31 marca Sejm Rzeczpospolitej Polskiej przyjął ustawię o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych. Prezydent, kandydat Prawa i Sprawiedliwości w zbliżających się wyborach, podpisał ten akt prawny.

Posłowie Zjednoczonej Prawicy odrzucili szereg poprawek wniesionych przez Senat RP. Sejm przywrócił między innymi zapis, który uprawnia Prezesa Rady Ministrów do odwoływania członków Rady Dialogu Społecznego.

Partnerzy Społeczni, reprezentujący w Radzie Dialogu Społecznego największe centrale związków zawodowych i organizacje pracodawców, w oświadczeniu wydanym 28 marca br. zdecydowanie protestowali przeciwko ingerencji w niezależność tej najważniejszej instytucji dialogu społecznego w Polsce. Podkreślaliśmy wówczas, że niezależność i autonomia organizacji związkowych i organizacji pracodawców jest fundamentem dialogu społecznego. Jest też gwarantowana Konstytucyjnie. Uczciwy, merytoryczny dialog jest szczególnie ważny w obliczu zagrożenia życia i zdrowia milionów Polek i Polaków oraz kryzysu społeczno-gospodarczego. Taki dialog prowadziliśmy z rządem. Działając pod presją czasu, zawieraliśmy trudne, ale konieczne kompromisy.

Posłowie uznali jednak że najlepszą formą dialogu społecznego jest monolog strony rządowej. Podjęli więc decyzję o ubezwłasnowolnieniu Rady Dialogu Społecznego. Dzisiaj, w obliczu epidemii, zwiększającej się liczby zachorowań i ofiar śmiertelnych, rządzący mówią o „stanie ekstraordynaryjnym” o „wyzwaniu, któremu musimy sprostać”, aby nie przyznać, że mamy stan nadzwyczajny! Dzisiaj, pod pozorem walki z pandemią, władze kuchennymi drzwiami wprowadzają znaczne ograniczenia praw obywatelskich. Tym samym rząd i liderzy obozu rządzącego biorą pełną odpowiedzialność za stan zdrowia Polek i Polaków oraz polską gospodarkę.

Jako strona społeczna nie rezygnujemy jednak z prac w Radzie Dialogu Społecznego. Jesteśmy do tego upoważnieni przez członków naszych organizacji, którzy obdarzyli nas mandatem zaufania. To przez nich jesteśmy rozliczani. Dlatego nadal będziemy działać w dotychczasowym składzie, niezależnie od arbitralnych decyzji rządzących.