Przed olsztyńskim ratuszem 12 kwietnia br. protestowali pracownicy olsztyńskiego ratusza i jednostek podległych: MOPS-u, żłobków miejskich i DPS Kombatant, którzy walczą o wyższe pensje. Mamy dość! Prezydencie, chodź do nas! - skandowali. 

Biuro Rady OPZZ Woj. Warmińsko-mazurskiego


Protestujący przemaszerowali spod ratusza do Urzędu Wojewódzkiego i z powrotem. Spór związków zawodowych z prezydentem Olsztyna  trwa już od końca ubiegłego roku. Pracownicy żądają podwyżek oraz wprowadzenia jasnej polityki przyznawania awansów i premii. Związek Zawodowy „Symetria” (organizacja członkowska OPZZ), który zrzesza pracowników Urzędu Miasta w Olsztynie, chce podwyżki wynagrodzeń o 1500 zł. Związkowcy z pozostałych organizacji postulują wzrost pensji o 700 zł. Prezydent Olsztyna proponuje im 300 zł. 

Dzień przed protestem związkowcy zorganizowali konferencję prasową. Poinformowali media, że 2 marca br. odbyło się spotkanie mediacyjne, jednak strony się nie porozumiały.

– Jesteśmy na etapie mediacji, niestety między stronami nie doszło do porozumienia. Związki zawodowe nadal protestują. Kolejna tura mediacji odbędzie się 21 kwietnia – powiedział mecenas Marcin Kotowski, który wspiera protestujących. 

Jarosław Szunejko, przewodniczący Rady OPZZ Województwa Warmińsko-mazurskiego, podkreślił, że pracownicy będą walczyć o godne wynagrodzenia dopóki miasto nie pochyli się nad ich żądaniami.

– Jesteśmy gotowi rozmawiać z panem prezydentem o konkretnych kwotach. Mamy nadzieję, że druga strona wykaże taką samą postawę – dodał Jarosław Szunejko.

Źródło: Gazeta Olsztyńska