Związkowcy Teamsters Local 700, związku który reprezentuje 2,032 pracowników miejskich, nie są zadowoleni z przebiegu rozmów z władzami Chicago dotyczących nowych zbiorowych umów zatrudnienia. Mają one zastąpić 10-letnie kontrakty, które wygasły sześć miesięcy temu. Strony są na razie dalekie od porozumienia.

Becky Strzechowski, przewodnicząca Teamsters Local 700, powiedziała, że związek ma zaplanowane trzy sesje negocjacyjne do końca tego tygodnia, od których będzie zależeć, czy uda się uniknąć strajku. - Możemy głosować w sprawie zgody na rozpoczęcie strajku - stwierdziła Strzechowski. Nie oznacza to jednak,  że będziemy strajkować, a to czy strajk się odbędzie, będzie zależało od wyników kolejnych sesji negocjacyjnych - dodała.

- Skutki naszego strajku byłyby katastrofalne - powiedział w rozmowie z dziennikarzem “Chicago Sun-Times” członek związku, który pozostał anonimowy ze względu na trwające negocjacje ws. zbiorowej umowy.

Dziesięcioletni kontrakt, który wygasł 30 czerwca ub. roku, gwarantował niektórym pracownikom 26-procentową podwyżkę w ciągu 10 lat oraz inne dodatki. Umowa obejmowała również specjalne stawki dla kierowców zatrudnianych sezonowo.

BP OPZZ