OPZZ od dawna podkreśla, że zasiłek dla bezrobotnych musi być wyższy – dążymy do osiągnięcia poziomu co najmniej 50% ostatniego wynagrodzenia zgodnie z konwencją nr 168 Międzynarodowej Organizacji Pracy. Wysokość zasiłku w Polsce należy do najniższych w całej Unii Europejskiej, w której regułą jest powiązanie tego świadczenia z wynagrodzeniem otrzymywanym przed utratą zatrudnienia.

W większości państw członkowskich zasiłek wynosi w pierwszych miesiącach pobierania
nie mniej niż 50 proc. wynagrodzenia z okresu poprzedzającego utratę pracy, np:

  • we Francji zasiłek dla bezrobotnych nie może być niższy niż 57,4 proc. wynagrodzenia, a maksymalnie wynosi 75 proc. wynagrodzenia;
  • w Belgii zasiłek dla bezrobotnych wynosi 60 proc. wynagrodzenia, ale nie więcej, niż 2 671,37 euro miesięcznie;
  • w Niemczech zasiłek dla bezrobotnych stanowi 60 proc. bądź 67 proc. wynagrodzenia;
  • w Hiszpanii zasiłek dla bezrobotnych wynosi 70 proc. wynagrodzenia;
  • w Luksemburgu zasiłek dla bezrobotnych wynosi 80 proc. wynagrodzenia, ale nie więcej, niż 250 proc. płacy minimalnej, czyli 5 177,75 euro miesięcznie;
  • w Danii zasiłek dla bezrobotnych wynosi 90 proc. wynagrodzenia, ale nie więcej, niż 2 528,09 euro miesięcznie.

Warto zaznaczyć, że konwencja numer 168 MOP nie jest jedynym dokumentem na którym opieramy swoje postulaty. W 1997 roku Polska ratyfikowała Europejską Kartę Społeczną – tym samym zobowiązała się utrzymywać system zabezpieczenia społecznego na zadawalającym poziomie, równym co najmniej poziomowi niezbędnemu do ratyfikowania Konwencji Międzynarodowej Organizacji Pracy (Nr 102) dotyczącej minimalnych norm zabezpieczenia społecznego;
Co ciekawe w raporcie opublikowanym 29 stycznia 2014 r. przez Europejski Komitet Praw Socjalnych stwierdzono "wyjątkowo dużą" liczbę naruszeń Europejskiej Karty Społecznej. Polsce w obszarze związanym z rynkiem pracy wytknięto dwie nieprawidłowości: niskie zasiłki dla bezrobotnych oraz skrócenie czasu ich pobierania z 18 do 6 miesięcy.
24 kwietnia 2003 Sejm przyjął ustawę o ratyfikacji konwencji nr 102 Międzynarodowej Organizacji Pracy. Przyjęcie Konwencji w 1952 roku zalegalizowało międzynarodową ochronę praw społecznych. Dopiero po 51 latach obowiązywania Konwencji Polska zdecydowała się ją przyjąć do porządku prawa polskiego. Przyjęliśmy jednak jedynie część założeń tego dokumentu, pomijając m.in. część IV – dot. świadczeń w razie bezrobocia. OPZZ od wielu lat podnosi ten problem. Postulat podniesienia zasiłków mamy wpisany do swojego programu działań od VIII kongresu czyli od 2014 r. Wielokrotnie występowaliśmy w tej sprawie do kolejnych ekip rządowych. Podkreślaliśmy wówczas, że  w Polsce mamy najniższy w Unii Europejskiej zasiłek wypłacany bezrobotnym, który nie jest powiązany z wcześniejszymi zarobkami. Na domiar złego według najnowszych danych GUS aż 82,6 % bezrobotnych nie ma prawa do zasiłku i to również kwestia, którą warto poruszać. 

Kiedy rozpoczęła się pandemia na posiedzeniach Rady Dialogu Społecznego, Rady Rynku Pracy czy w rozmowach z przedstawicielami partii politycznych podkreślaliśmy, że wyższy zasiłek dla bezrobotnych to konieczność. Jednym z efektów rozmów z parlamentarzystami było między innymi to, że grupa posłów Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy złożyła w Sejmie projekt ustawy o świadczeniu kryzysowym, który zakładał podwyższenie zasiłków dla osób bezrobotnych oraz wprowadzenie dodatkowego świadczenia pieniężnego na czas początkowej fazy kryzysu gospodarczego wywołanego pandemią koronawirusa - świadczenia kryzysowego. W końcu nasze naciski na rząd okazały się skuteczne, ale wzrost zasiłku do 1200 zł, który będzie miał miejsce od września (przez pierwsze 90 dni, potem 942,30 zł) czy dodatek solidarnościowy w kwocie 1400 zł nie spełniają nadal naszych oczekiwań. Dodatek solidarnościowy jest przyznawany dla osoby, która podlegała ubezpieczeniom społecznym z tytułu stosunku pracy przez łączny okres co najmniej 90 dni w 2020 r. i z którą po dniu 31 marca 2020 r. pracodawca rozwiązał umowę o pracę za wypowiedzeniem lub której umowa po dniu 31 marca 2020 r. uległa rozwiązaniu z upływem czasu, na który była zawarta. Osobom pracującym na własny rachunek czy na umowach cywilnoprawnych rząd przyznał w Tarczach antykryzysowych znacznie wyższą kwotę 2080 zł jako rekompensatę za utracone dochody. Stąd wyraźnie wskazywaliśmy, że świadczenie solidarnościowe nie powinno być niższe niż świadczenie postojowe. Na dodatek świadczenie to nie może być pobierane łącznie z zasiłkiem dla bezrobotnych.

