Rada Ministrów skierowała do Sejmu RP projekt ustawy tzw. okołobudżetowej wprowadzającej zmiany w szeregu ustaw, które uzasadniane są przez rząd potrzebą ograniczania wydatków w budżecie państwa na rok 2019. To interesujące uzasadnienie, ponieważ rząd jednocześnie twierdzi, że sytuacja budżetu państwa jest dobra i prognozuje na kolejny rok kontynuację wzrostu gospodarczego kraju. OPZZ przedstawił Ministrowi Finansów i Marszałkowi Sejmu RP negatywną opinię do tego projektu ustawy, z uwagi na zawarte w dokumencie niekorzystne dla pracowników rozwiązania w zakresie m.in. wysokości odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych (zfśs) oraz wydatkowanie środków z Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych niezgodnie z celami powołania tych Funduszy.

Rząd przyjął, że na 2019 r. zmieni się wysokość odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych. Bazą dla ustalania wysokości odpisu będzie wysokość wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w drugim półroczu 2013 r., ogłoszonego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego (3278,14 zł) w miejsce wysokości wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w drugim półroczu 2012 r. obowiązującej dla wysokości odpisu w 2018 r. (3161,77 zł). Nie będzie to zatem pełne odmrożenie wysokości odpisu, o co postulowało OPZZ, a jego wzrost jedynie o 43,64 zł (3,7%).

Jeśli Sejm RP nie zmieni decyzji rządu, podstawowy odpis dna jednego zatrudnionego zwiększy się z obowiązującego w tym roku (1185,66 zł) do wysokości 1229,30 zł. Rok 2019 byłby zatem kolejnym, w którym wysokość odpisu nie kształtowałaby się wprost wynikając z zapisu ustawy o zfśs, która mówi, że wysokość odpisu podstawowego wynosi w danym roku na jednego zatrudnionego zasadniczo 37,5% przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej w roku poprzednim lub w drugim półroczu roku poprzedniego, jeżeli przeciętne wynagrodzenie z tego okresu stanowiło kwotę wyższą. Byłaby to kontynuacja niekorzystnej dla najuboższych pracowników polityki w zakresie zfśs. Ze środków zakładowego funduszu świadczeń socjalnych finansowana jest bowiem działalność socjalna organizowana na rzecz najuboższych pracowników, w tym dofinansowanie zakładowych obiektów socjalnych oraz tworzenie zakładowych żłobków, klubów dziecięcych, przedszkoli oraz innych form wychowania przedszkolnego. Środki wykorzystywane są ponadto na usługi wypoczynku, działalność kulturalno-oświatowa, sportowo-rekreacyjna oraz udzielanie pomocy materialnej - rzeczowej lub finansowej, a także zwrotnej lub bezzwrotnej pomocy na cele mieszkaniowe dla pracowników.

OPZZ, w opinii do projektu ustawy, przedstawiło postulat wzrostu odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych na 2019 r. do wysokości 1526,25 zł. Jednocześnie uważamy, że należy wyrównać pracownikom straty wynikające z wieloletniego utrzymywania podstawy odpisu na niższym od ustawowego poziomu poprzez na przykład jednorazową rekompensatę. Oznacza to, że w 2019 r. odpis na jednego zatrudnionego (1526,25 zł) powinien powiększyć się o 1106,11 zł (efekt wieloletniego zamrożenia odpisu) i wynieść 2632,36 zł, czyli o 214% więcej niż proponuje się w projekcie ustawy.

Na realizację postulatu OPZZ pozwala zarówno korzystny stan budżetu państwa jak i dobra kondycja przedsiębiorstw, które osiągają zyski. Rząd nie powinien w sprawie wysokości odpisu na zfśs kontynuować polityki swoich poprzedników zwłaszcza, że gospodarka od dłuższego czasu notuje wzrost. Ponadto, biorąc pod uwagę poziom ubóstwa pracujących i fakt, że praca wielu pracującym nie pozwala na godziwe życie, zmiana polityki w zakresie zfśs dedykowanego najuboższym pracowników, poprzez pełne odmrożenie odpisu, jest konieczna.

Ponadto OPZZ negatywnie oceniło decyzję rządu o wykorzystaniu środków zgromadzonych w Funduszu Pracy i Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych niezgodnie z celami powołania tych Funduszy.

W trakcie prac nad projektem ustawy, Ministerstwo Finansów naruszyło zasady dialogu społecznego. Realizując konsultacje społeczne projektu ustawy nie czekało na opinie partnerów społecznych i zanim upłynął ustawowy termin na przedstawienie uwag przez związki zawodowe, skierowało projekt pod obrady Rady Ministrów. RM z kolei bez zapoznania się z opinią strony społecznej zaakceptowała projekt i przekazała go Sejmowi RP. To niestety kolejny już przykład niewłaściwego sposobu realizacji konsultacji społecznych projektu aktu prawnego, który niepokoi tym bardziej, że projekt dotyczy spraw pracowniczych. Projekt przekazano co prawda stronie społecznej ale niepoczekano na upływ terminu na przedstawienie uwag. Wpływa to na pogorszenie kondycji dialogu społecznego w kraju.

(KP)