11 sierpnia w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog " odbyło się posiedzenie zespołu, który ma opracować plan ratunkowy dla Polskiej Grupy Górniczej oraz sektora górnictwa węgla kamiennego.

Wzięli w nim udział przedstawiciele zarządów i strony społecznej Polskiej Grupy Górniczej oraz Tauron Wydobycie S.A. Stronę rządową reprezentowali: wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, minister klimatu Michał Kurtyka oraz Pełnomocnik Rządu do spraw Strategicznej Infrastruktury Energetycznej Piotr Naimski. Związkowcy podkreślili, że zadaniem zespołu jest nie tylko wypracowanie programu dla sektora górniczego, ale stworzenie zasad jego transformacji w korelacji z transformacją polskiej energetyki. Od tego, jakie założenia transformacji wypracuje zespół, ma zależeć m.in. kształt programów naprawczych w polskim górnictwie, w tym program naprawczy dla Polskiej Grupy Górniczej.

Na wstępie przedstawiono sytuację sektora węglowego w Polsce w kontekście polityki Unii Europejskiej. Zdaniem ministrów w Polsce mamy do czynienia z nadprodukcją węgla energetycznego, a z prezentacji przedstawionej wynika, że przy takiej polityce odchodzenia od węgla w Polsce do roku 2023 należałoby zamknąć 10 kopalń.

Omówiono problemy systemowych działań średnio- i długoterminowych, związanych z funkcjonowaniem i transformacją sektora węglowego w korelacji z transformacją energetyki. Między innymi chodzi o inwestycje związane z nowoczesnymi technologiami węglowymi i technologiami niskoemisyjnymi. Zdaniem strony społecznej górnictwo i energetyka stoją przed wyzwaniem jak najszybszego uruchomienia produkcji energii z węgla w taki sposób, aby możliwy był powrót do poziomu sprzed pandemii - zarówno jeśli chodzi o wolumen odbioru węgla z kopalń, jak i produkcji energii w blokach węglowych.

Według przedstawicieli rządu transformacja energetyczna powinna się opierać się na odnawialnych źródłach energii i na gazie. Strona społeczna zwróciła uwagę, że gaz nie jest źródłem nieemisyjnym. Jego stopień emisji jest tylko nieznacznie niższy od nowoczesnych bloków węglowych. Ponadto w Polsce nie posiadamy własnych źródeł gazu dlatego będziemy go importować z Rosji. Natomiast elektrownia atomowa może powstać dopiero za 20-25 lat.

Strona społeczna zwróciła uwagę, że produkcja polskiej energii musi być oparta na bilansie dochodów publicznych. Wysoka cena polskiego węgla wynika z obciążenia jego wydobycia kilkudziesięcioma daninami publicznymi. Tym samym wzrósł import węgla przez spółki skarbu państwa.Ten rok zamknie się rekordowym importem tańszego węgla głównie z Ukrainy i z Rosji.

Reprezentanci strony społecznej przedstawili własne propozycje dotyczące ograniczenia importu węgla i energii oraz propozycje działań, które uratują miejsca pracy.

Dla nas najważniejsze jest zachowanie miejsc pracy.

Kolejne spotkanie zespołu odbędzie się 18 sierpnia w Katowicach. Będziemy walczyć o to by powstał jednolity spójny plan dla całej branży górniczo-energetycznej.