Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zaproponowało podniesienie minimalnego wynagrodzenia w 2019 r. do 2250 zł i stawki godzinowej do 14,7 zł. 

Obecnie minimalne wynagrodzenie miesięcznie wynosi 2100 zł, czyli 47,3% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia na bieżący rok. Minimalna stawka godzinowa wynosi 13,70 zł. Minimalna propozycja wynikająca z przepisów to 2217 zł, a minimalna stawka godzinowa 14,5 zł. Rząd zaproponował nieco wyższe stawki, aby utrzymać płacę minimalną na poziomie ok. 47% w stosunku do średniej płacy. Naszym zdaniem to zdecydowanie za mało. Od wielu lat argumentujemy, że minimalne wynagrodzenie powinno wynosić co najmniej połowę średniego. Dlatego proponujemy, aby w przyszłym roku minimalna płaca miesięczna wzrosła o 283 zł i była ustanowiona na poziomie 2383 zł. Jednocześnie wnioskujemy, aby minimalna płaca godzinowa została podniesiona do 15,50 zł. Przy rosnących cenach i kosztach życia to i tak wciąż bardzo niskie stawki.

Sejm przegłosował nowelizację ustawy o związkach zawodowych. 

To wynik realizacji wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który 2 czerwca 2015 roku, na wniosek OPZZ, orzekł, że w Polsce nie ma swobody zrzeszania się w związkach zawodowych. Trybunał nakazał wtedy wykonanie wyroku niezwłocznie po jego ogłoszeniu i zmianę przepisów tak, aby tworzyć i zrzeszać się w związkach zawodowych mogli wszyscy pracownicy bez względu na rodzaj zatrudnienia. Po 3 latach jest nowa ustawa, zgodnie z którą pracujący na umowach cywilnoprawnych i samozatrudnieni będą mogli wstępować do związków zawodowych. To istotna poprawa sytuacji osób pracujących w ramach umów niestandardowych i sukces naszej centrali. Jednocześnie od wielu lat apelujemy, aby nie tylko poprawić sytuację osób zatrudnionych na umowach nieetatowych, ale też ograniczyć skalę śmieciówek. Niestety na tym polu nie ma dobrej zmiany.

Rada OPZZ województwa mazowieckiego zadeklarowała, że w ciągu najbliższych miesięcy podejmie działania na rzecz radykalnego ograniczenia umów cywilno-prawnych i zamiany umów niestandardowych na etaty.

Obecnie setki tysięcy pracowników, niezgodnie z polskim prawem, pracują w ramach różnych rodzajów umów śmieciowych, gdy są spełnione wszystkie warunki pracy etatowej. W prawie pracy nie ma swobody narzucania umów przez pracodawcę. Gdy praca jest wykonywana w miejscu i czasie wskazanym przez pracodawcę oraz pracownik jest podporządkowany kierownictwu pracodawcy, to powinniśmy mieć do czynienia ze stosunkiem pracy. Zatrudnianie na inne rodzaje umów w sytuacji, gdy są spełnione kodeksowe warunki pracy etatowej, stanowi złamanie polskiego prawa i powinno być bezwzględnie karane. Rozpowszechnianie się umów śmieciowych stanowi nie tylko złamanie polskiego prawa, ale przyczynia się do spadku bezpieczeństwa pracy. W takich branżach jak transport, służba zdrowia czy energetyka wprowadzanie niestandardowych umów jest niebezpieczne tak dla pracowników, jak i odbiorców usług. Dlatego mazowieckie struktury OPZZ zadeklarowały, że będą monitorować mazowiecki rynek pracy i nagłaśniać przypadki zatrudniania niezgodnego z prawem. Jednocześnie od lat największe centrale związkowe naciskają, aby PIP miała możliwość automatycznej zamiany umów cywilnoprawnych na etaty.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych według szybkiego szacunku w maju 2018 r. w stosunku do poprzedniego miesiąca wzrosły o 0,1%, a w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku wzrosły o 1,7%. 

W ciągu ostatniego roku doszło do radykalnego wzrostu cen paliwa do prywatnych środków transportu – aż o 9.0%. Ceny żywności i napojów alkoholowych wzrosły o 3,0%, a nośników energii o 1,6%. Niestety w tym samym czasie wciąż wielu pracowników nie miało żadnych podwyżek, a płace w sferze budżetowej od 8 lat nie są waloryzowane.

Zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT zwolnił dyscyplinarnie przewodniczącą Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego, Monikę Żelazik. 

