Polski rząd w dniu 3 października br. złożył skargę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w sprawie rewizji dyrektywy o pracownikach delegowanych. Dyrektywa została uchwalona 29 maja 2018, przeważającą większością głosów przez Parlament Europejski. Podobną skargę złożył rząd Węgier.

To bardzo zła wiadomość dla naszych pracowników”- zaznacza przewodniczący OPZZ Jan Guz - „Znów staliśmy się świadkami sytuacji, w której polski rząd staje po stronie biznesu, a nie polskich pracowników.”.

Według przedstawicieli Ministerstwa Spraw Zagranicznych dyrektywa o delegowaniu pracowników utrudnia realizację traktatowej zasady wolności przepływu siły roboczej i usług. ”Jako przedstawiciele pracowników nie możemy zgodzić się z tą tezą”- powiedział Adam Rogalewski, radca OPZZ ds. międzynarodowych- „Już od kilku lat, wraz z europejskimi związkami zawodowymi powtarzamy, że różne traktowanie pracowników, w zależności od kraju pochodzenia ich przedsiębiorstwa delegującego, jest przykładem dyskryminacji, sprzecznej z zasadami Unii Europejskiej.”.

Jak podkreśla OPZZ argument, że przedsiębiorstwa z krajów Europy Wschodniej mogą być konkurencyjne jedynie dzięki niskim kosztom pracy, czyli niskim płacom jest niedorzeczny i upokarzający. Polski rząd chce sprawić, aby pracownicy z różnych krajów konkurowali ze sobą niskimi płacami, zamiast zwiększać wydajność poprzez inwestowanie w innowacje, nowe czyste technologie, szkolenia i kształcenie pracowników, a także poprawę organizacji pracy. To niedopuszczalne, niemoralne i prowokujące wzrost nacjonalizmu.

Rewizja wprowadzając zasadę „równa praca za równą płacę w tym samym miejscu” zrównuje wynagrodzenie naszych pracowników delegowanych do krajów Europy Zachodniej z wynagrodzeniem lokalnych pracowników. Jest to dobry początek wyrównywania poziomu życia wszystkich obywateli Unii Europejskiej. „Pan premier wielokrotnie w swoich przemówieniach podkreślał, że Polacy powinni zarabiać tyle co pracownicy z Niemiec czy innych krajów Europy Zachodniej”. - podkreśla Adam Rogalewski – „Wydaje się, że swoimi działaniami, zaprzecza swoim słowom. Ratyfikowanie tej dyrektywy zrównałoby wynagrodzenie polskich pracowników delegowanych z ich niemieckimi kolegami i koleżankami.”.

Dyrektywa zawiera wszystkie najważniejsze postulaty OPZZ i europejskich związków zawodowych, jak również została uchwalona w ramach kompromisu, który od zawsze był podstawa działania UE.

Jako reprezentatywna centrala związkowa w Polsce od dawna domagamy się równego traktowania polskich pracowników za granicą. Aktywnie dzialiśmy na poziomie krajowym jak i europejskim na rzecz rewizji tej ważnej dyrektywy. Między innymi skrytykowaliśmy Rząd RP za przeciwstawnie się rewizji w ramach procedury tak zwanej „żółtej kartki”. Uczestniczyliśmy w różnych spotkaniach z przedstawicielami Komisji Europejskiej czy Parlamentu Europejskiego. To w siedzibie OPZZ w ubiegłym roku doszło do podpisania wspólnej deklaracji związków zawodowych Grupy Wyszehradzkiej, popierającej rewizję dyrektywy.

„Niestety dzisiaj jako przedstawiciele polskich pracowników uważamy, że Polski rząd jest nieuczciwy.”. – podkreśla Jan Guz. „Nie zgadzamy się z tym, aby sankcjonować sytuację w której polski pracownik, wykonując dokładnie taką samą pracę jaką wykonuje jego zachodnioeuropejski kolega, otrzymywał niższe wynagrodzenie, tylko dlatego, że jest z Polski.”

Należy również podkreślić, że OPZZ do dzisiaj nie otrzymał odpisu skargi do TSEU, co pokazuje po raz kolejny, że rząd polski ignoruje zasady dialogu społecznego i partnerów społecznych.

AS/AR