The Washington Post informuje, że około dwie trzecie światowej podaży kakao pochodzi z Afryki Zachodniej, gdzie według raportu Departamentu Pracy Stanów Zjednoczonych z 2015 r., ponad 2 miliony dzieci było zaangażowanych w pracę przy uprawie kakao. Typowe gospodarstwo kakaowe na Wybrzeżu Kości Słoniowej jest małe – mniej niż 10 akrów – a jego roczny dochód wynosi około 1900 dolarów. Około 60 procent ludności wiejskiej w kraju nie ma dostępu do energii elektrycznej, a według UNESCO wskaźnik alfabetyzacji na Wybrzeżu Kości Słoniowej sięga około 44 procent. Przy tak niskich wynagrodzeniach rodzice Wybrzeża Kości Słoniowej często nie mogą sobie pozwolić na koszty wysyłania dzieci do szkoły – zamiast tego korzystają z ich pracy w gospodarstwie. Według amerykańskiego Departamentu Pracy większość z 2 milionów robotników dziecięcych w przemyśle kakaowym żyje na farmach rodziców, wykonując niebezpieczną pracę - wymachiwanie maczetami, przewożenie ciężkich ładunków, rozpylanie pestycydów.

Światowe firmy produkujące czekoladę prawie dwie dekady temu zobowiązały się do zaprzestania używania kakao zbieranego przez dzieci. Jednak większość czekolady, którą kupujemy, nadal zawdzięczamy ich pracy. Branża, której sprzedaż szacowana jest na 103 miliardy dolarów rocznie, wydała ponad 150 milionów dolarów w ciągu 18 lat na rozwiązanie tego problemu. 

W ciągu ostatniej dekady firmy czekoladowe zobowiązały się m.in. do zakupu coraz większej ilości kakao certyfikowanego przez jedną z takich gruo jak Fairtrade, czy Rainforest Alliance. Mars zgłasza zakup około połowy kakao z certyfikowanych źródeł; Hershey zgłasza 80 procent. W zamian za spełnienie standardów etycznych grup rolnicy otrzymują o 10 procent więcej za swoje kakao. Jednak niektóre firmy przyznają, że takie certyfikaty są nieadekwatne do wyzwań związanych z pracą dzieci. Kontrole w gospodarstwach są sporadyczne i zazwyczaj ogłaszane z wyprzedzeniem. Przedstawiciele grup certyfikujących przyznają, że ich etykiety są niedoskonałymi narzędziami eliminowania pracy najmłodszych. Wyższe ceny certyfikowanego kakao i wysiłki mające na celu zorganizowanie spółdzielni rolniczych są krokami w kierunku zwalczenia problemu wyzysku dzieci.

KD