Zarząd Grupy Polska Żegluga Morska (PŻM), zwarł porozumienie ze związkami zawodowymi w sprawie układów zbiorowych dla pracujących na statkach. Porozumienie będzie obowiązywać przez najbliższe dwa lata.

Średni fundusz płac obniżono o 13 proc., w porównaniu do dotychczas obowiązującego.  Obniżka płac, to element programu naprawczego PŻM, która pod tym warunkiem uzyska finansowanie przedsiębiorstwa przez konsorcjum polskich banków.

Paweł Brzezicki, zarządca komisaryczny (w latach 1998-2005 dyrektor naczelny w PŻM) powiedział,  że chociaż nowy układ choć jest niższy o 13 proc., to nadal lokuje się powyżej standardów Międzynarodowej Federacji Transportowców. Brzeźnicki twierdzi, że  PŻM nadal płaci marynarzom więcej, niż płaci się im średnio na świecie. 

Jacek Dubiński, przewodniczący Związku Zawodowego Marynarzy PŻM przyznaje, że płace polskich marynarzy są wyższe niż Filipińczyków czy Indonezyjczyków,  ale  blisko 30 proc. niższe niż Europejczyków. 

Państwowe przedsiębiorstwo PŻM jest największym polskim armatorem. Ma 56 statków  - ich liczba zmalała z ok. 80. Większość została sprzedana konkurencji. W związku z systematycznym pogarszaniem się sytuacji  finansowej  grupy , na początku 2017 roku  minister gospodarki morskiej wprowadził zarząd komisaryczny. PŻM wprowadził cięcia kosztów. Zmniejszono liczbę etatów do 2,6 tys. marynarzy i 250 pracowników na lądzie. Zlikwidowano odprawy emerytalne i  nagrody jubileuszowe. Składkę emerytalno-rentową muszą teraz płacić sami marynarze.   

BP OPZZ