Odpowiedź do wiadomości pracodawcy z dnia 24 stycznia 2020 roku 18.55

(w związku z tym, że pracodawca ograniczył możliwość wysyłania poczty i nie możemy przesłać naszego polemicznego komunikatu do tej samej grupy pracowników i za pomocą tego samego narzędzia komunikacyjnego, z którego Pan Dyrektor Hojka skorzystał, prosimy naszych członków o dystrybucję tej wiadomości do innych pracowników)

W uzupełnieniu wiadomości przekazanej ogółowi pracowników przez Dyrektora Zbigniewa Hojkę o zakończeniu rozmów na temat zwolnień grupowych przekazujemy Wam dodatkowe informacje o negocjacjach z pracodawcą.

Momentem, który  zadecydował o zakończeniu rozmów była jasna i powtarzana kilkukrotnie wypowiedź pracodawcy, że nie zgodzi się on na wzrost kwoty bazowej, podanej na samym początku negocjacji tj. 5700 zł. i pochodzącej jeszcze z 2016 roku (link do warunków zwolnień z 2016 r.) Dodatkowe wynagrodzenie dla pracowników z 18-letnim stażem, na który wstępnie zgodził się pracodawca to za mało abyśmy podpisali porozumienie. OPZZ Konfederacja Pracy postulowała o zwiększenie kwoty bazowej do 7000 zł, dołożenie dodatkowego odszkodowania dla progu stażowego +18 lat oraz odstąpienie od zwolnień grupowych w departamencie sprzedaży, przynajmniej do czasu uporządkowania sytuacji związanej z reorganizacją działu administracji. Takie było nasze stanowisko wysłane do pracodawcy i wszystkich organizacji związkowych po pierwszym spotkaniu w dniu 10 stycznia 2020 r.

W dniu 24 stycznia nie dano nam jakiejkolwiek przestrzeni do rozmów o wzroście kwoty 5700 zł, która pochodzi z porozumienia sprzed aż czterech lat. Ten całkowity brak elastyczności po stronie pracodawcy zdecydował, że nie chcieliśmy ograniczać się do akceptowania oferty, przy której nie pozwolono nam na jakiekolwiek ograniczenie skali redukcji etatów ani wynegocjowanie dla wszystkich pracowników warunków finansowych zwolnień, realnie lepszych niż te, które pracodawca komunikował na samym początku rozmów. 

Styl prowadzenia rozmów przez osobę wyznaczoną przez pracodawcę nie tylko przypominał szantaż, ale był szantażem wprost. Naciskano na nas na akceptację planów pracodawcy grożąc tym, że w przeciwnym razie pracownicy otrzymają mniejsze świadczenia. Całość tych rozmów przebiegała pod znakiem oczekiwania od nas zaakceptowania skali zwolnień i proponowanego pakietu finansowego. Doszliśmy do sytuacji, w której rozmowy te przestały przypominać negocjacje, bo w negocjacjach rozmówcy poszukują satysfakcjonującego rozwiązania dla obu stron lub kompromisu.

Nie czuliśmy, aby pracodawca dążył do kompromisu, a składanie podpisu na dokumencie, który tylko z nazwy byłby porozumieniem, byłoby nieuczciwe wobec członków związku i ogółu pracowników. Mieliśmy poczucie, że pracodawca chciał sprowadzić nas do roli “długopisu”, zatwierdzającego jego plan. Zaproponowany pakiet sprzed 4 lat nie uwzględnia inflacji, podwyżek wynagrodzeń w firmie - oceń i doceń, czy choćby wzrostu płac średniej lub minimalnej. Mówiąc prościej: oferta z 2016 roku po 4 latach nie jest tą samą ofertą.


Ewentualne dalsze rozmowy Dyrektora Hojki z innymi związkami zawodowymi po formalnym zakończeniu rozmów 25 stycznia 2020 nas nie dziwią. Nasi koledzy już niejednokrotnie pokazywali, najdelikatniej określając, swoją chwiejność, uzgadniając z nami jedno, a na sali negocjacji lub za plecami robiąc drugie. Niech każdy z Was sam znajdzie określenie na takie zachowania. Niektórzy z nich wyraźnie już zapomnieli, że zadaniem związkowców jest walka o pracowników, a nie usłużność wobec oczekiwań pracodawcy. Nie zgodzimy się także na postulaty części pozostałych związków, aby odprawy pracownikom administracji i sprzedaży wypłacać w różnych wysokościach. Nigdy nie zgodzimy się na segregowanie i dzielenie pracowników w ten sposób. Nie dziwi nas także, że pracodawca promuje w swoich komunikatach takie organizacje. Zostawiamy to ocenie pracowników. Każdy ma swoją godność, swoje wartości, sumienie i wizerunek. 

Jakie konsekwencje ma dla Ciebie niepodpisanie przez nas porozumienia?

Żadne, po prostu sam podejmiesz decyzję czy warunki proponowane przez pracodawcę są dla Ciebie odpowiednie i czy zgadzasz się z kryteriami doboru zwolnień. A dodatkowo niektórzy pracownicy, Ci których pracodawca zaplanował zwolnić w pierwszej kolejności, będą pracować jeden miesiąc dłużej, tym samym otrzymają jedną pensję więcej. Tę, którą Pan Dyrektor Hojka chce odejmować od odpraw (sic!). Naprawdę to napisał.

Jeżeli nie dojdzie do podpisania z nami ogólnego porozumienia w sprawie zwolnień grupowych, będziemy mieli możliwość indywidualnego zadbania o każdego pracownika zrzeszonego w OPZZ Konfederacji Pracy z osobna. Jeżeli nie zdecydujesz się na podpisanie porozumienia, pracodawca będzie zmuszony konsultować indywidualnie Twoje imienne wypowiedzenie z nami, co pozwoli nam dokładnie sprawdzić treści wypowiedzenia oraz szczegółowo przeanalizować kryteria zwolnień (niezależnie czy pracujesz w dziale administracji czy dziale sprzedaży). Sprawdzenie kryteriów jest o tyle ważne, że w przyszłości już nie raz pracodawca został przyłapany na nierzetelności w tej kwestii czy na dobieraniu kryteriów tak, aby zwolnić z góry wytypowanych pracowników. Sądy pracy potwierdzały to zachowanie w swoich wyrokach 

Pracodawca ma czas do 30 stycznia, aby podjąć decyzję czy chce zacząć naprawdę negocjować wzrost budżetu na odprawy, a w szczególności wzrost kwoty bazowej z 5700 zł do 7000 zł. Nie będziemy jednak brać udziału w dalszych rozmowach, gdy nie padnie jasna deklaracja, że pracodawca jest gotowy do wzrostu kwoty bazowej sprzed 4 lat i jest gotowy zagwarantować na to środki w budżecie firmy.


(Źródło: http://opzzprovident.pl/)