Związek Zawodowy Pracowników ZUS apeluje do Prezes Gertrudy Uścińskiej o podjęcie przez Zarząd Zakładu pilnych działań mających na celu wyłączenie pracowników ZUS z grupy urzędników, dla których przewidziano zamrożenie płac w przyszłorocznym budżecie państwa.

Związkowcy wnoszą ponadto o dostosowanie liczby pracowników do ilości zadań realizowanych przez Zakład. W roku 2020, oprócz podstawowych, priorytetowych obowiązków państwa wykonywanych przez ZUS, doszły zadania wynikające z przepisów „Tarczy antykryzysowej”. To między innymi realizacja wniosków o zwolnienie ze składek ZUS, wypłaty świadczeń postojowych, dodatku solidarnościowego, dodatkowych zasiłków opiekuńczych czy realizacja bonu turystycznego. Zakład nie otrzymał żadnych środków na realizację nowych zadań, nie zwiększono też zatrudnienia. Brakuje też systemów informatycznych i pełnej automatyzacji co skutkuje ponadnormatywnym wykorzystywaniem godzin nadliczbowych. Niektórzy pracownicy zostali zmuszeni do pracy także w soboty i niedziele, bez zachowania zagwarantowanego prawem odpoczynku dobowego. To jest ewidentne naruszenie prawa. Trzeba podkreślić, że większość pracowników ZUS stanowią kobiety, które próbują się wywiązać z nowych, dodatkowych obowiązków kosztem życia rodzinnego i zdrowia. Pomimo gigantycznego nakładu pracy w wielu obszarach narastają zaległości a pracownicy są u kresu wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Ponadto są grupą urzędniczą nisko uposażoną.

Beata Wójcik, Przewodnicząca ZZ Pracowników ZUS, apeluje do Zarządu Zakładu o podjęcie działań w celu utrzymania kwoty odpisu na wynagrodzenia osobowe na dotychczasowym poziomie. Postuluje też wykorzystanie dostępnych w Zakładzie środków na podwyższenie wynagrodzeń pracowniczych i odstąpienie od zamrożenia płac w przyszłym roku.

O sytuacji pracowników ZUS pisaliśmy także TUTAJ 

R.G.