- Zaczynamy mówić o jedności w branży. Wszystkie komisje i centrale związkowe mówią dziś jednym głosem o konieczności sprawiedliwej transformacji energetycznej i gwarancjach pracowniczych – mówi Artur Wilk, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. W Wieleniu pod Zieloną Górą trwa XXIV Zjazd Sprawozdawczy Federacji Związków Zawodowych Górnictwa Węgla Brunatnego.

To pierwszy fizyczny zjazd związkowców z branży węgla brunatnego od dwóch lat – do tej pory tego typu spotkanie uniemożliwiała pandemia. Na zjazd przyjechało ponad 50 delegatów ze związków zrzeszonych w ramach Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych, jak i przedstawiciele innych organizacji.

- Zaczynamy mówić o jedności w branży, o jedności w sektorze węgla brunatnego – mówi Artur Wilk, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego. Komitet zawiązał się w połowie maja w reakcji na plany rządu dotyczące transformacji energetycznej kraju. Zrzesza 16 organizacji związkowych w spółkach energetyczno-górniczych, okołoenergetycznych i ciepłowniczych. 

FZZ Górnictwa Węgla Brunatnego: „Ustalmy kamienie milowe”

W Wieleniu związkowcy rozmawiali o niepokojących planach restrukturyzacji sektora górniczo-energetycznego: wydzielenia ze spółek energetycznych zakładów opartych na węglu i skupienia ich w Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego (NABE). Rząd nie konsultuje się w tej sprawie ze związkowcami i nie podejmuje konkretnych działań, zmierzających do stworzenia nowych miejsc pracy w miejsce utraconych.

- Najważniejsze są teraz dwie sprawy. Po pierwsze, wypracowanie odpowiedniej ścieżki dojścia, ustalenie tzw. kamieni milowych, których rządzący nie mogą pominąć w procesie transformacji. A po drugie, gwarancje pracownicze dla pracowników, czyli zagwarantowanie im podobnych warunków pracy do obecnych, równorzędnych pod względem wynagrodzenia i stanowiska – wylicza Wilk. I dodaje, że transformacja energetyczna musi się odbywać na „zdrowych zasadach”.

- Czyli o zamknięciu lub ewentualnie przebranżowieniu pracowników z danego sektora możemy mówić dopiero wówczas, gdy stworzymy jednostkę wytwórczą, która będzie uzupełniała nam lukę energetyczną po starym zakładzie. W taki sposób transformację przeprowadziły Niemcy. Ten proces trwał latami i nie było możliwości przejścia o krok dalej, dopóki nie zostały spełnione warunki gwarancji pracowniczych.

Transformacja energetyczna musi być sprawiedliwa

Delegaci zwrócili także uwagę, że w procesie transformacji trzeba szczególnie uważać na równowagę pomiędzy regionami kraju, aby nie okazało się, że jedne regiony zyskają więcej kosztem innych. Zagrożenie jest tym bardziej realne, że pomiędzy urzędami marszałkowskimi nie ma w tej sprawie pełnego przepływu informacji i wiele województw prowadzi działania na własną rękę. W rezultacie obowiązek koordynacji działań spadł na związki zawodowe.

Centrala OPZZ od dawna podejmuje działania w obronie branży, co referowała wiceprzewodnicząca OPZZ Barbara Popielarz. W zjeździe brałudział także przewodniczący Federacji Związków Zawodowych Górnictwa Węgla Brunatnego Bogdana Tyszkiewicza, przewodniczący Konfederacji Związków Zawodowych Górnictwa w Polsce Czesław Jurgielewicz oraz Przewodniczący Rady OPZZ Woj. Dolnośląskiego Andrzej Otręba.

Obrady poprowadził i moderował przewodniczący obrad Dariusz Zbierski. W dyskusji głos zabierał m.in. Adam Olejnik z KWB Bełchatów. Czesław Jurgielewicz przedstawił informacje dotyczące umowy społecznej, jaką udało się podpisać na Górnym Śląsku, oraz poinformował o wsparciu Konfederacji dla kolegów z branży węgla brunatnego.