Apeluję do rządzących. Mniej partyjniactwa i propagandy. Spróbujcie w uczciwym, merytorycznym dialogu ze stroną społeczną przygotować i jak najszybciej wdrożyć przemyślany, realny i skuteczny plan odmrażania gospodarki.

Mija piąty miesiąc od dnia, w którym koronawirus zaczął marsz z mokrego targu w Wuhan aby zawładnąć światem. Co wiemy na pewno? Po pierwsze to, że zawiodły elity władzy, po drugie, że światowa gospodarka stała na bardzo kruchych podstawach.  Po trzecie wreszcie, że koszty kryzysu spadają przede wszystkim na zwykłych ludzi. Cóż, suweren wybiera, suweren płaci. Na początku rządzący przekonywali, że nic nam nie grozi, potem, że są silni, zwarci i gotowi, następnie zaczęli szukać winnych, a w końcu zamknęli nas w domach. Nie zamierzam komentować wypowiedzi i działańgłów państw. Ocenią ich historia i satyrycy. Jedno jest pewne – byłoby śmiesznie, gdyby nie było tak strasznie.

Nadszedł czas odmrażania gospodarki

W Polsce zaczęliśmy od zezwolenia na spacery w parkach i lasach – tutaj nawet bez maseczek. W kolejnych etapach będą otwarte zakłady fryzjerskie, salony masażu itp. A co z lokomotywami naszej gospodarki? Na początku kryzysu proszono górników aby wydobywali węgiel bez względu na zagrożenia. Ratujcie gospodarkę – apelowali rządzący. No to górnicy ratowali, a węgiel szedł na hałdy, bo polski jest droższy od rosyjskiego i nasze elektrownie nie chcą go kupować. Górniczy związkowcy zwrócili się z tym do pana ministra Sasina. I co usłyszeli? Idźcie na przestój. A to, że zarobicie kilkadziesiąt procent mniej? No trudno - kryzys. Cieszcie się, że nie zamykamy kopalni. Cieszyć się mają także piloci oraz obsługa pokładowa i naziemna PLL LOT. Prezes spółki, pan Milczarski, zaproponował im obniżki płac od 50 do 66 procent do 2023 r. Fakt, samoloty teraz nie latają, ale czy to znaczy, że będą uziemione przez najbliższe trzy lata? Tymczasem Centralny Port Komunikacyjny nieprzerwanie pracuje. Na stronie internetowej spółki czytamy, że w czasach koronawirusa „p r z y g o t o w a n i a do realizacji inwestycji odbywają się zgodnie z harmonogramem”. Nie znam szczegółów. Myślę jednak, że wypłaty pięciorga prezesów i czworga członków rady nadzorczej nie były zamrożone i wpływają na ich konta. Zgodnie z harmonogramem. Ale nie czepiajmy się prezesów, a tym bardziej wicepremiera Jacka Sasina. Jako minister aktywów państwowych jest bardzo zajęty organizacją wyborów na Prezydenta RP. Mam nadzieję, że z równym przejęciem myśli o bezpieczeństwie 25 tysięcy listonoszy, którzy mają roznieść 30 milionów pakietów wyborczych. Mówi się, że dostaną za to nagrody w wysokości ich średniej, miesięcznej pensji- 2.750 złotych. Brutto!

Rządzący są mistrzami propagandy

Już w pierwszych dniach kryzysu zadeklarowali 212 miliardów złotych na walkę z jego skutkami. Okazało się, że znaczna większość to wirtualne pieniądze. Prawdziwe idą z kieszeni pracowników, to znaczy z ich składek na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i Fundusz Pracy. Miesiąc po tej hojnej deklaracji, rząd z dumą obwieścił, że wydano już 200 milionów złotych na ochronę miejsc pracy! No, dosyć „oszczędnie”. Pani wicepremier Emilewicz zaczęła się zastanawiać czy nie podwoić zasiłku dla bezrobotnych (a przybywa ich z dnia na dzień). Przypomnijmy: dzisiaj na bezrobociu, w zależności od stażu pracy, można dostać od 600 do ok. 900 zł netto, przez pierwsze trzy miesiące, potem, przez dziewięć miesięcy, od niecałych 500 do 700 zł. Jak będzie dwa razy więcej, to w niektórych przypadkach przekroczymy minimum socjalne szacowane na 1200 zł. Jest dobra zmiana? Jest! Pozytywne wrażenie zakłóca fakt, że Międzynarodowa Organizacja Pracy rekomenduje zasiłki w wysokości 50% ostatniej płacy zwolnionego pracownika.

