Fiasko negocjacji dotyczących ustalenia wysokości płacy minimalnej w 2021 r. w Radzie Dialogu Społecznego oznacza, że Rada Ministrów samodzielnie ustali, w drodze rozporządzenia, wysokość minimalnego wynagrodzenia w roku następnym, a także wysokość minimalnej stawki godzinowej. W projekcie rozporządzenia, które skierowano do konsultacji społecznych strona rządowa proponuje wzrost płacy minimalnej do poziomu 2800 zł. OPZZ negatywnie ocenia tę propozycję i ponawia postulat, aby minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło do 3100 zł.

Rządowa propozycja oznacza zwiększenie płacy minimalnej tylko o 141 zł netto (7,7%) do poziomu 2062 zł - to zbyt mało. Proponowana kwota wzrostu nie odzwierciedla w pełni prognoz w zakresie rosnącej dynamiki wydajności pracy i spadających jednostkowych kosztów pracy w 2021 r. oraz jest zbyt niska, biorąc pod uwagę: prognozowaną na rok 2021 dynamikę wzrostu popytu krajowego, w tym spożycia indywidulanego; wysoką inflację oraz rosnące koszty utrzymania.

W tej sytuacji OPZZ postuluje, aby minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło o 19,2% do kwoty 3100 zł brutto, co zapewni pracownikom zwiększenie wynagrodzenia netto o 353 zł do poziomu 2273 zł.

Potrzebne są wyższe płace

Propozycja OPZZ odpowiada w większym stopniu nie tylko na społeczne oczekiwania, ale również na zagrożenia płynące z gospodarki i rynku pracy. Zamiar oparcia wzrostu gospodarczego o popyt krajowy, co sygnalizuje rząd, musi być powiązany z dynamicznym podnoszeniem najniższych płac, jeśli ten komponent PKB ma rzeczywiście kształtować wzrost gospodarczy. Już dziś widać, że negatywny wpływ na poziom popytu będą miały rządowe decyzje dotyczące zbyt niskiej waloryzacji rent i emerytur oraz zamrożenia funduszu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej, jak również rosnące bezrobocie i niekorzystne tendencje na rynku pracy. Konsumpcji nie będzie ponadto wspierać zmniejszająca się - z uwagi na inflację - siła nabywcza wynagrodzeń. Zgodnie z najnowszą prognozą Komisji Europejskiej zharmonizowany ceny w Polsce w 2021 r. będą 3 razy wyższe niż średnio w Unii Europejskiej. Już dziś inflacja stanowi poważne zagrożenie dla budżetów gospodarstw domowych i zwiększa koszty utrzymania. Roczna inflacja w Polsce, według Eurostatu, wyniosła w lipcu br. 3,7%. To drugi najgorszy rezultat w Unii Europejskiej po Węgrzech (inflacja 3,9%). W ten sposób siła nabywcza wynagrodzeń drastycznie obniży się w perspektywie 2021 r., co dodatkowo uzasadnia potrzebę zrewidowania przez rząd swojej propozycji w zakresie wzrostu wynagrodzenia minimalnego.

Dodatkowym argumentem przemawiającym za przyjęciem propozycji OPZZ są badania Narodowego Banku Polskiego, z których wynika, że przedsiębiorcy uznają za istotną barierę dalszego rozwoju niską dynamikę popytu. Tym samym należy uznać, że proponowany przez rząd wzrost płacy minimalnej nie jest właściwą odpowiedzią na tak zdefiniowaną barierę wzrostu.

Należy zmniejszyć klin podatkowy

Podkreślenia wymaga także, że płaca minimalna może rosnąć poprzez jej nominalną podwyżkę lub obniżenie obciążeń podatkowych. Dlatego OPZZ proponuje, aby w przypadku nieuwzględniania postulatu wzrostu płacy minimalnej do poziomu 3100 zł brutto rząd podjął działania na rzecz zmniejszenia klina podatkowego oraz uczynienia go bardziej sprawiedliwym. Jest to niezbędne, aby pozostawić do dyspozycji podatników większą ilość środków pieniężnych.

Dlatego OPZZ proponuje:

  • podniesienie wysokości zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodów do kwoty 500 zł;
  • objęcie kwotą wolną od podatku w wysokości 8000 zł dochodu odpowiadającego rocznej kwocie minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Zaproponowane przez OPZZ rozwiązania wychodzą naprzeciw zwiększonym oczekiwaniom płacowym pracowników, których wynagrodzenia są często zmniejszane z powodu epidemii, bez zwiększania kosztów funkcjonowania przedsiębiorstw. Rozkładają wydatki związane z obecną sytuacją gospodarczą pomiędzy pracowników i sektor finansów publicznych w sposób solidarny i adekwatny do możliwości, z dbałością o bezpieczeństwo wszystkich sfer życia społecznego i gospodarczego w Polsce. Ponadto dzięki zmniejszeniu klina podatkowego oraz wzmocnieniu bodźców do podejmowania legalnego zatrudnienia wpłyną pozytywnie na wzrost liczby pracujących oraz mogą przyczynić się do zwiększenia niskiego poziomu inwestycji, co od dawna jest istotną barierą wzrostu polskiej gospodarki.

(nq)