Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych wyraża zaniepokojenie podważaniem przez rządzących wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, zobowiązującego Polskę do zawieszenia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego.

Polska weszła do Unii Europejskiej w wyniku ogólnonarodowego referendum. Ponad trzy czwarte głosujących Polaków i Polek opowiedziało się za przystąpieniem do Unii, w tym za przestrzeganiem zasad europejskiego prawa. Zdecydował o tym naród, a nie politycy.

10 października 2009 roku prezydent Lech Kaczyński podpisał Traktat lizboński stanowiący, że prawo Unii Europejskiej ma pierwszeństwo przed prawem państw członkowskich. To oznacza, że kraje członkowskie Unii powinny przestrzegać orzeczeń TSUE. Wynika to także z polskiej konstytucji.

Pogwałcenie tych zasad może stanowić niebezpieczny precedens na przyszłość i skłonić rządzących do ignorowania orzeczeń innych międzynarodowych instytucji, np. Międzynarodowej Organizacji Pracy.

Co jednak istotniejsze, brak reakcji polskiego rządu na orzeczenie TSUE będzie oznaczał dalsze marginalizowanie Polski na arenie europejskiej i poważne konsekwencje finansowe, które negatywnie odbiją się na sytuacji milionów Polek i Polaków. Jeśli Polska nie wykona decyzji TSUE, Komisja Europejska będzie wnioskować o nałożenie kar finansowych sięgających setek tysięcy euro za każdy dzień zwłoki. Ponadto Unia może opóźnić wypłatę setek miliardów euro na Krajowy Plan Odbudowy.

Protestujemy! Rządzący nie mają prawa kupczyć naszymi pieniędzmi!

Nie stać nas na wyrzucanie pieniędzy w błoto. Nie chcemy płacić rachunków za polityczne rozgrywki na najwyższych szczeblach władzy. Przypominamy, że zwykli ludzie każdego dnia zmagają się ze skutkami pandemii, niskimi płacami i galopującą inflacją.

Obowiązkiem państwa jest dbałość o bezpieczeństwo i dobrobyt swoich obywateli. Przypominamy politykom tę prostą prawdę. Już wkrótce rozliczymy Was z niej jako wyborcy.

Kierownictwo OPZZ:

Przewodniczący Andrzej Radzikowski i wiceprzewodniczący: Sebastian Koćwin, Piotr Ostrowski oraz Barbara Popielarz