Na posiedzeniu Rady OPZZ, 10 kwietnia br., wiele uwagi poświęcono działaniom na rzecz podwyższenia wynagrodzeń, szczególnie w sferze finansów publicznych. Wynagrodzenia tej grupy pracowników były przez wiele lat zamrożone. Aktualnie trwa strajk pracowników oświaty, ale o podwyżki zabiegają również pracownicy wymiaru sprawiedliwości, fizjoterapeuci, psycholodzy oraz grupa zawodów niemedycznych z ochrony zdrowia, administracji publicznej, kultury i sztuki.

Aktualne działania rządu nakierowane na wielomiliardowe wydatki na programy socjalne, przy symbolicznych wzrostach wynagrodzeń, obniżają wartość pracy. To w długofalowej perspektywie niebezpieczne zjawisko. Już dzisiaj w wielu wypadkach pensja nie pełni motywacyjnej roli do podejmowania pracy. W Polsce tylko 63% dorosłych Polek i Polaków pracuje. To jeden z najniższych wskaźników w Unii Europejskiej, a przecież to pracujący wytwarzają dochód narodowy i to z ich podatków opłacane są wydatki państwa. Powoduje to, że płaca obłożona jest bardzo dużymi obciążeniami – ok. 40% składki na ubezpieczenia społeczne, Fundusz Pracy, itp. oraz minimum 18% podatek dochodowy. Nie można zapomnieć o podatku VAT, który płacimy przy wszystkich zakupach – w większości 23%.

Polska gospodarka w dalszym ciągu „konkuruje” niskimi wynagrodzeniami pracowników. To nie rokuje dobrze na przyszłość. W programach rządowych możemy co prawda przeczytać, że będziemy budowali gospodarkę opartą na wiedzy i postępie technologicznym. Nie potwierdzają jednak tego działania i decyzje finansowe rządu. W swoich programowych wystąpieniach związanych z kampanią wyborczą do Parlamentu Europejskiego Premier Mateusz Morawiecki ani razu nie wspomniał o oświacie i jej roli w budowaniu nowoczesnego państwa oraz przyszłości obywateli.

To niepokojące, bo przygotowanie do wyzwań przyszłości rozpoczyna się w szkole. Po podwyżkach od stycznia, na które powołuje się rząd, nauczyciel z wyższym wykształceniem rozpoczynający pracę otrzymuje 2538 zł (brutto) wynagrodzenia. Na 3483 zł (brutto) + do 20% wysługi lat może liczyć nauczyciel dyplomowany. Tytuł ten można uzyskać po minimum 10 latach pracy i spełnieniu wielu procedur, w tym wymagających podnoszenia kwalifikacji. Odbudowa szkolnictwa zawodowego, wymagającego zatrudniania inżynierów z doświadczeniem, jest w praktyce nie do zrealizowania.

Przedstawiciele wszystkich związków zawodowych uczestniczący w posiedzeniu Rady OPZZ poparli protest ZNP i wyrazili solidarność ze strajkującymi.

Biuro prasowe OPZZ