Zasiłek dla bezrobotnych jest wypłacany z Funduszu Pracy, a ten zasilają pracownicy wpłacając niemal 2,5% ze swojego funduszu wynagrodzeń. Fundusz Pracy powinien służyć łagodzeniu skutków bezrobocia oraz finansowaniu programów na rzecz promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej. Tymczasem jego środki są wydatkowane niezgodne z ustawowymi zadaniami np. na rozwój instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 czy pożyczki dla Funduszu Solidarnościowego, a w tarczach antykryzysowych z jego środków zaplanowano również finansowanie świadczenia postojowego dla osób zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych oraz samozatrudnionych, a także udzielenie jednorazowej pożyczki w wysokości do 5 000 zł na pokrycie bieżących kosztów prowadzenia działalności gospodarczej mikroprzedsiębiorcom oraz organizacjom pozarządowym.

Jako OPZZ nie akceptujemy prowadzenia takiej polityki finansowej Funduszu, zwłaszcza w kontekście wysokości i skali wypłacanych świadczeń dla osób bezrobotnych w Polsce.

Pamiętajmy, że głównymi przychodami Funduszu są obowiązkowe składki opłacane przez pracodawców za zatrudnionych pracowników - w 2019 r. wpływy z obowiązkowej składki wyniosły niemal 13 mld zł i stanowiły 88,1% ogółu przychodów Funduszu. Fundusz Pracy to w gruncie rzeczy ubezpieczenie na wypadek bezrobocia. W przypadku utraty pracy i przejścia na zasiłek dla bezrobotnych pracownicy powinni otrzymywać godne świadczenia i mieć pierwszeństwo w korzystaniu z tych środków. Zasiłek dla bezrobotnych ma chronić przed radykalnym obniżeniem poziomu życia w trakcie poszukiwania nowej pracy. Niestety w najbliższym czasie o nową pracę może być wyjątkowo trudno. Według posiadanych danych z założeń projektu budżetu państwa na 2021 r. bezrobocie na koniec 2020 r. może osiągnąć poziom 8%, a w 2021 r. stopa bezrobocia ma wynieść 7,5%. Jak podkreślaliśmy wielokrotnie to założenia bardzo optymistyczne biorąc pod uwagę to, że w poszczególnych tarczach antykryzysowych w gruncie rzeczy mało było propozycji chroniących miejsca pracy. W praktyce od marca przybyło ponad 117000 bezrobotnych, a liczba osób pozostających bez pracy wynosi już ponad milion osób (dane na koniec czerwca mówią dokładnie o 1 mln 27,1 tys. osób). Obserwując trendy z rynku pracy widać wyraźnie dalsze nieprzedłużanie umów terminowych oraz rozwiązywanie umów o pracę, także w ramach zwolnień grupowych. Poziom bezrobocia we wszystkich województwach idzie w górę. Sytuacja na rynku pracy jest jednak dynamiczna i niestety z materiałów, które otrzymujemy wynika, że będzie się pogarszać. Na powrót do stanu sprzed pandemii koronawirusa, jeśli chodzi o poziom bezrobocia, według niektórych danych możemy czekać nawet do 2024 r.

Zasiłek w chwili obecnej wynosi maksymalnie 881,30 zł co daje raptem 17 % przeciętnego wynagrodzenia, a od września będzie to 23% przeciętnego wynagrodzenia. Te kwoty nie będą gwarantować zabezpieczenia potrzeb życiowych bezrobotnych.

Podstawowy zasiłek dla bezrobotnych jest na żenująco niskim poziomie, wynosi on jedynie 741,87 zł netto, a więc mniej niż minimum socjalne, które wynosi 1212,59 zł.

Wysokość zasiłku dla bezrobotnych uzależniona jest od stażu pracy. Osoba, która pracowała mniej niż 5 lat, otrzymuje świadczenie obniżone w wysokości 80 % zasiłku podstawowego (603,17 zł netto). Osoba, która przepracowała od 5 do 20 lat, otrzyma zasiłek podstawowy w wysokości 100 % (741,87 zł netto), natomiast w przypadku osoby, która przepracowała co najmniej 20 lat otrzyma zasiłek podwyższony – 120 % (880,67 zł netto). Po upływie 3 miesięcy wysokość zasiłku jest obniżona.

Osoba bezrobotna może pobierać zasiłek w okresie od 6 do 12 miesięcy. Uzależnione jest to od kilku czynników, np. stopy bezrobocia na terenie powiatu z urzędu z którego będzie pobierany zasiłek.

I tak, w przypadku osób bezrobotnych zamieszkałych w okresie pobierania zasiłku na obszarze powiatu, w którym w dniu 30 czerwca roku poprzedzającego dzień nabycia prawa do zasiłku stopa bezrobocia nie przekraczała 150 % przeciętnej stopy bezrobocia w kraju

– otrzymują zasiłek przez 6 miesięcy.

Natomiast bezrobotni:

- zamieszkujący w okresie pobierania zasiłku na obszarze powiatu, gdzie stopa bezrobocia
w dniu 30 czerwca roku poprzedzającego dzień nabycia prawa do zasiłku przekraczała 150 % przeciętnej stopy bezrobocia w kraju lub

- którzy ukończyli 50 rok życia oraz posiadający jednocześnie co najmniej 20-letni okres uprawniający do zasiłku, lub

- którzy mają na utrzymaniu co najmniej jedno dziecko w wieku do 15 lat, a małżonek bezrobotnego jest także bezrobotny i utracił prawo do zasiłku z powodu upływu okresu jego pobierania po dniu nabycia prawa do zasiłku przez tego bezrobotnego

- otrzymują zasiłek przez okres 12 miesięcy.

Sporządził: Sebastian Koćwin, wiceprzewodniczący OPZZ, Wydział Polityki Społecznej, Rynku Pracy, Ubezpieczeń i Zdrowia OPZZ