Roboty i boty nadchodzą i ludzie muszą się z nimi dogadać. Zwłaszcza, że mogą zająć miejsca pracy w blisko połowie istniejących zawodów. Mogą, ale niekoniecznie muszą. Technologiczna rewolucja już tworzy nowe miejsca zatrudnienia. 



Nie przekonuje to jednak Brytyjczyków, którzy wraz ze wzrostem poziomu automatyzacji w zakładach pracy zaczynają się obawiać o swoje zatrudnienie. Badanie opinii pracujących pokazało, że prawie jedna czwarta Brytyjczyków, czyli 23%, boi się utraty zatrudnienia w związku z automatyzacją. Jest to opinia instytucji analityczno-naukowej Fabian Society. Jeśli przełożyć wynik na całość brytyjskiego społeczeństwa, aż 6 milionów ludzi odczuwa strach przed automatyzacją. Jedynym pozytywnym aspektem przeprowadzonych na wyspach badań jest to, że 73% Brytyjczyków wbrew obawom wierzy w elastyczność ich rynku pracy i uważa, że zdoła się przekwalifikować.

A jak jest w Polsce? Na zadane pracownikom w różnych zakładach pracy pytanie o obawy związane z automatyzacją większość z nich odpowiada zgodnie – „Nie boimy się, maszyna nie jest w stanie zastąpić świetnie wyszkolonego pracownika, co najwyżej może być pomocna w wykonywaniu przez niego pracy”. Strach przed wprowadzeniem robotów do miejsc zatrudnienia wyraża niewiele ponad 10% ankietowanych. Badanie wykazało, że Polska jest miejscem największego optymizmu pracowników w związku z nadchodzącą automatyzacją. 46% ankietowanych deklaruje, że pracodawcy dbają o zespół i przygotowują pracowników do wdrożenia automatyzacji. Dla porównania, w Europie odsetek pracowników, którzy są takiego zdania, wynosi 37%

Najbardziej narażone na automatyzację sektory to: przemysł i przetwórstwo, sprzedaż i handel oraz w biura i urzędy – pracuje tam w sumie 5,6 mln Polaków. W niepamięć będą odchodziły zawody, które nie wymagają wysokich kwalifikacji i są związane z rutynowym, powtarzalnym wykonywaniem poszczególnych czynności.

Technologie już pozwalają zmienić hasło bankowe przez telefon bez potrzeby rozmowy z drugim człowiekiem, a takich możliwości będzie więcej. Wirtualni asystenci już udzielają prostych informacji. Jeśli systemy rozpoznające głos i sztuczna inteligencja będą się rozwijać w takim tempie jak w tej chwili, to w następnej dekadzie będziemy rozmawiać z maszynami jak z ludźmi. Ale automatyzacja dopadnie także rolników czy murarzy – robotyzacja rolnictwa i budownictwa postępuje już nawet w Afryce.


[fot: Pixabay.com]


Łukasz Mycka