Nawet do 50 stopni Celsjusza – takie temperatury pojawiają się w kabinach operatorów żurawi, którzy pracują zawieszeni nad ziemią od 30 metrów i więcej. Niektóre z nich mają wysokość osiągającą nawet 220 metrów. Dostać się do w pełni oszklonej kabiny można schodkami bądź drabinką, lecz ta druga częściej występuje w Polskich warunkach. Dla przykładu u naszych zachodnich sąsiadów żurawie wyposażane są w klimatyzacje, a za stery można dostać się specjalną windą.



Wysokie zarobki operatorów tych maszyn? W przekonaniu większości społeczeństwa osoby obsługujące żurawie mają pewne „nieudogodnienia”, które są rekompensowane wysokim wynagrodzeniem. Według opinii społecznej problemami obrzydzającymi dany zawód są na przykład: kłopoty z wejściem na wieżyczkę, brak możliwości w cywilizowany sposób zaspokajania swoich potrzeb fizjologicznych czy brak przerwy spowodowany długotrwałym zejściem a potem powrotnym wejściem na górę. Problem tkwi również w tym, że zbliżające się terminy końca inwestycji nierzadko zmuszają operatorów do pracy ponad ustawowo przyjęty czas pracy.

Wbrew opinii publicznej fakty są z goła inne. Mitem okazują się wysokie zarobki operatorów. W żaden sposób nie wynagradzają one trudów tej niewdzięcznej pracy, która przez oszczędności pracodawców stawia pracowników nieraz w dramatycznej sytuacji. O Klimatyzowanych kabinach można sobie tylko pomarzyć, do wejścia na 200 metrowego żurawia służy drabinka a czas pracy to nierzadko 14 godzin. Te warunki nie raz utrudniają nawet ewakuacje operatora dźwigu. Przykład tego mogliśmy doświadczyć choćby ostatnio. Operator zasłabł w kabinie przez zbyt duża temperaturę. Poszkodowanego ściągnęli koledzy w pojemniku na beton, gdyż nie było innej możliwości przetransportowania go na ziemię.

W okresie letnim, zwłaszcza gry na zewnątrz gorąco, w kabinie jest tak samo jak w zamkniętym samochodzie na słońcu. Człowiek po kilku godzinach może umrzeć. Związek Zawodowy „Budowlani” który jest członkiem Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych wraz z Komisją Operatorów Żurawi Wieżowych Związku Zawodowego - Wspólnota Pracy domagają się określenia przez resort górnej granicy temperatur (maksymalnie 28 stopni Celsjusza) i obowiązku przestrzegania 8 godzinnego trybu pracy. Postulatów związkowców jest znacznie więcej niestety wszystkie ich propozycje utknęły w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii.


[fot: Pixabay.com]


Łukasz Mycka