3 lipca związkowcy z kopalń węgla brunatnego pikietowali przed siedzibą zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. w Bełchatowie.

Przypomnijmy, 19 czerwca Komitety Protestacyjno - Strajkowe Porozumienia Związków Zawodowych Pracowników PGE „Miedza” i Federacji Związków Zawodowych Grupy Kapitałowej Polska Grupa Energetyczna zdecydowały o podjęciu wspólnych działań w obronie miejsc pracy i praw pracowniczych. W stanowisku podpisanym przez szefów ośmiu organizacji związkowych, czytamy mi.in.: - Brak dialogu społecznego na szczeblu właścicielskim, a w szczególności PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna S.A. oraz informacje o „zrzuceniu z PGE zbędnego balastu, jakim jest energetyka węglowa”, powoduje wśród naszych załóg chaos informacyjny i wzbudza coraz większy niepokój społeczny.

Związkowcy deklarują utratę zaufania do zarządów PGE i PGE GiEK a także do wicepremiera Jacka Sasina – ministra aktywów państwowych, który – (…) najwidoczniej nie radzi sobie z tak ważnym dla bezpieczeństwa energetycznego państwa resortem.

1 lipca Komitet Protestacyjno - Strajkowy wystosował list do premiera Morawieckiego. Związkowcy piszą, że ich obawy budzi wydłużający się okres procedowania nad koncesją na wydobywanie węgla brunatnego ze złoża „Złoczew”, a także koncesji docelowej na wydobycie węgla brunatnego ze złoża „Turów”. – Jesteśmy zaniepokojeni faktem, iż to rządy „Dobrej zmiany” – Zjednoczonej Prawicy (…) działają z taką opieszałością w tak ważnej dla Państwa Polskiego sprawie – podkreślają. Przypominają, że kompleksy wydobywczo – energetyczne Bełchatów i Turów dają bezpośrednią pracę blisko 30. tysiącom mieszkańców okolicznych powiatów. Ponadto w firmach działających na ich rzecz pracuje kolejne 40 tysięcy osób.

Z informacji oraz opinii prawnych posiadanych przez związki zawodowe wynika, że dokumentacja koncesyjna na złoże „Złoczew” spełnia wszystkie formalne przesłanki prawne i powinna zostać wydana. – Niezrozumiałym dla nas pozostaje fakt, że mając pełną dokumentację koncesyjną, Rząd któremu zaufało ponad 60% mieszkańców naszych okręgów wyborczych działa z taką opieszałością w stosunku do składanych przez Prezydenta, ministrów, oraz polityków Zjednoczonej Prawicy obietnic wyborczych – czytamy w liście do premiera.

Brak uzyskania koncesji oznacza całkowite załamanie rynku pracy, a tym samym głębokie i dramatyczne w skutkach zmiany społeczne – alarmują związkowcy.

Postulaty Komitetu Protestacyjno – Strajkowego głośno wybrzmiały podczas piątkowej pikiety. Związkowcy ostrzegają, że był to pierwszy, lecz nie ostatni protest. Jednocześnie wyrazili nadzieję na spotkanie z premierem Morawieckim, o które wnieśli w liście – (…) by w dobrej wierze, z poszanowaniem stanowisk stron, porozumieć się w wymienionych przez nas kwestiach.

R.G.