Nowozelandzka firma, zajmująca się zarządzaniem nieruchomościami postanowiła sprawdzić, jak zmieni się środowisko pracy, wydajność pracowników oraz jakie skutki dla firmy, będzie miało skrócenie tygodniowego czasu pracy. Ustalono, że pracownicy, będą wykonywać swoje obowiązki przez 4 dni, z utrzymaniem dotychczasowego wynagrodzenia (jak za 5 dni pracy). Zredukowano czas pracy z 40 do 32 godzin, tak, że pracownicy mieli dodatkowy dzień wolny. Wydłużono więc czas odpoczynku, z dwóch do trzech dni w tygodniu. Eksperyment został przeprowadzony, koordynowany i przeanalizowany przez naukowców na 240 pracownikach. Jak pokazały wyniki 4-dniowy tydzień pracy zwiększył wydajność pracowników i wpłynął pozytywnie na ich kreatywność. Ich praca stała się bardziej wydajna. Nie robili długich przerw i przestali się spóźniać. Jak zauważyli sami badani, skrócony tydzień pracy poprawił równowagę pomiędzy życiem osobistym i zawodowym oraz wpłynął pozytywnie na relacje ze współpracownikami.

W tym momencie warto zauważyć, że system 8-godzinnego dnia pracy ma już prawie 100 lat. Dzięki rozwojowi technologicznemu, cyfryzacji, robotyzacji i globalizacji dzisiejsze warunki pracy i wydajność pracy są zupełnie inne. Czas więc zastanowić się nad zmianą systemu wykonywania pracy w tym też stopniowym skracaniem czasu pracy.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych od lat postuluje o wprowadzenie systemowego, systematycznego zmniejszania tygodniowego wymiaru czasu pracy z zachowaniem tego samego wynagrodzenia początkowo do 38, a następnie do 35 godzin w tygodniu. Skracanie czasu pracy polskich pracowników jest zasadne nie tylko z powodu zmian na rynku pracy, ale również w kontekście przepracowania Polek i Polaków. Krótszy tydzień pracy może wprowadzić pozytywne zmiany na rynku pracy. Spowoduje, że pracownicy będą mieli więcej czasu na sprawy pozazawodowe, rodzinne oraz udział w życiu obywatelskim i społecznym. Zyska na tym rodzina i społeczeństwo obywatelskie. Dodatkowo zmiana przyczyni się do tworzenia nowych miejsc pracy.

Musimy pamiętać, że zmiany na rynku są nieuniknione i prędzej czy później konieczne będzie zastanowienie się nad nowym sposobem zarządzania pracą. Już dzisiaj widzimy, że zaciera się granica między tym co zawodowe i pozazawodowe. Praca nie ogranicza się już tylko do czasu spędzanego w zakładzie pracy, w biurze czy na spotkaniach biznesowych, ale wchodzi również w domenę życia prywatnego. Z drugiej strony, dzięki cyfryzacji, niektóre szkodliwe warunki pracy ulegają poprawie. Automatyzacja pomaga pracownikom w wykonywaniu ich pracy, odciąża od najbardziej rutynowych i żmudnych zadań. Prawidłowo kontrolowane zmiany na rynku pracy mogą więc sprzyjać poprawianiu warunków pracy i życia.

Jako związkowcy musimy jednak dopilnować by pozytywne zmiany na rynku pracy służyły nie tylko kapitałowi ale przede wszystkim pracownikom. OPZZ uważa, że potrzebne jest wprowadzenie rozwiązań prawnych, które kontrolowałyby i chroniły pracowników przed negatywnymi skutkami cyfryzacji. Takie działania mogłyby polegać na m.in. na uznaniu różnego rodzaju platform takich jak Uber czy Airbnb za pracodawców, a osoby świadczące pracę na ich rzecz – za pracowników, czy nadaniu pracownikom prawa do wyłączenia poczty elektronicznej, telefonu służbowego i innych środków służących do prowadzenia korespondencji w zakładzie pracy po godzinach pracy.

Opisany przykład firmy z Nowej Zelandii nie jest pierwszym, który podjął próbę sprawdzenia wpływu skrócenia czasu pracy na środowisko pracy. Z czasem pracy coraz odważniej eksperymentują pracodawcy w Szwecji. Wiele firm, na próbę wprowadza dla swoich pracowników elastyczne godziny pracy, możliwość pracy zdalnej oraz 6-cio godzinny dzień pracy przy zachowaniu niezmiennego wynagrodzenia. Stopniowe skracanie czasu pracy zastosowano również w innych krajach Unii Europejskiej, i tak np. Irlandczycy pracują 39 godzin tygodniowo, Włosi 38, Duńczycy 37, a Francuzi – 35 godzin.

Niestety Polacy wciąż pozostają w „ogonie Europy”. Ciągły wzrost wydajności w pracy w żaden sposób nie przekłada się na stopniowe skracanie czasu pracy. Jak pokazują badania Millward Brown dla Work Service z września 2017 roku Polacy spędzają w pracy średnio 45 godzin tygodniowo, czyli ok. 9 godzin dziennie, co stawia Polskę w czołówce najdłużej pracujących narodów w Europie.

AS

[fot:pixabay.com]