Wrześniowe posiedzenie Prezydium OPZZ zdominowała debata na temat przyszłości sektora energetycznego i górniczego w kontekście polityki klimatycznej, zorganizowana z inicjatywy szefa konfederacji – Andrzeja Radzikowskiego. Jeżeli ktoś oczekiwał nudnej, rytualnej nasiadówki, był pozytywnie zaskoczony. Wzięliśmy udział w interesującej, merytorycznej, żywej dyskusji profesjonalistów.

Oprócz członków Prezydium, reprezentujących wszystkie branże zrzeszone w naszej organizacji, w zdalnej debacie uczestniczyli wysokiej rangi przedstawiciele ministerstw: klimatu i aktywów państwowych oraz eksperci Komisji Europejskiej z Generalnej Dyrekcji ds. Energii i Generalnej Dyrekcji ds. Klimatu. Moderatorem dyskusji był dr Piotr Ostrowski – wiceprzewodniczący OPZZ (poniżej udostępniamy tekst wystąpienia dr. Ostrowskiego, otwierającego debatę). Ostrowski mówił między innymi: - To co dzieje się obecnie w polityce energetycznej, surowcowej i klimatycznej to chaos i niepewność Z jednej strony mamy – bez względu na to co niej myślimy - konsekwentną politykę europejską Europejski Zielony Ład, której nie zahamowała pandemia (…).Z drugiej strony mamy lokalną, polską rzeczywistość. Taki a nie inny miks energetyczny. Źródła energii to w zdecydowanej większości węgiel. I w ostatnim czasie takie zjawiska jak ograniczenie wydobycia oraz wzrost importu węgla i energii. W konsekwencji mamy informacje medialne dotyczące likwidacji kopalń.

To prawda, w przestrzeni publicznej pojawiają się różne informacje, a raczej spekulacje na temat przyszłości polskiego górnictwa i energetyki. Rząd nie deklaruje jasnego stanowiska wobec Europejskiego Zielonego Ładu. Kluczy w rozmowach ze związkami zawodowymi. Dzieje się to w obliczu lockoutu czy wręcz likwidacji kopalń węgla kamiennego i brunatnego. Władza bezrefleksyjnie i nerwowo reaguje na niepewną przyszłość elektrowni węglowych (patrz: elektrownia w Ostrołęce, w której - na domiar złego - ujawniono ostatnio aferę korupcyjną). Rządowy dokument „Polityka Energetyczna Polski do 2030 r.” nie daje pewności utrzymania milionów miejsc pracy a chodzi nie tylko o zatrudnienie w kopalniach i firmach kooperujących, ale także o sektor energetyczny, transport i wiele innych dziedzin przemysłu. Polityczny pragmatyzm zdominował racje merytoryczne. Media kreślą różne scenariusze rozwoju sytuacji, co oczywiste - w trybie przypuszczającym, a to wzmaga poczucie chaosu. Nie buduje to dobrej atmosfery wokół Europejskiego Zielonego Ładu i Unii Europejskiej.

Okazuje się jednak, że można i warto rozmawiać. Dowodzi tego debata OPZZ. Załączamy link do przeprowadzonej wideokonferencji. Polecamy obejrzenie tego materiału. To dwie godziny merytorycznej rozmowy fachowców. Nawet jeśli ich priorytety są różne to czuje się wolę prowadzenia dialogu, a nawet zawierania rozsądnych kompromisów. Warto zobaczyć Dariusza Potyrałę (szefa ZZ Górników w Polsce) podnoszącego kciuk do góry, w geście aprobaty dla słów wiceministra klimatu - Adama Guibourgé-Czetwertyńskiego, który stwierdził, że proces dekarbonizacji nie może być traktowany jednakowo w każdym kraju. Warto posłuchać Adama Olejnika, przewodniczącego Międzyzakładowego ZZ „Odkrywka” w KWB Bełchatów, bezkompromisowego obrońcy kopalń węgla brunatnego, który deklaruje otwartość na merytoryczną dyskusje o alternatywnych rozwiązaniach gwarantujących zatrudnienie pracownikom odkrywki. Jerzy Wiertelak przewodniczący Zrzeszenia ZZ Energetyków mówił: - 80% polskich elektrowni jest węglowych. Pytam więc: jeśli nie węgiel to co? I nie było w tym pytaniu chęci konfrontacji, ale zaproszenie do dialogu. A Sławomir Łukasiewicz (lider ZZ Pracowników Zakładów Przeróbki Mechanicznej Węgla w Polsce „Przeróbka”) oraz Mirosław Grzybek (przewodniczący FZZ Metalowców i Hutników) zgodnie podkreślali: Rozmowy – TAK! Transformacja kosztem miejsc pracy lub tworzenie nowych ale gorszych – NIE! Takie stanowisko prezentowali pozostali związkowcy uczestniczący w dyskusji. Trzeba zauważyć, że przedstawiciele rządu i Komisji Europejskiej byli otwarci na argumenty strony związkowej i solidnie przygotowani do spotkania z Prezydium OPZZ. Przedstawiane przez nich materiały zawierały nieznane wcześniej informacje na temat idei Europejskiego Zielonego Ładu i proponowanego procesu wdrażania.Nawiasem mówiąc, podczas debaty byliśmy świadkami premierowej prezentacji nowej wersji „Polityki energetycznej Polski do 2040 r.”. Według Ministra Klimatu Michała Kurtyki będzie ona oparta na 3 filarach: sprawiedliwej transformacji, budowie równoległego, zeroemisyjnego systemu energetycznego oraz dobrej jakości powietrza. Zobaczymy. Projekt Ministerstwa Klimatu nie został jeszcze przyjęty przez Radę Ministrów. Jerzy Wiertelak („Energetycy”) zwrócił uwagę, że dokument nie był, a powinien być konsultowany w trójstronnym zespole branżowym ds. energetyki. Nie najlepiej to świadczy o jakości dialogu społecznego i stawia pod znakiem zapytania zasadność udziału strony społecznej w takich gremiach.

