Rząd podjął decyzję o zmniejszeniu zatrudnienia w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów oraz urzędach obsługujących członków Rady Ministrów.

Zwalniani będą także pracownicy urzędów obsługujących organy administracji rządowej w województwie, jednostkach podległych i nadzorowanych przez premiera, ministra kierującego działem administracji rządowej lub wojewodę, a także np. ZUS, KRUS czy NFZ.

Oznacza to, że w najbliższym czasie straci pracę kilkadziesiąt tysięcy osób, które w większości zasilą rzeszę bezrobotnych.Nieznane są kryteria, które będą decydować o zwolnieniach.

Do tej pory rządzący bezrefleksyjnie mnożyli stanowiska nie bacząc na rosnące koszty administracji. Dzisiaj, równie bezrefleksyjnie,wyrzucają ludzi na bruk. Dzieje się to kilka dni po próbie podniesienia wynagrodzeń politykom i osobom zajmujące najwyższe stanowiska państwowe. Dzieje się to w czasie pandemii koronawirusa, kiedy potrzebujemy sprawnego państwa i kompetentnych urzędników.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zdecydowanie sprzeciwia się takim praktykom. Oczekujemy rzetelnego, racjonalnego i długofalowego programu obniżania kosztów administracji państwowej, a nie zwolnień w administracji publicznej. Żądamy poszanowania praw pracowniczych, a nie chaotycznych czystek podejmowanych w obliczu kryzysu finansów publicznych.

Stanowisko OPZZ w sprawie zwolnień w administracji publicznej