Millenialsi – jest to termin, którym określa się ludzi urodzonych na przestrzeni lat 80-tych,90-tych i początkowych lat 2000. Są często nazywani „pokoleniem Milenium”, „następną generacją” czy „pokoleniem cyfrowym”. 


W Polsce ludzie z tego pokolenia pochodzący z małych miejscowości bardzo często wyjeżdżają do większych miast by studiować w większych ośrodku albo przynajmniej znaleźć tam ciekawszą pracę. Zostają już tam zazwyczaj na stałe i nie chcą wracać z powrotem. Często nazywani słoikami czerpią dużą satysfakcję z pracy i życia w wielkim mieście. Tak samo do niedawna było w USA. Coraz częściej wśród amerykańskich millenialsów obserwowane jest zjawisko odwrotne: małe i średniej wielkości miasta przyciągają aktywnych zawodowo absolwentów wyższych uczelni. Pojawił się nawet termin „bumerang” na określenie osób, które po latach spędzonych w metropoliach wracają w rodzinne strony. Miasta średniej wielkości coraz częściej postrzegane są, jako miejsca gdzie żyje się taniej i bliżej rodziny. Stanowią też ofertę bardziej przyjemnego, choć nadal miejskiego życia. Te powroty to także szansa rewitalizacji i współtworzenia miasta. Zwłaszcza, że równocześnie z nowym biznesem pojawiają się inwestycje w miejska infrastrukturę.

W Polsce trend migracji młodego społeczeństwa do metropolii jest nadal aktualny. Młodzi nie widzą dla siebie perspektyw w mniejszych miejscowościach. Tłumaczą, że w swoich rodzinnych miejscowościach znalezienie pracy jest bardzo trudne, a nawet, jeżeli już ją uzyskają, to w żaden sposób nie spełnia ona ich wymogów finansowych czy też ambicjonalnych.


[fot: Pixabay.com]


Łukasz Mycka