Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych sprzeciwia się planowanej przez rząd nowelizacji ustawy, która spowoduje, że obsługę świadczenia Rodzina 500+ przejmie Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Powód? Pracę może stracić nawet 12 tys. osób. W Częstochowie obsługą programu Rodzina 500+ zajmuje się Częstochowskie Centrum Świadczeń. Dla CCŚ zmiana w ustawie może oznaczać likwidację około 30 miejsc pracy.


- OPZZ już 4 sierpnia negatywnie zaopiniowało ten projekt ustawy, ponieważ zawiera on szereg negatywnych dla pracowników i obywateli kwestii. Chodzi m.in. o zwolnienia pracowników - mówił Sebastian Koćwin, wiceprzewodniczący OPZZ, na konferencji prasowej w Częstochowie zorganizowanej z inicjatywy Tomasza Blukacza - przewodniczącego Rady Powiatowej OPZZ w Częstochowie.

W konferencji, która odbyła się 9 września br. w Częstochowie, uczestniczyli również Ryszard Stefaniak - zastępca prezydenta Częstochowy, Lidia Czuma-Imiołczyk - dyrektor Częstochowskiego Centrum Świadczeń, Jan Czubak – przedstawiciel Związku Miast Polskich.

Dyskusje moderował Tomasz Blukacz.

Sebastian Koćwin - wiceprzewodniczący OPZZ, przedstawił negatywne skutki ustawy, która spowoduje przekazanie obsługi świadczenia w ramach Programu Rodzina 500+ Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych.

- Mamy informacje, że działaniami związanym z programem Rodzina 500+ zajmuje się nawet 11 tys. 934 osób w ośrodkach pomocy społecznej. Teraz to zadanie ma zostać przeniesione do ZUS-u, co oznacza, że większość tych pracowników może stracić pracę. W niektórych specustawach zawarte są takie zapisy, które powodują, że pracownicy mogą być z automatu przeniesieni z jednej instytucji do drugiej. Tutaj takich zapisów nie ma. Dlatego jest duże zagrożenie, że tam, gdzie jednostki samorządu terytorialnego nie będą miały gdzie przesunąć tych pracowników, dojdzie do zwolnień. W 2016 r., kiedy rządowy program Rodzina 500+ wchodził w życie, obiecywano im stabilną i dobrze płatną pracę. Teraz oni i ich rodziny są w bardzo trudnej sytuacji. Przykład Częstochowy jest jednym z wielu. Mamy informacje z innych jednostek samorządu terytorialnego, że u nich też może dojść do zwolnień, jeśli ustawa wejdzie w życie.

Wiceprzewodniczący OPZZ podkreśla, że w ostatnim czasie pracownikom ZUS doszły kolejne obowiązki związane z wypłatami świadczenia w ramach rządowego Programu Dobry start oraz z tarcz antykryzysowych. Obsługa programu Rodzina 500+ byłaby kolejnym dodatkowym zadaniem.

- W tym momencie pracownicy ZUS, otrzymają kolejne zadanie bez podwyżek pensji. Związek Zawodowy Pracowników ZUS między innymi z powodu nadmiernego obciążenia pracą, dodatkowych zadań i braku podwyżek wszedł w spór zbiorowy z pracodawcą – mówi Sebastian Koćwin. - Nowelizacja ustawy spowoduje również negatywne skutki dla obywateli. Ponad 30 proc. osób składało wnioski w formie papierowej, ponieważ nie ma dostępu do komputera. Teraz ma się to odbywać wyłącznie drogą elektroniczną. To może oznaczać, że część osób nie skorzysta z tego świadczenia.

Władze miasta doceniają pracę Częstochowskiego Centrum Świadczeń. Ryszard Stefaniak - zastępca prezydenta Częstochowy, zapewnia, włodarze chcą pomóc pracownikom tej jednostki. - Ta instytucja, którą stworzyliśmy od podstaw właściwie wypełnia swoje zadania. Przez cały okres funkcjonowania CCŚ nie spotkałem się z zasadnymi uwagami czy skargami dotyczącymi jego funkcjonowania - twierdzi Stefaniak. - W tworzonym obecnie prawie zapomina się, że w centrum uwagi powinien być pracownik. Ustawa nie była z nami konsultowana. Od kilku miesięcy wspólnie z dyrektor CCŚ zastanawiamy się, jak rozwiązać problem, który może dotknąć pracowników. Jako samorząd wystąpiliśmy do instytucji miejskich, rządowych i pozarządowych z zapytaniem, czy dysponują miejscami pracy dla tych osób. 30 podmiotów udzieliło nam odpowiedzi, że byłyby takie możliwości.

Planowane przez rząd zmiany w obsłudze programu Rodzina 500+ budzą olbrzymi niepokój przede wszystkim w dyrekcji Częstochowskiego Centrum Świadczeń i jego pracownikach.

- Z obawą obserwujemy wszelkie proponowane zmiany, ponieważ dotyczą zatrudnienia pracowników – mówi Lidia Czuma-Imiołczyk, dyrektor CCŚ - Zastanawiam się, dlaczego akurat zaplanowane na długie lata oszczędności mają odbywać się kosztem pracowników, którzy w 2016 r., gdy wszedł w życie Program Rodzina 500+, z ogromnym trudem i zaangażowaniem wykonywali swoje obowiązki. Dziś są zaniepokojeni, ponieważ ich miejsca pracy są zagrożone.

CCŚ dysponuje odpowiednim sprzętem, oprogramowaniem i zasobami ludzkimi. Dlatego szefowa CCŚ apeluje do rządu, by nie odbierał jej jednostce zadania, którym się zajmuje.