Minęło ponad 2 tygodnie od podpisania przez prezydenta kolejnej ustawy ,,covidowej”, potocznie nazywanej ,,Tarczą Zdrowotną”, bo skierowanej wprost do sektora ochrony zdrowiaObecnie obserwujemy zwłokę w publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw. Stan taki utrzymuje się mimo jednoznacznego art. 3 ustawy o ogłaszaniu aktów normatywnych, zgodnie z którą „akty normatywne ogłasza się niezwłocznie”.

Ustawa z dnia 28 października r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19, zdaniem rządzących miała być ,,krokiem milowym” usprawniającym funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej w czasie pandemii. Rządzący zapewniali, że ustawa jak najszybciej powinna wejść w życie. Gorąca retoryka o potrzebie ratowania systemu ochrony zdrowia towarzyszyła pracom parlamentarnym, także w Senacie, który poprawił wiele jej zapisów – zgodnie z postulatami OPZZ. 

Wiodącym tematem, wokół którego koncentrowała się dyskusja były dodatki do wynagrodzeń dla pracowników ochrony zdrowia, mających bezpośredni kontakt z pacjentami covidowymi. OPZZ postulowało o więcej – objęcie podwyższonym wynagrodzeniem (dodatkiem 100 proc.) nie tylko osób skierowanych do pracy przez wojewodę, ale wszystkich pracowników ochrony zdrowia ponoszących ryzyko zdrowotne w czasie pracy z pacjentami zakażonymi.

Brak publikacji ustawy w Dzienniku Ustaw pokazał, że tarcza okazała się fikcyjnym prawem i kpiną, w szczególności z pracowników ochrony zdrowia, odbierając im ustawowo uchwalone dodatki do wynagrodzeń. Złego wrażenia nie zatarły nawet deklaracje Ministra Zdrowia, który wskazał, że na jego wniosek / polecenie Narodowy Fundusz Zdrowia będzie i tak wypłacać takie dodatki. Argumentację posłów, że podczas uchwalania ustawy nastąpiła ,,konwalidacja błędów” i wskazywanie, że ,,(…) nie można tak samo traktować wszystkich, bo to dodatkowe 40 mld i zniszczenie wydatków ochrony zdrowia” – nawet trudno komentować. Dziś znani konstytucjonaliści wskazują wprost na łamanie art. 144 Konstytucji i podkreślają, że prezydent podpisując ustawę zarządza jej ogłoszenie i nie wymaga to żadnego udziału premiera. Sytuacja z niepublikowaniem ustawy pokazała wiele niepokojących kwestii: pogłębiający się chaos w wynagrodzeniach w ochronie zdrowia i ich uznaniowość, przyzwolenie na łamanie prawa, ale przede wszystkim lekceważenie pracowników ochrony zdrowia, którym w ostatnich miesiącach organizowano akcje ,,Brawa dla medyków”.

Co dalej?

Szef Kancelarii Premiera pytany o powody zwłoki jednoznacznie podkreślił, że "(…) wszystkie ustawy uchwalone przez Sejm i Senat i podpisane przez prezydenta muszą być opublikowane" i wyraził przekonanie, że "(…) tak też będzie w tej sprawie". A Minister Zdrowia, że "(…) nie czekając na wejście w życie ustawy" wydał polecenie Narodowemu Funduszowi Zdrowia o przyznaniu dodatkowych świadczeń "personelowi medycznemu pierwszego i drugiego poziomu szpitali oraz ratownikom medycznym i diagnostom laboratoriów szpitalnych". W takim chaosie trudno się zorientować: ile, komu i na jakich zasadach należą się dodatkowe pieniądze. Stąd OPZZ zaapelowało do Ministra Zdrowia o rzetelną informację w sprawie przyznawanych, poza ustawą – dodatków do wynagrodzeń oraz zasad ich przyznawania. Wkrótce ją przedstawimy.

(rg)