Rok 2018 to rok wyjątkowy – mija 100 lat od odzyskania przez Polskę niepodległości i 100 lat od kiedy Polki uzyskały prawa wyborcze. 

Walka o prawa wyborcze dla kobiet rozpoczęła się już w XVIII wieku. W Polsce kobiety uzyskały je po odzyskaniu suwerenności, potwierdzone 28 listopada 1918 roku, dekretem Tymczasowego Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego. Dekret dotyczący praw wyborczych zapoczątkował zmiany, które teraz wydają się oczywiste, ale wtedy przemeblowywały całe życie społeczne.

W dokumencie z 28 listopada 1918 roku czytamy:

„Art. 1. Wyborcą do Sejmu jest każdy obywatel państwa, bez różnicy płci,
który do dnia ogłoszenia wyborów ukończył 21 lat.”

oraz

„Art. 7. Wybieralni do Sejmu są wszyscy obywatele (lki) państwa,
posiadający czynne prawo wyborcze,
niezależnie od miejsca zamieszkania, jak również wojskowi.”


W efekcie dekretu, w Sejmie Ustawodawczym II RP zasiadło osiem posłanek. Były to Gabriela Balicka, Jadwiga Dziubińska, Irena Kosmowska, Maria Moczydłowska, Zofia Moraczewska, Anna Piasecka, Zofia Sokolnicka oraz Franciszka Wilczkowiakowa. 

W tym dniu nie możemy zapominać, że nie stało się tak, ponieważ Daszyński czy Piłsudski wpadli na pomysł zrównania praw kobiet i mężczyzn. Prawa wyborcze nie były darem, były sukcesem długiego, zapoczątkowanego już w połowie XIX wieku, procesu emancypacji kobiet. Był on okupiony pracą Polek na rzecz równouprawnienia i działaniami ruchów kobiecych, które wpłynęły na decyzję rządu i zapoczątkowały wiele społecznych zmian. To dzięki niezłomności polskich aktywistek żyjemy w zupełnie innej rzeczywistości, a ich walka wtedy zaowocowała lepszym dziś dla nas wszystkich. 

100-lecie przyznania praw wyborczych kobietom jest również dobrą okazją, by oddać hołd naszym prababkom, które nie bały się rewolucji i przypomnieć, że nic nie jest dane raz na zawsze. Dlatego tak ważne jest byśmy wspólnie dbali o naszą rzeczywistość, zwracali uwagę na to jak ważne jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego, w którym każdy ma szansę czuć się doceniany i potrzebny.

AS