Związek Zawodowy Pracowników Poczty Polskiej (OPZZ) 18 października br., o godz. 12.00, organizuje manifestację przed siedzibą Ministerstwa Aktywów Państwowych w Warszawie. Pracownicy Poczty Polskiej żądają szacunku i godziwych wynagrodzeń. Termin protestu jest nieprzypadkowy, 18 października jest bowiem oficjalnym świętem Poczty Polskiej.

Biuro prasowe OPZZ


ZZPP od dłuższego czasu jest w sporze zbiorowym z pracodawcą

29 września odbyła się kolejna tura rozmów na temat podwyżek wynagrodzeń zasadniczych. Nie osiągnięto porozumienia. Termin następnego spotkania wyznaczono na 20 października, tym razem z udziałem mediatora. Jednak cierpliwość pracowników topnieje z dnia na dzień. Do tej pory stosowano „miękkie” formy protestu – np. akcję wysyłania listów do prezesa Poczty Polskiej z oceną obecnej sytuacji firmy i informacją o niskich zarobkach pracowników spółki. Bez rezultatu. Dlatego pocztowcy zdecydowali się wyjść na ulice aby sprawa dotarła do świadomości publicznej. A jest o co walczyć. Okazuje się bowiem, że aż 60 proc. pocztowców zarabia na poziomie najniższej krajowej. Poczta Polska zatrudnia na co dzień ok. 70 tys. pracowników. Zarząd Spółki milczy na temat podwyżek, choć już teraz ma problem z obsadzeniem części stanowisk.

Kreatywna księgowość

Związkowcy podkreślają, że płaca minimalna w Poczcie Polskiej tylko pozornie jest równa jest płacy minimalnej w Polsce (2800 zł). Tymczasem ustawowe minimum osiągane zostaje przez kreatywną księgowość Zarządu Spółki. Polega to na doliczaniu do faktycznego minimalnego wynagrodzenia zasadniczego w Spółce wynoszącego 2600 zł, kwoty premii 223 zł. W ten sposób osiąga się wymagane ustawowe minimum. Z perspektywy pracowników jest to rozwiązanie negatywne, wręcz demotywujące. Ostatnia podwyżka wynagrodzeń w Spółce miała miejsce w 2018 roku, później już tylko następowało „kreatywne” podnoszenie do kwoty najniższej płacy krajowej w danym roku.

Pocztowcy chcą szacunku

W petycji wysyłanej do wicepremiera Jacka Sasina przez pracowników Poczty Polskiej czytamy między innymi: — Domagamy się wyższych płac i szacunku dla naszej ciężkiej i odpowiedzialnej pracy. Zarząd Poczty Polskiej oraz Ministerstwo Aktywów Państwowych od wielu lat lekceważy i ignoruje zgłaszane przez związki zawodowe postulaty dotyczące poprawy warunków naszej pracy i płacy, prowadząc pozorowany dialog w tej sprawie. Jeszcze niedawno odpowiedź na prośbę o podwyżki płac przez ubiegających się brzmiała: „jak Ci się nie podoba to możesz iść gdzie indziej do pracy” i dziś wielu wartościowych ludzi nie ma już w Poczcie, a nowi po zapoznaniu się z obowiązkami i odpowiedzialnością szybko rezygnują po usłyszeniu propozycji płacowych. Pocztowcy żądają natychmiastowego podjęcia rozmów w sprawie wzrostu wynagrodzeń zasadniczych pracowników Poczty Polskiej SA o kwotę zawartą w trwających sporach zbiorowych.


Petycja do ministra Sasina 

Apel do pracowników Poczty Polskiej

Komunikat ZZ Pracowników Poczty

Komunikat prasowy 15.10.2021