W marcu br., po długotrwałej kampanii związków związkowych, weszła w życie irlandzka ustawa, która zakazuje umów typu „zero godzin”. Umowy te podlegały krytyce ze względu na liczne problemy, z którymi borykają się pracownicy zatrudnieni na tej podstawie. Przede wszystkim nie mają gwarantowanych, określonych godzin pracy, mimo że często pracują w zwykłych godzinach. Ustalanie godzin pracy leży całkowicie w gestii pracodawcy, a pracownicy muszą być dyspozycyjni i gotowi do przybycia do pracy w dowolnym momencie na żądanie swojego szefa. Pracownicy nie mają pewności co do czasu pracy i dochodów, co utrudnia planowanie finansów i innych wydatków, takich jak opieka nad dziećmi. Ponadto pracownicy zgłaszają, że odmawia się im pożyczek bankowych i hipotecznych z powodu braku gwarantowanych godzin w umowach pracy. Niepewność zatrudnienia wywołuje stres i niepokój wśród wielu pracowników.

Patricia King, Sekretarz Generalna Irlandzkiego Kongresu Związków Zawodowych (TUC), określiła ustawę zakazującą umów typu „zero godzin” jako „jeden z najważniejszych elementów prawa pracy ustanowionych w ciągu ostatnich 20 lat". Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych gratuluje związkom zawodowym w Irlandii sukcesu. Komisja ds. Niskich Płac jest niezależnym organem, który doradza rządowi Wielkiej Brytanii w kwestii minimalnej płacy krajowej. Wystosowała ona do brytyjskiego rządu zalecenie przyjęcia niemal identycznych środków, jak te wprowadzone w ustawodawstwie irlandzkim. Analiza TUC pokazuje, że w Wielkiej Brytanii jest 850.000 pracowników zatrudnionych na podstawie umów typu „zero godzin”. TUC będzie naciskać, aby zakaz obowiązywania umów typu „zero godzin” został wprowadzony przez rząd Wielkiej Brytanii.

KD