Jedno jest pewne. Byliśmy uczestnikami interesującej, żywej, merytorycznej i otwartej dyskusji fachowców. A jak wiadomo profesjonaliści, nawet jeśli coś ich dzieli, zawsze się dogadają.

Tu słowo do polityków: słuchajcie uważniej fachowców, można się czegoś nauczyć!

Zapraszamy do obejrzenia zapisu debaty.

R.G.

Wprowadzenie do dyskusji pt. „Przyszłość sektora energetycznego i górniczego w kontekście polityki klimatycznej”


To co dzieje się obecnie w polityce energetycznej, surowcowej i klimatycznej to chaos i niepewność.

Z jednej strony mamy – bez względu na to co niej myślimy - konsekwentną politykę europejską Europejski Zielony Ład, której nie zahamowała pandemia. Polityka ta ma za podstawę wyzwania klimatyczne sformułowane w tzw. Porozumieniu Paryskim. Uwzględnia ona postulowane przez związki zawodowe pojęcie „sprawiedliwej transformacji”, jednak to co jest zapisane w dokumentach nie zawsze jest realizowane w praktyce (kwoty są za małe i dodatkowo zmniejszone w projekcie budżetu UE 2021-2027).

Z drugiej strony mamy lokalną, polską rzeczywistość. Taki a nie inny miks energetyczny. Źródła energii to w zdecydowanej większości węgiel. I w ostatnim czasie takie zjawiska jak ograniczenie wydobycia oraz wzrost importu węgla i energii. W konsekwencji mamy informacje medialne dotyczące likwidacji kopalń.

Zdaniem OPZZ można uniknąć chaosu i niepewności wśród pracowników, łącząc ochronę klimatu i miejsca pracy przyjmując skuteczną i akceptowaną społecznie strategię. A zatem dzisiaj receptą na powyższe problemy powinna być strategia energetyczna obecnego rządu. Nie mamy jednak pewności czy założenia strategii „Polityka Energetyczna Polski do 2040 r.” jest właściwą odpowiedzią na istniejące zagrożenia: bezpieczeństwo energetyczne, likwidacja zakładów pracy, utrata miejsc pracy bez gwarancji godnego zatrudnienia, czy – w kontekście realnego zjawiska ubóstwa energetycznego - wzrostu cen energii elektrycznej. Jeśli chodzi o miejsca pracy nie mam tu na myśli tylko górnictwa i firm kooperującej z kopalniami, ale także sektor energetyczny, szeroko rozumiany przemysł, w tym przemysł energochłonny i transport. OPZZ i organizacje członkowskie skupione głównie w Radzie Branży OPZZ: „Przemysł”, „Transport” oraz „Górnictwo i Energetyka” obawiają się, że wdrożenie Europejskiego Zielonego Ładu może spowodować negatywne konsekwencje dla miejsc pracy, kosztów życia obywateli oraz kondycji finansowej przedsiębiorstw.

Na początku roku rządu zapowiadał indywidualną drogi do neutralności klimatycznej. Szum informacyjny, prezentowanie często sprzecznych stanowisk oraz brak całościowej, spójnej wizji działań rządu w kwestii Zielonego Ładu powodują chaos i niepewność.

Na koniec zacytuję fragment Stanowiska Prezydium Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych z dnia 4 lutego 2020 roku w sprawie trybu konsultacji przez rząd Europejskiego Zielonego Ładu „OPZZ wzywa rząd do przedstawienia partnerom społecznym spójnego stanowiska w kwestii Europejskiego Zielonego Ładu, uwzględniającego przyjęte dotychczas strategie, m.in. Politykę energetyczną Polski do 2030 roku, oraz do podjęcia pilnych konsultacji w tej sprawie z partnerami społecznymi w Radzie Dialogu Społecznego, w tym m.in. krajowego planu transformacji”. Moim zdaniem pół roku później to stanowisko jest wciąż aktualne.


Dr Piotr Ostrowski

Wiceprzewodniczący OPZZ