OPZZ uważa, że konieczne są działania państwa pozwalające na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych obywateli, szczególnie dedykowane osobom o niższych dochodach. Polska od lat bowiem nie potrafi poradzić siebie ze zjawiskiem głodu mieszkaniowego Polek i Polaków. Choć mieszkanie powinno być prawem każdego obywatela to w praktyce jest ono dobrem trudno dostępnym, zwłaszcza dla nisko zarabiających pracowników. Pozyskanie mieszkania wymaga posiadania zdolności kredytowej i własnych oszczędności oraz znacznego zadłużenia się. Wielu pracujących nie stać na nabycie mieszkania z uwagi na wysokość płac w Polsce i wysokie ceny nieruchomości. W 2018 roku – wg danych GUS - przeciętna cena 1 m2 powierzchni użytkowej mieszkania wyniosła była o 18,8% wyższa niż w 2011 roku. W 2019 r. Polska zajmowała piątą pozycję w rankingu wzrostu cen mieszkań. Eksperci wskazują, że w poprzednim roku do zakupu 50 m² mieszkania w dużym mieście potrzebne było średnio 101 średniego wynagrodzenia netto. Problem braku mieszkania dotyka głównie ludzi młodych, którzy wchodzą na rynek pracy, rodzin wielodzietnych oraz osób samotnie wychowujących dzieci – te kategorie osób mają zazwyczaj ograniczone dochody.

W konsekwencji duża część obywateli mieszka w warunkach niespełniających podstawowych standardów, wymagających remontu oraz przeludnionych. W 2018 r. współczynnik przeludnienia w Polsce wynosił 39,2%, podczas gdy w krajach UE wynosi przeciętnie 15,5%. Podstawowe wskaźniki określające przeciętną powierzchnię mieszkania, liczbę izb, liczbę osób przypadających na mieszkanie, izbę lub 1 m2 mieszkania także kształtują się na poziomach znacznie poniżej wielkości uzyskiwanych w krajach zachodniej i północnej Europy. Wartość tych wskaźników w ostatnich latach poprawia się, jednak pod względem przeciętnej powierzchni użytkowej mieszkania Polska zajmuje 20. miejsce na 24 badanych krajów UE (75,1 m² przy średniej unijnej 96,4 m²), na osobę przypada zatem 28,2 m², zaś w UE 41,9 m². Przeciętna liczba izb na osobę wynosi w Polsce 1,1 (ostatnie miejsce w UE), tymczasem średnia dla krajów UE to 1,7 izby.

Wzrost liczby mieszkań oddawanych do użytku nie poprawia znacząco ich dostępności dla osób o dochodach zbyt niskich, by nabyć lub wynająć mieszkanie na zasadach rynkowych, a jednocześnie zbyt wysokich, aby móc ubiegać się o najem mieszkania komunalnego. Mimo, że według Głównego Urzędu Statystycznego w 2018 r., na najem z zasobów gminnych oczekiwało 149 329 gospodarstw domowych, w zasobach gminnych odnotowano mniej lokali socjalnych niż w roku poprzednim (101,2 tys.). W 2019 r. mieszkania dla osób o niższych dochodach - mieszkania komunalne, mieszkania w ramach towarzystw budownictwa społecznego i mieszkania zakładowe - stanowiły jedynie 2,2% liczby nowo wybudowanych mieszkań (ok. 4,6 tys.). W latach 2013-2017 w 290 na 380 powiatów nie oddano do użytku ani jednego mieszkania spółdzielczego. W tym okresie, w 45% powiatów nie wybudowano też ani jednego mieszkania komunalnego. Sytuacja ta wymaga w ocenie OPZZ systemowej interwencji państwa.

Beneficjentem programów mieszkaniowych realizowanych w ostatnich latach były głównie osoby średnio zamożne, deweloperzy i firmy inwestycyjne. Obecny rząd uruchomił kilka inicjatyw w obszarze mieszkalnictwa jednak nie oznacza to skuteczności jego polityki w tym obszarze. Kształt rządowych programów, na przykład Programu Mieszkanie Plus powoduje, że nie cieszą się one powodzeniem adekwatnym do założeń.

OPZZ uważa, że programy mieszkaniowe nie powinny być bowiem tworzone w oparciu o doraźne działania nastawione na sukces propagandowy i abstrahować od sytuacji dochodowej pracowników. Nie da się rozwiązać też problemu mieszkaniowego wyłącznie mechanizmami rynkowymi. Te zawsze będą powodowały koncentrację deweloperów na budowie mieszkań na sprzedaż. Dla uboższej części społeczeństwa oznacza to brak mieszkania, a dla zamożniejszej – czasem nawet kilkudziesięcioletni kredyt, ze wszystkimi tego – także psychologicznymi i społecznymi – konsekwencjami. Dlatego OPZZ postuluje o realizację przez państwo polityki mieszkaniowej o charakterze długofalowym. W jego ramach powinny znaleźć się systemowe działania publiczne, które rozwiążą problem mieszkaniowy osób o niższych dochodach. Osią każdego wartościowego programu mieszkaniowego musi być ograniczenie niezaspokojonego popytu na mieszkania w grupie osób i rodzin o niskich i średnio-niskich dochodach. Dla najsłabiej uposażonych powinien być program mieszkań na wynajem, uzupełniany programami budowy mieszkań socjalnych, a dla osób o średnio-niskich dochodach programy oparte o działania spółdzielczości mieszkaniowej. W polskich realiach wymaga to zastosowania kilku mechanizmów ekonomicznych i połączenia niektórych z nich z właściwie prowadzoną polityką społeczną. Jeśli zadania te mają realizować samorządy, powinny one otrzymać adekwatne finansowanie. Zasadniczym fundamentem skuteczności polityki mieszkaniowej jest bowiem także stabilna sytuacja dochodowa rodziny i dobra kondycja rynku pracy. Program mieszkaniowy powinien uwzględniać potrzeby wewnętrznej polityki migracyjnej sprzyjającej rozwojowi krajowego rynku pracy.

przygotowała: Katarzyna Pietrzak, Wydział Polityki Gospodarczej i Funduszy Strukturalnych, 19 sierpnia 2020 r.