Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, sieci handlowe rozważają zmiany zasad funkcjonowania, by nie stracić zysków w związku z wprowadzeniem ograniczeń odnośnie handlu w niedzielę. Dziennik pisze, że o nowych zasadach zatrudnienia zostali poinformowani już pracownicy Biedronki. Część pracowników sieci ma stawiać się w pracy o godzinie 0.15 w nocy z niedzieli na poniedziałek, a ich zmiana potrwa pięć i pół godziny.

W ocenie działających w Biedronce związków zawodowych nowe godziny pracy łamią przepisy o dobie pracowniczej, gdyż w regulaminie pracy została ona ustalona od 6 rano jednego dnia do 6 rano następnego. Część prawników twierdzi jednak, że takie rozwiązanie jest dopuszczalne, gdyż wraz z wejściem w życie ustawy o zakazie handlu w niedziele zmieni się też pojęcie doby pracowniczej. Zgodnie z nowymi przepisami będzie ona obowiązywała od godziny 0.00 jednego dnia do godziny 24.00 następnego – zgodnie z ustawą o zakazie handlu w niedziele wolne od pracy kończy się właśnie o północy.

Cześć sklepów rozważa też wydłużenie godzin otwarcia w piątki i soboty. Od 2 stycznia sklepy Factory w piątki i soboty będą czynne od 9 do 22 – wcześniej placówki były czynne w godzinach od 10 do 21. Decyzję o zmianie czasu pracy punktów Factory podjął operator sieci, czyli firma Neinver. Podobnych zmian nie wykluczają inne sieci handlowe.

Piotr Szumlewicz