Niewolnik – „stan lub położenie jednostki względem której stosowane postępowanie w całości lub w części wynikające z prawa własności, zaś handel niewolnikami oznacza i obejmuje wszelkie czynności związane ze schwytaniem, nabyciem jakiejkolwiek osoby lub rozporządzeniem nią w celu uczynienia z niej niewolnika, wszelkie czynności związane z nabyciem niewolnika w celu sprzedaży lub zamiany, wszelkie czynności dotyczące sprzedaży lub zamiany osoby nabytej dla tych celów, jak również w ogóle wszelki rodzaj handlu lub przewozu niewolników jakimikolwiek środkami transportu.” Oficjalnie niewolnictwo zakończyła Konwencja Genewska w 1956 roku.



Wpis ten brzmi jak karta z podręcznika do historii, lecz w pewnej mierze dotyczy to wydarzeń, które mają miejsce w naszej rzeczywistości. Mowa o strajku we Włoszech w rejonie Foggii, miejscu owianym złą sławą obozów pracy. Robotnicy z Afryki są traktowani bez poszanowania jakichkolwiek praw pracowniczych czy ludzkiej godności. Przewożeni z miejsca na miejsce, w zależności od aktualnego zapotrzebowania na siłę roboczą, bez ubezpieczeń czy dostosowania wynagrodzeń do stawek minimalnych. Ignorowane są również przepisy BHP i ewidencje czasu pracy. Innymi słowy – ludziom, którzy uciekli z biednych krajów przez niedostatkiem, na prowincji europejskiego kraju rozwiniętego funduje się kolejny koszmar.

Zatrudnienie przy zbiorach pomidorów w tym regionie znaleźli nie tylko robotnicy z Afryki, lecz także pracownicy z Polski, Bułgarii czy Rumunii. Choć prawie wszyscy z nich mają pozwolenie na pobyt we Włoszech,  niewielu z nich może cieszyć się warunkami pracy oraz wynagrodzeniem, jakie teoretycznie gwarantuje włoskie prawo. Zmuszani są do mieszkania w skrajnie złych warunkach a zapłata, jakiej mogą oczekiwać jest to średnio 1 Euro za 100kg zebranych pomidorów.

Bardzo zła sytuacja egzystencjonalna i zarobkowa wywołała w imigracyjnej społeczności duże niepokoje i oburzenie. Sprawa dodatkowo się skomplikowała po dwóch wyglądających niemalże identycznie wypadkach, które wydarzyły się w zeszłą sobotę i poniedziałek. W sumie zginęło 16 osób a 4 zostały ranne. W Obu przypadkach scenariusz wyglądał tak samo ciężarówka przewożąca pomidory zderza się z busem którym podróżowali pracownicy plantacji wracający do kwater. Szef włoskiego MSW oraz wicepremier Matteo Salvini, na łamach Reutera powiedział - "jest to problem mafii". "W prowincji Foggia występuje przestępczość mafijna, którą chcę wyeliminować ulica po ulicy, miasteczko po miasteczku, wszelkimi legalnymi środkami" - dodał. Reuters podkreśla, że choć włoski rząd zapewnił w tym tygodniu, że będzie walczył z łamaniem praw pracowniczych, poprzednio podobne obietnice nie były spełniane. 

W manifestacjach, które odbyły się w środę uczestnicy demonstracji, głównie pochodzący z Afryki Subsaharyjskiej skandowali - „Nie jesteśmy niewolnikami", "Nie - wyzyskowi". Manifestanci wyruszyli rano z obozu, w którym mieszkają, tzw. wielkiego getta, by dotrzeć do leżącej około 10 km dalej Foggii. W marszu wzięło udział około 200 osób. 


[fot: Pixabay.com]

Łukasz Mycka