Zdaniem OPZZ zarzuty wobec Żelazik są bezpodstawne i stanowią część nagonki na związki zawodowe, która od wielu tygodni trwa w PLL LOT. Prawo pracy nie przewiduje kar dla pracowników za informowanie opinii publicznej o tym, że są niezadowoleni z warunków ich pracy, zaś groźby i szykany wobec związków zawodowych są sprzeczne z Konstytucją RP i ustawą o związkach zawodowych,. Zarząd PLL LOT nie tylko nie dba o godne warunki pracy, ale też łamie podstawowe prawa pracownicze i dąży do zastraszenia związków zawodowych, których działanie stanowi ważny element demokratycznego państwa prawa. Dlatego wyrażamy pełną solidarność z Moniką Żelazik i apelujemy o natychmiastowe przywrócenie jej do pracy. W środę, 13 czerwca w Warszawie, przed siedzibą zarządu PLL LOT, odbyła się pikieta solidarnościowa z Moniką Żelazik, organizowana przez ZZ PPiL oraz Radę OPZZ województwa mazowieckiego. W solidarnościowej manifestacji uczestniczyli także przedstawiciele innych organizacji członkowskich OPZZ.

Olbrzymie różnice poziomu bezrobocia w obrębie UE. Najniższe bezrobocie zanotowano w Czechach – 2,2%, na Malcie – 3,0% i w Niemczech – 3,4%. 

Najwyższą stopę bezrobocia odnotowano w Grecji – 20,8%, w Hiszpanii – 15,9% i we Włoszech – 11,2%. Olbrzymie różnice w poziomie bezrobocia między krajami należącymi do Unii utrudniają zacieśnienie integracji i przyczyniają się do osłabienia Wspólnoty. Jeżeli UE ma w większym stopniu się jednoczyć, powinna prowadzić politykę zrównoważonego rozwoju, w ramach której różnice w poziomie płac, zatrudnienia czy podatków w jej obrębie są znacznie mniejsze niż obecnie.

Główny Urząd Statystyczny przedstawił dane dotyczące różnych kryteriów ubóstwa w Polsce.

W 2017 roku w gospodarstwach domowych o wydatkach poniżej granicy ubóstwa skrajnego (tzn. poniżej poziomu minimum egzystencji) żyło 4,3% osób. W 2016 r. poniżej tej granicy żyło 4,9% osób, w 2015 r. 6,5%, a w 2014 r. 7,4%. Obecnie około 1,65 mln osób w Polsce żyje w skrajnej nędzy. W większości wyróżnionych grup skala ubóstwa zmniejszyła się, co najbardziej dotyczy rodzin wielodzietnych. Są jednak też grupy, w których skala ubóstwa wzrosła. W gospodarstwach jednoosobowych stopa bezwzględnego ubóstwa wzrosła z 2,0% do 2,1%. Wśród osób w wieku 65+ zwiększyła się z 3,4% do 3,6%. Wzrosła też skala ubóstwa wśród emerytów – z 3,9% do 4,4%, wśród pracujących na własny rachunek – z 2,2% do 2,6% oraz wśród osób z wykształceniem średnim – 2,7% do 2,8%. Zwiększył się poziom biedy w miastach do 20 tys. osób – z 4,0% do 4,1% oraz w największych miastach o liczbie ludności ponad 500 tys. – z 1,1% do 1,5%.

ZNP wskazuje na marnotrawstwo środków publicznych przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. 

Anna Zalewska otrzymała w 2017 r. nagrody w łącznej kwocie 75,1 tys. zł brutto. Ponad 83 tys. zł ministerstwo edukacji wydało na publikację w mediach listu Anny Zalewskiej w sprawie zmian w edukacji. Prawie 270 tys. zł pochłonęła produkcja czterech spotów promujących reformę emitowanych głównie w mediach rządowych. Remont siedziby MEN w Warszawie kosztował w latach 2016-2017 ponad 4,5 mln zł, w tym tylko na odnowienie piwnic w gmachu przy al. Szucha wydano ok. 1,4 mln zł, a na zakup mebli – ponad 1,1 mln zł. Setki milionów złotych kosztowało wdrożenie w 2017 r. przeforsowanej przez Zalewską reformy edukacji. Związek Miast Polskich oszacował koszt reformy w 2017 r. na 1 mld zł. Efekty reformy dotknęły także nauczycieli, a według danych Systemu Informacji Oświatowej (SIO) od września 2017 r. pracę straciło 6668 pedagogów. To nie jest dobra zmiana.

Piotr Szumlewicz

(fot. pixabay.com)