Sejmowa komisja zdrowia głosami polityków Zjednoczonej Prawicy na nocnym posiedzeniu przyjęła poprawkę do rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19.

Chodzi o zdrowie Poczty Polskiej, która może „…wystąpić do Szefa Krajowego Biura Wyborczego o przyznanie jednorazowej rekompensaty na pokrycie zasadnie poniesionych kosztów, związanych bezpośrednio z realizacją polecenia". Dzięki temu Poczta Polska uzyska "rekompensatę" za druk kart do głosowania w wyborach prezydenckich, które miały się odbyć 10 maja. Ich koszt wyniósł około 70 milionów złotych. Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński z Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że poprawka "…w jasny sposób wskazuje, w jaki sposób powinny zostać rozliczone koszty wyborów", które się nie odbyły, a wynikało to "przede wszystkim z obstrukcji Senatu". Polityczka Koalicji Obywatelskiej komentowała na Twitterze: "Komisja Zdrowia winna zajmować się ratowaniem służby zdrowia, ale nie. Dziś w białych rękawiczkach poprawkami PiS ratuje ministra Sasina, który z pogwałceniem prawa wydrukował pakiety wyborcze za 70 milionów złotych publicznych pieniędzy na kopertowe pseudowybory, które się nie odbyły".

Przypomnijmy, że Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych było przeciwne korespondencyjnym wyborom prezydenckim. W oświadczeniu z 3 kwietnia wzywaliśmy posłów koalicji rządzącej do wycofania nieodpowiedzialnego projektu ustawy, a wszystkich parlamentarzystów do rzeczowej i merytorycznej debaty na temat optymalnego terminu przeprowadzenia wyborów prezydenckich. Wskazywaliśmy, że pomysłodawcy „kopertowych wyborów” organizują potężną siec dystrybucji koronawirusa, narażając zdrowie i życie listonoszy, ich rodzin oraz niezliczonej rzeszy klientów Poczty Polskiej. W końcu, decyzją dwóch szeregowych posłów, zrezygnowano z„wyborów kopertowych” ale na tyle późno, że poniesione wydatki szlag trafił.

Bohater kultowego filmu „Rejs” – inżynier Mamoń mówił : „No i panie, kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy. To są nasze pieniądze proszę pana. Społeczeństwo”. To prawda, siedemdziesięciu milionów złotych wyrzuconych w błoto nie zwrócą nam milionerzy i biznesmeni z rządu, ani partia rządząca, ani Spółka „Srebrna”. Zapłaci Suweren. Ale jeśli już dajecie Poczcie Polskiej nasze pieniądze, to przeznaczcie je na podwyżki dla 25 tysięcy listonoszy, którzy zarabiają średnio po 2.800 zł brutto. To im się po prostu należy!

R.G.