Jesień 2018 będzie naprawdę bardzo gorąca i to nie jest zapowiedź pogodowa synoptyków, tylko ogromnych strajków pracowniczych. W naszym kraju na 22 września zapowiedziana jest manifestacja OPZZ przeciwko antypracowniczej polityce Rządu a na świecie? Zapowiedziany na koniec września strajk personelu pokładowego Ryanair’a, który według związkowców, jeżeli nie osiągną porozumienia z zarządem, będzie największy nie tylko w historii firmy, ale też w historii całego lotnictwa cywilnego.

Wakacje upłynęły Ryanair'owi pod znakiem opóźnionych i odwołanych lotów. 10 sierpnia doszło do największych strajków w historii irlandzkiej linii lotniczej. Tego dnia strajkowali piloci Ryanair'a w kilku europejskich krajach. Przewoźnik musiał odwołać kilkaset lotów, przez co ucierpiało wielu pasażerów. Po tej akcji Ryanair na chwilę zażegnał spór i podpisał porozumienie z irlandzkimi pilotami. 

Związki reprezentujące personel pokładowy we Włoszech, Belgii, Portugalii, Hiszpanii i Holandii w piątek zagroziły ze wspólnym liście do zarządu Ryanair’a, że jeżeli nie dojdzie do porozumienia, to protesty przedłużą się na jesień. Zapowiadają, że do akcji strajkowej zaproszą także zrzeszonych w swoich organizacjach pilotów i pracowników obsługi naziemnej. Związkowcy domagają się m.in. podwyżek oraz zawierania kontraktów zgodnie z prawem krajów, z których pochodzą, a nie zawieranych na podstawie irlandzkiego prawa.

Ostateczna decyzja w sprawie ogłoszenia strajku ma nastąpić 13 września aczkolwiek planowaną datą protestu jest ostatni tydzień września.

Jesienią zeszłego roku niezadowoleni z warunków pracy piloci masowo rezygnowali i przechodzili do konkurencyjnego przewoźnika. Czego następstwem było odwołanie około 20 tysięcy lotów. Pracownicy, którzy pozostali postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Postawili zarządowi Ryanair ultimatum. A mianowicie, albo uzna związki zawodowe, albo rozpocznie się strajk, którego data planowana była na 20 grudnia ubiegłego roku. Prezes linii nie miał wyjścia i musiał ulec postulatom pracowniczym. Ostatecznie zaakceptowano obecność związków zawodowych.

Pod koniec kwietnia 2018 roku doszło do spotkania przedstawicieli związków zawodowych z Włoch, Portugalii, Belgii i Hiszpanii z zarządem Ryanair. Przedmiotem rozmów było niezadowolenie pracowników z form zatrudnienia, ponieważ przeważająca większość z nich jest zatrudniona na niestandardowych kontraktach. Według związkowców jest to łamanie prawa międzynarodowego a dokładnie Traktatu Rzymskiego.

Związki zakładowe zgłosiły szereg spraw: problem zwolnień lekarskich, ignorowanie praw rodzicielskich, niewystarczający czas odpoczynku, dwunastogodzinne zmiany i wiele innych. Związkowcy domagają się, aby linie przestrzegały ich krajowego prawa pracy.

Przedstawiciele Ryanair’a, wbrew temu, o co postulują związki zawodowe, wielokrotnie powtarzali, że warunki, jakie zapewniają swoim pracownikom, są konkurencyjne i często lepsze od tych, które oferują jego rywale, a żądania związków są nieuzasadnione.


[Fot: Pixabay.com]


Łukasz Mycka