Posiedzenie Sejmu, które miało odbyć się w dniach 4-5 listopada 2020 r. zostało opóźnione o dwa tygodnie „…z powodu epidemii”. Pracownicy i przedsiębiorcy, którzy znaleźli się w krytycznej sytuacji w związku z obostrzeniami wprowadzanymi z dnia na dzień, muszą czekać na wsparcie państwa dodatkowe 2 tygodnie.

3 listopada, partnerzy społeczni reprezentowani w Radzie Dialogu Społecznego apelowali do rządu o powstrzymanie się przed lockdownem. Podkreślaliśmy, że gospodarka i ochrona zatrudnienia powinny być dziś priorytetem, a ograniczenia uzasadnione tylko w przypadkach absolutnej konieczności wynikającej z epidemii COVID-19. Dzień później rząd ogłosił „mały lockdown”. Wiele wskazuje na to, że to prolog do „wielkiego zamknięcia”, o którym nie przesądzi liczba zakażonych osób, ale brak łóżek i respiratorów dla chorych w szpitalach.

Opóźnianie decyzji o pomocy dla pracowników i przedsiębiorców pogarsza i tak już trudną sytuację w wielu branżach gospodarki i może skutkować upadkiem tysięcy firm oraz likwidacją kolejnych miejsc pracy.

Tak długa przerwa w pracach Sejmu jest trudna do zrozumienia w kontekście niedawnej argumentacji przedstawicieli obozu rządzącego, że opóźnienie prac nad ustawami antykryzysowymi o jeden dzień spowoduje tragiczne skutki.

Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych oczekuje pilnego kontynuowania prac nad ustawami chroniącymi miejsca pracy, poprzedzonego konsultacjami z partnerami w ramach Rady Dialogu Społecznego!

Biuro Prasowe OPZZ