Dialog?

Rząd rozmawia ze związkami zawodowymi i pracodawcami w Radzie Dialogu Społecznego. Ale krytyka i inne niż rządowe propozycje walki z kryzysem, przyjmowane są z „sarkazmem”. Zatem na wszelki wypadek wprowadzono przepis, w myśl którego premier będzie mógł odwołać członka RDS, który „sprzeniewierza się” albo „doprowadza do braku możliwości prowadzenia dialogu”. Ten sam premier, który uroczyście witał na Okęciu największy samolot świata z ładunkiem chińskich maseczek, przyłbic i kombinezonów ochronnych (dodajmy, że nieprzetestowanych). Brakowało tylko pary w strojach łowickich z chlebem i solą. Był za to wicepremier Sasin.

Żarty na bok i do roboty

To są fakty i można tak w nieskończoność. Ale drwiną, wzajemną, złośliwą krytyką i restrykcyjnym prawem nie ochronimy zdrowia społeczeństwa, miejsc pracy i gospodarki. A sytuacja jest dramatyczna. Koronawirus nie ustępuje, kolejne zakłady upadają, ludzie tracą pracę i środki do życia, a w państwowej kasie widać już dno.

Mamy świadomość, że istnieje pilna potrzeba uruchomienia działalności gospodarczej we wszystkich jej aspektach. Praktyka pokazuje, że tak zwana „Tarcza antykryzysowa” w niewielkim stopniu chroni miejsca pracy i wynagrodzenia pracownic i pracowników. Jedyną nadzieją na zapewnienie właściwego poziomu życia rodzin pracowniczych jest rozpoczęcie pracy wszystkich podmiotów gospodarczych.

Nie możemy jednak zapominać, że nadrzędnym celem wszelkich działań powinno być zapewnienie bezpieczeństwa zdrowotnego. Dlatego, w ocenie OPZZ, kluczowym jest przygotowanie zakładów opieki zdrowotnej do wypełniania swoich zadań, zarówno z zakresie pandemii jak i pozostałych chorób. Ten stan dzisiaj budzi nasze obawy. W dalszym ciągu bardzo liczną grupą osób zakażonych COVID-19 są pracownicy ochrony zdrowia, a placówki lecznicze i opiekuńcze głównym źródłem zakażeń. Z informacji napływających od związków zawodowych działających w tym sektorze wynika, że udoskonalenia wymagają zabezpieczenie pracownic i pracowników w środki ochrony indywidualnej oraz procedury organizacji pracy. Innym ważnym zagadnieniem jest szybka selekcja i objęcie leczeniem osób chorych. Do tego niezbędna jest większa dostępność do testów, szczególnie pracowników opiekujących się osobami chorymi. Zmian wymaga także procedura pobierania próbek do testów, tak aby chorzy nie zarażali zdrowych i zdrowi nie zarażali się od chorych.

Mamy świadomość, że trudno jest z dużym wyprzedzeniem określić terminy wdrażania poszczególnych etapów odmrażania gospodarki. Niemniej istotne jest jasne określenie kogo będą dotyczyły poszczególne etapy i jakie muszą zostać spełnione kryteria aby rozpocząć działalność gospodarczą.

Ważne jest określenie zadań pracodawców w zakresie ochrony pracowników przed zakażeniem.

Szybkiego rozwiązania wymaga sprawa pracowników transgranicznych. Zostali oni pozbawieni pracy pomimo, że ich zakłady pracy funkcjonują. Często też osoby te nie mają dostępu do opieki medycznej, która związana jest z miejscem zatrudnienia.

W ocenie OPZZ państwo, w ramach przysługujących UOKiK kompetencji , powinno zwalczać nieuczciwe praktyki rynkowe producentów i dystrybutorów środków ochrony indywidualnej i preparatów do odkażania, wprowadzanych na rynek po drastycznie zawyżonych cenach. Innym sposobem ograniczenia nieuczciwej konkurencji powinny być zamówienia rządowe na wybrane towary i usługi niezbędne do przeciwdziałania COVID-19.

Dlatego apeluję do rządzących. Mniej partyjniactwa i propagandy. Spróbujcie w uczciwym, merytorycznym dialogu ze stroną społeczną przygotować i jak najszybciej wdrożyć przemyślany, realny i skuteczny plan odmrażania gospodarki. Czas ucieka!



Andrzej Radzikowski