Górnicy protestowali w Warszawie w obronie miejsc pracy i przeciwko wysokim cenom energii i ciepła. Manifestację zorganizował Ogólnopolski Komitet Protestacyjno-Strajkowy Spółek Energetyczno-Górniczych, Okołoenergetycznych i Ciepłowniczych. OPZZ reprezentował wiceprzewodniczący Sebastian Koćwin.

Biuro Prasowe OPZZ


Nie ma naszej zgody na likwidację miejsc pracy! Nie pozwolimy na drastyczny wzrost cen ogrzewania i energii elektrycznej! Te hasła było słychać w sobotę (6 listopada br.) pod Przedstawicielstwem UE w Warszawie. Organizacje związkowe w spółkach energetyczno-górniczych, okołoenergetycznych i ciepłowniczych zebrały się w stolicy by pokazać swoje niezadowolenie z podnoszenia cen energii, ale też z powodu obaw o przyszłość swoją i rodzin.

Związkowcy uważają, że bez stabilnego systemu energetycznego i ciepłowniczego, opartego na krajowych zasobach, uzależnieni będziemy od dostaw węgla i gazu z krajów sąsiednich. I to ich gospodarki będą się rozwijać, a Polska będzie tylko rynkiem zbytu.

Związkowcy przekazali na ręce Witolda Naturskiego, p.o. dyrektora Przedstawicielstwa KE w Polsce petycję z postulatami. Witold Naturski zobowiązał się do przekazania petycji Ursuli von der Leyen, przewodniczącej Komisji Europejskiej.

Petycja zawiera m.in. wniosek o rozpoczęcie dialogu, który jest potrzebny, by wskazywać realia i możliwości przemysłu wydobywczego.

Petycja