W dniach 26 maja – 8 czerwca 2018 r. w Genewie obradowała 107 Sesja Międzynarodowej Konferencja Pracy. 

OPZZ reprezentowali: Jacek Dubiński – członek Rady OPZZ, przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Marynarzy i Rybaków, przewodniczący Rady OPZZ Województwa Zachodniopomorskiego, członek zespołu problemowego Rady Dialogu Społecznego ds. międzynarodowych oraz Anetta Stawińska – członkini Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Zakładów Azotowych „Puławy” S.A. 

Jacek Dubiński pełnił funkcję zastępcy delegata strony pracowniczej, a Anetta Stawińska w pracach MKP uczestniczyła jako ekspertka. Sesja odbywała się pod hasłem: „Budowanie Przyszłości z Godną Pracą”. Wielkie litery nie są przypadkowe, bo na co dzień ich nie widać. Czym jest bowiem jest Godna Praca? W swoim tegorocznym wystąpieniu pierwszomajowym w Szczecinie wyjaśniłem, że godna praca to taka praca, w rezultacie której głowa rodziny, niezależnie od płci, pracując 8 godzin dziennie, przez pięć dni w tygodniu, zapewnia swojej rodzinie GODNE ŻYCIE.

W Genewie różne aspekty tego godnego życia rozpatrywaliśmy w czterech tematycznych komitetach:

  • Skuteczna współpraca rozwojowa MOP na rzecz wspierania Celów Zrównoważonego rozwoju;
  • Przemoc i molestowanie kobiet i mężczyzn w miejscu pracy;
  • Dyskusja okresowa na temat celu strategicznego – dialog społeczny i trójstronność, zgodnie z działaniami następczymi do Deklaracji MOP dotyczącej sprawiedliwości społecznej na rzecz uczciwej globalizacji z 2008 r.
  • Informacje i sprawozdania na temat stosowania konwencji i zaleceń MOP

Najtrudniejszy bój o godność pracy stoczyli nasi przedstawiciele w Komitecie II. Jakkolwiek bowiem wszyscy, nawet pracodawcy, uznali przemoc, molestowanie oraz inne formy „nacisku” na pracownika w miejscu pracy za naganne, obrzydliwe i godne potępienia, to „ubranie” przeciwdziałania tym grzechom cywilizacyjnym w formę konwencji lub zalecenia MOP napotkało wyjątkowo silny opór ze strony… pracodawców. Strona pracodawców wyrażała swoje niezadowolenie w różny sposób. Począwszy od sporów o każdą literę proponowanego dokumentu, a skończywszy na opuszczaniu sali obrad. Postawa pracodawców sprowadzała się do stwierdzenia: „potępiamy, ale nie chcemy odpowiadać za tego typy akty w naszych zakładach pracy!!!” W końcu jednak rozsądek i pragmatyzm, prezentowany przez przedstawicieli związkowych zwyciężył i możemy się spodziewać, iż w przyszłym roku ujrzy światło dzienne stosowny instrument MOP.

W kwestii zrównoważonego rozwoju dyskusja i uzgodnienia przebiegły w miarę sprawnie.

Dialog społeczny, trójstronność oraz układy zbiorowe pracy zostały przedyskutowane, przy sporej ilości iskrzeń, jednakże w efekcie całej serii rozmów plenarnych, kuluarowych i wręcz lobbystycznych ze strony związkowej osiągnęliśmy wszystkie z założonych celów. Konkluzje końcowe, zwłaszcza dotyczące roli układów zbiorowych w dialogu trójstronnym były rzeczywiście satysfakcjonujące. Ze strony polskiej, przy naszym dość kulejącym dialogu społecznym pozytywnym elementem okazały się tzw. transgraniczne układy zbiorowe, zawarte tuż przed Sesją MOP, przez Federację Związków Zawodowych Marynarzy i Rybaków (OPZZ) ze szwedzkim armatorem STENA LINE.

Ewa Podgórska-Rakiel (Solidarność), pełniąca w tym roku funkcję delegatki strony pracowniczej, dzielnie walczyła w komitecie standardów zabierając istotny głos w kwestiach przestrzegania Konwencji i Zaleceń MOP w Algierii i Japonii.

W swoim wystąpieniu na forum plenarnym Sesji Ewa Podgórska-Rakiel, odnosząc się do dialogu społecznego w naszym kraju, stwierdziła m.in.: „[….] Bez dialogu trójstronnego żadna władza, żaden pracodawca i żadna organizacja związkowa nie będą posuwały się na przód w kierunku rozwoju i polepszania standardów pracy. Od lat rola MOP w szerzeniu trójstronnych zasad na rzecz sprawiedliwości społecznej i uczciwej globalizacji jest bezdyskusyjna, za co należy podziękować. Dziękuję więc w imieniu polskiej delegacji pracowniczej obecnej na tegorocznej Sesji MOP. Przy tej okazji pozwolę sobie jednak wyrazić nadzieję, że polski rząd będzie w pełni realizował standardy MOP w zakresie dialogu trójstronnego. Nie wszystkie w Polsce podejmowane przez rząd działania w zakresie ustawodawstwa, realizowane są w drodze pełnej współpracy i dialogu trójstronnego. Niektóre akty prawne procedowane są w pośpiechu, trafiają do partnerów społecznych zbyt późno. Związki zawodowe muszą interweniować domagając się przestrzegania terminów konsultacji […]”.

Z kolei swoisty komentarz do dialogu społecznego oraz przestrzegania standardów MOP dodały, wzbudzając serdeczny śmiech wszystkich stron dialogu reprezentowanych w Genewie, wystąpienia przedstawicieli rządów Turcji i Arabii Saudyjskiej, sławiące demokrację i dialog społeczny w ich krajach. A tak na marginesie to bazując na doświadczeniach obecnej i ponad 7 innych sesji MOP mogę śmiało stwierdzić, że tak demokratyczne kraje jak USA, Australia i Kanada, nie widzieć czemu, zawsze głosują przeciwko rozszerzeniu praw pracowniczych. Pozostawię to bez komentarza.

W trakcie sesji uchylono, w drodze głosowania, 6 nieaktualnych Konwencji MOP oraz trzy nieaktualne Zalecenia. Przyjęto ważne uzupełnienia do Konwencji dotyczącej pracy na morzy z 2006 r., regulujące status marynarza w przypadku napadu pirackiego i porwania statku. Marynarz pozostaje, w takim przypadku w stałym stosunku pracy, a jego rodzina otrzymuje wszystkie należności.

Końcowym elementem polskiej strony Sesji było spotkanie całej polskiej delegacji z J.E. Zbigniewem Czechem, Ambasadorem RP, Stałym Przedstawicielem RP przy Biurze Narodów Zjednoczonych w Genewie. Nie obyło się bez miłej niespodzianki. Nasza Koleżanka Anetta Stawińska uświetniła to spotkanie znakomitym koncertem fortepianowym muzyki klasycznej. Brawo OPZZ!

Jacek Dubiński

Członek Rady OPZZ