan rzeczywisty i dynamikę zmian w tym zakresie w kolejnych latach. ZZ „Budowlani” wzywa Główny Urząd Statystyczny do wypracowania narzędzi do badania i dostarczenia wiarygodnych informacji o relacji rzeczywistego czasu pracy w relacji do wynagrodzeń w branży. W przypadku obydwu tych wskaźników dotychczasowe informacje dostarczane przez GUS są dalece niewystarczające. Rynek inwestycyjny i rynek pracy w budownictwie nie są stabilne i podlegają wahaniom koniunkturalnym. Od wielu lat dyskutujemy o tych samych problemach i od lat jesteśmy równie daleko od ich rozwiązania. Wzywamy rząd i organizacje pracodawców do rozmowy, którą zakończymy wreszcie konkretnymi, kompleksowymi ustaleniami i rozwiązaniami dotyczącymi stabilności zatrudnienia, wynagrodzeń, kwalifikacji zawodowych a także mechanizmów negocjacji warunków pracy. Jeśli tak się nie stanie, powyższe stanowisko będzie aktualne jeszcze przez wiele lat. 



Za Zarząd Krajowy 

/-/ Zbigniew Janowski 
Przewodniczący ZZ „Budowlani”