Związek Zawodowy Pracowników Przemysłu Miedziowego przypomina, że Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych 20 maja zwróciło się do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Marleny Maląg z wnioskiem o zobowiązanie wszystkich wojewódzkich urzędów pracy do stałego prezentowania a w ujęciu miesięcznym, kompletnych informacji dotyczących zwolnień grupowych. Do tej pory nie doczekaliśmy się odpowiedzi!

– Najgorsze w gospodarce nadejdzie dopiero jesienią- twierdzą niezależni od rządowej propagandy analitycy. Wśród nich optymiści mówią o prawdopodobnym wzroście rejestrowanego bezrobocia „tylko” do 9-10 proc. Natomiast pesymiści zakładają, iż pod koniec roku bez pracy będzie już ok. 14 proc. Polaków. Są też tacy, którzy mówią o ponad 2 milionowej rzeszy bezrobotnych. Jak będzie – życie pokaże, ale już musimy się szykować na naprawdę trudny czas, który będziemy liczyć nie w miesiącach, ale długich latach.

Problemy mają już nie tylko małe i średnie firmy, ale również duże zakłady pracy. Zastój obserwujemy między innymi w branży motoryzacyjnej, maszynowej, chemicznej czy też transportowej.  Niepewny jest los tysięcy ludzi związanych z przemysłem wydobywczym. Upadek branży turystycznej zarówno tej krajowej jak i zagranicznej jest już faktem. a polskie rolnictwo w tym roku przewiduje wyjątkowo nieurodzajne zbiory co przełoży się nie tylko na ceny w sklepach, ale może zachwiać wieloma zakładami przetwórstwa spożywczego.

Utrata stabilizacji i niepewność jutra coraz silniej negatywnie wpływają na społeczne nastroje. Tymczasem rząd, uprawiając politykę nieustającego pasma sukcesów bawi się w grę pozorów. Jednym z takich propagandowych zabiegów jest wycofanie z obiegu publicznego informacji dotyczących zatrudnienia w kraju. Większość wojewódzkich urzędów pracy publikuje co miesiąc niekompletne dane, a niektóre w ogóle ich nie publikują

W tej sytuacji Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych 20 maja zwróciło się do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Marleny Maląg z wnioskiem o zobowiązanie wszystkich wojewódzkich urzędów pracy do stałego prezentowania a w ujęciu miesięcznym, kompletnych informacji dotyczących zwolnień grupowych, które obejmowałyby następujący zakres:

  • liczbę zakładów pracy, które zgłosiły zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych wraz z planowanym terminem dokonania zwolnień;
  • liczbę osób zgłoszonych przez poszczególne zakłady pracy do zwolnienia w ramach zwolnień grupowych;
  • określenie branż, do których należą zakłady pracy zgłaszające zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych;
  • liczbę zakładów pracy, które zwolniły pracowników w ramach zwolnień grupowych;
  • liczbę osób zwolnionych przez poszczególne zakłady w ramach zwolnień grupowych.

Jak do tej pory odpowiedzi się nie doczekaliśmy. W zamian za to władza zaprezentowała nam plany kolejnej, czwartej już Tarczy Antykryzysowej.

Rządowy projekt odbiera pracownikom możliwość samodzielnego decydowania o terminie urlopu. Do tej pory zatrudnieni na etat mieli czas do 30 września, by wykorzystać zaległe dni wolne, ale o dokładnym terminie decydowali samodzielnie. Według Tarczy Antykryzysowej nr 4 pracodawca będzie mógł sam decydować, kiedy wyśle zatrudnianych na urlop.

To nie jedyne nowe pomysły. Jeśli projekt zostanie przyjęty, pracodawcy będą mogli pomijać postanowienia układów zbiorowych lub regulaminów wynagrodzeń, jeśli te przewidują wyższą wysokość odpisu na zakładowy fundusz socjalny niż wymagane ustawowo minimum. Inne obowiązki związane z prowadzeniem zakładowego funduszu socjalnego również będą mogły zostać anulowane. Tarcza przewiduje też niższe niż obecnie odprawy, odszkodowania i świadczenia pieniężne dla zwalnianych pracowników.

W projekcie nie ma natomiast rozwiązań, które w zakładach pracy pozwoliłyby zwiększyć stabilność zatrudnienia czy też podniosły poziom bezpieczeństwa i higieny pracy.

To wszystko potwierdza tezę, iż rząd Prawa i Sprawiedliwości choć potrafi wiele mówić o konieczności dialogu i wrażliwości społecznej to w praktyce jest wrogiem pracowników.

Źródło: https://www.zzppm.pl