Stopa zastąpienia – jest to relacja emerytury do naszego ostatniego wynagrodzenia. Według ostatniego raportu OECD (Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju) stopa zastąpienia dla Polski wynosi obecnie niespełna 39 proc. Niemiec na emeryturze otrzymuje 51 proc. pensji, Francuz – 60% pensji, Czech - 60% pensji, Słowak – 84% pensji, Holender 96 % pensji, Duńczyk 86% pensji, Irlandczyk – 72% pensji, Portugalczyk – 74% pensji. Jeżeli nic nie zrobimy w najbliższym czasie, to ta stopa zastąpienia w Polsce spadnie do poziomu poniżej 30%. Czyli nasza emerytura nie przekroczy 30% naszych ostatnich zarobków. To zdaniem OPZZ jest nie do zaakceptowania.

Jednym z rozwiązań może być dopuszczenie możliwości pobierania „własnego” świadczenia (emerytury lub renty) ze świadczeniem o charakterze rodzinnym (często zwanym „rentą wdowią”). Analiza rozwiązań występujących w innych krajach Unii Europejskiej prowadzi do wniosku, że w większości z nich dopuszcza się możliwość łącznego pobierania „własnego” świadczenia (emerytury lub renty) ze świadczeniem o charakterze rodzinnym . Przykładowo – takie łączenie świadczeń, bez ograniczeń, jest dopuszczalne w systemie litewskim. W Czechach osoba uprawniona ma prawo do wyższego świadczenia w całości oraz do 50% drugiego świadczenia. W Niemczech prawo dopuszcza możliwość łączenia świadczeń, ale w przypadku gdy ich łączna wysokość przekracza ustalony limit – świadczenie obniża się o 40% tego przekroczenia. Podobna zasada funkcjonuje także we Włoszech – gdzie obniżka wynosi 50% świadczenia, ale kwota limitu do którego nie następuje obniżanie świadczenia jest ponad trzy razy wyższa niż w Niemczech. Dlatego OPZZ wychodzi z postulatem, aby dla emeryckiej wdowy lub wdowca przysługiwało dodatkowo 25% emerytury zmarłego małżonka. OPZZ jest zdania, że dobra kondycja budżetu, oszczędności na waloryzacji (wskaźnik miał być na poziomie 3,26 a jest na poziomie 2,86%) to najlepszy czas na wprowadzenie tego rozwiązania.

B.G.

[fot: www.pixabay.com]