Na piątkowym posiedzeniu plenarnym Rady Dialogu Społecznego rząd i partnerzy społeczni nie doszli do porozumienia: ani w kwestii oceny realizacji budżetu państwa za 2020 rok, ani w kwestii założeń projektu budżetu na rok 2022. Kością niezgody pozostają również wyjściowe założenia do wynagrodzeń sfery budżetowej oraz poziom waloryzacji rent i emerytur.

Rada Dialogu Społecznego z 18 czerwca poświęcona była kilku zagadnieniom: po pierwsze, Ministerstwo Finansów przedstawiło sprawozdanie z wykonania budżetu państwa za 2020 r.; po drugie, to samo ministerstwo przedstawiło założenia projektu budżetu na rok 2022; po trzecie, rząd przedstawił informację na temat zwiększenia wskaźnika waloryzacji emerytur i rent z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w 2022 r.; w końcu, po czwarte, rząd przedstawił propozycję weryfikacji kwot kryteriów dochodowych, uprawniających do świadczeń z pomocy społecznej od stycznia 2022 r.

Budżet za rok ubiegły podsumował w imieniu OPZZ przewodniczący Andrzej Radzikowski.

- Oczywiście mamy świadomość wyzwań, jakie przed nami postawił w minionym roku COVID. Niemniej chcielibyśmy zwrócić uwagę, że przyjmowane przez rząd rozwiązania powinny być spójne z planami, zawartymi zarówno w tarczach antykryzysowych, jak i w Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju. W naszej ocenie w 2020 r. takiej spójności nie osiągnięto. Pomagano firmom, a nie zawsze przekładało się to na pomoc dla pracowników. Budżet z 2020 r. nie zwiększył dobrostanu pracowników i nie zmniejszył nierówności dochodowych - ocenił. 

Jak podkreśla OPZZ, w Polsce nadal odnotowuje się niski poziom PKB per capita (20. miejsce w UE), a różnica między najwyższymi a najniższymi dochodami wciąż się zwiększa. Poziom inwestycji w gospodarce spadł do jednego z najniższych poziomów od lat 90, a konsumpcja w 2020 r. obniżyła się o 3 proc. Przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 1,6 proc., co oznacza nominalny wzrost najniższy od 7 lat. Uwzględniając koszty pracy pracownik w Polsce jest nadal trzy razy tańszy, niż w zachodnich krajach członkowskich UE.

Rząd przedstawia założenia do budżetu na 2022 r.

Rząd twierdzi, że w przyszłym roku będzie lepiej. Zgodnie z założeniami, przedstawionymi przez wiceministra finansów Sebastiana Skuzę najważniejsze wskaźniki makroekonomiczne będą kształtować się w 2022 r. następująco:

  • wzrost PKB w wysokości 4,3 proc.;
  • konsumpcja prywatna – wzrost o 4,4 proc.;
  • wzrost eksportu – 7,3 proc.;
  • utrzymanie zatrudnienia w gospodarce narodowej na poziomie 2021 r;
  • spadek stopy bezrobocia do 5,8 proc.;
  • wzrost przeciętnego wynagrodzenia – 6,4 proc.;
  • obniżenie wskaźnika inflacji do 2,8 proc.

Rząd zamierza kontynuować zamrożenie wynagrodzeń w sferze budżetowej, czemu przeciwstawia się OPZZ. Naszym zdaniem wzrost wynagrodzeń powinien wynosić w przyszłym roku co najmniej 12 proc.

Planowany wskaźnik waloryzacji rent i emerytur ma wynieść w 2022 r. 104 proc. i zdaniem związków też jest zdecydowanie za niski.

Przewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski zwraca przy tym uwagę na brak dialogu ze strony rządu. - Jeżeli pytamy o sens negocjacji w Radzie Dialogu Społecznego, to przede wszystkim trzeba sobie zadać pytanie: czy rząd przychodzi z propozycją do negocjacji, czy z gotową decyzją. Niestety z przebiegu dyskusji w sprawie rent i emerytur wynikało, że przyszedł z gotową decyzją - skomentował już po spotkaniu.

Rząd założył wzrost wskaźnika waloryzacji na poziomie 20 proc. poziomu realnego wzrostu wynagrodzeń w 2022 r., podczas gdy strona związkowa postulowała, aby wynosił on 50 proc. tego wzrostu.

Prognozy nie uwzględniają Polskiego Ładu 

Zdaniem OPZZ prognozy makroekonomiczne rządu są błędne, ponieważ nie uwzględniono w nich skutków wdrożenia nowych inicjatyw: Polskiego Ładu i Krajowego Planu Odbudowy. Należy więc zakładać, że inflacja i PKB będą znacznie wyższe.

OPZZ podnosi także, że nie wiadomo dziś, na czym rząd oprze zakładany wzrost gospodarczy: czy na konsumpcji prywatnej, czy na inwestycjach. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych postuluje zwiększenie popytu konsumpcyjnego poprzez wzrost wynagrodzeń. Warto przy tym przytoczyć zalecenia Komisji Europejskiej, która zachęca do kontynuowania działań antykryzysowych i wspierania ożywienia gospodarczego, co kłóci się z przedstawią polityką zaciskania pasa.

Podczas posiedzenia Rady udało się natomiast przekonać pracodawców do poparcia związkowego postulatu, aby rząd zweryfikował zaproponowane wysokości kryteriów dochodowych w pomocy społecznej i świadczeniach socjalnych. - Dodatkowo w sprawie świadczeń rodzinnych związki zawodowe przyjęły wspólne stanowisko, wskazując, jakie to powinny być kwoty - relacjonuje Radzikowski.