W tym roku w związku z pandemią koronawirusa SARS-CoV-2 zmienił się termin konsultacji Założeń projektu budżetu państwa na kolejny rok. Negocjacje w tej sprawie rozpoczęły się w Radzie Dialogu Społecznego pod koniec lipca br. Niedawno upłynął termin, w którym poszczególne organizacje tworzące RDS mogły przedstawić opinię do Założeń projektu budżetu państwa na rok 2021.

OPZZ negatywnie oceniło przekazane do konsultacji Założenia oraz zaproponowane przez stronę rządową propozycje w zakresie wzrostu wynagrodzeń oraz rent i emerytur.

W naszej ocenie rząd przyjął konserwatywne prognozy gospodarcze szacując, że w 2020 r. PKB spadnie o 4,6%, aby w 2021 r. wzrosnąć o 4,0%. Zauważamy, że przyjęte tempo wzrostu PKB w 2021 roku jest niższe niż wynika to z prognoz Komisji Europejskiej (KE) i Narodowego Banku Polskiego (NBP), dlatego wskazujemy na konieczność odmiennego niż proponuje strona rządowa podziału PKB pomiędzy kapitał i pracę.

Scenariusz makroekonomiczny rządu zakłada również, że średnioroczny wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych zwiększy się o 3,3% w 2020 r. i 1,8% w 2021 r. Uważamy, że ekonomiczne skutki izolacji i presja inflacyjna będą w przyszłym roku poważniejsze niż ocenia rząd. Spowoduje to, że siła nabywcza wynagrodzeń drastycznie obniży się w perspektywie 2021 roku, co dodatkowo uzasadnia potrzebę zrewidowania prognoz rządu w zakresie wzrostu wynagrodzeń oraz rent i emerytur.

Według Założeń głównym czynnikiem wzrostu pozostanie popyt krajowy, który wzrośnie w 2021 r. o 3,9% r/r. Należy przede wszystkim zwrócić uwagę na kwestię spożycia indywidualnego. Zakładany wzrost w 2021 r. (2,5% r/r) jest problematyczny wobec proponowanego wzrostu wynagrodzenia minimalnego, zakładanej waloryzacji rent i emerytur, zamrożenia funduszu wynagrodzeń w sferze budżetowej, rosnącego bezrobocia, niekorzystnych tendencji na rynku pracy oraz zmniejszającej się z uwagi na inflację siły nabywczej wynagrodzeń.

W kierunku obniżenia tempa wzrostu wydatków konsumpcyjnych gospodarstw domowych będzie oddziaływała również zmiana zachowania ludności – w obawie przed zakażeniem koronawirusem część społeczeństwa dobrowolnie może unikać niektórych aktywności społecznych i związanych z tym wydatków. Dodatkowo, przy utrzymującej się podwyższonej niepewności i obawach o utratę źródła dochodów, gospodarstwa domowe będą bardziej skłonne do zwiększania oszczędności kosztem bieżącej konsumpcji.

Poważne wątpliwości budzi również przewidywany poziom wzrostu inwestycji, w tym inwestycji prywatnych. Podmioty gospodarcze w warunkach podwyższonej niepewności nie będą chętne do zaciągania długotrwałych zobowiązań finansowych i zwiększania nakładów brutto na środki trwałe. Założenia w tym zakresie cechuje zbyt duży optymizm, biorąc pod uwagę fakt, iż przedsiębiorcy nadal ostrożnie podejmują decyzje inwestycyjne.

W ocenie OPZZ prognozy rządu w zakresie rynku pracy i bezrobocia są zbyt optymistyczne. Z informacji GUS wynika, że już w I kwartale 2020 r. zlikwidowano 119,9 tys. miejsc pracy – w tej liczbie niemal ¼ miejsc pracy zostało zlikwidowanych w związku z sytuacją epidemiczną. Ponadto od marca 2020 r. utrzymuje się w Polsce negatywny trend wzrostu stopy bezrobocia rejestrowanego. Poziom bezrobocia wzrósł we wszystkich województwach w końcu czerwca 2020 r. w porównaniu do stanu sprzed roku. Tarcze antykryzysowe nie ochroniły ponad stu tysięcy pracowników. Dodatkowo, w czerwcu 2020 r., zaobserwowano w niektórych podmiotach dalsze ograniczenie zatrudnienia (nieprzedłużanie umów terminowych oraz rozwiązywanie umów o pracę). Osoby zatrudniane na tymczasowych umowach są szczególnie zagrożone utratą pracy, na co rząd nie zwraca uwagi i nie proponuje jakichkolwiek innych, dodatkowych działań osłonowych dla tej grupy pracowników. W związku z tym OPZZ negatywnie ocenia brak systemowych działań rządu na rzecz wysokiego bezpieczeństwa zatrudnienia i ograniczenia niestabilnych form zatrudnienia. Niezmiennie stoimy także na stanowisku, że państwo powinno aktywnie działać na rzecz promocji stabilnego zatrudnienia w ramach umów o pracę na czas nieokreślony oraz proponować działania wspierające zatrudnienie, czego zabrakło w kolejnych tarczach antykryzysowych.

OPZZ zauważa ponadto, że jeżeli Polska ma zamiar zbudować gospodarkę opartą na wiedzy i wyjść z pułapki średniego rozwoju, jak deklaruje rząd w Strategii na rzecz Odpowiadanego Rozwoju, wynagrodzenia, w tym minimalne wynagrodzenie za pracę, powinny rosnąć szybciej niż przewiduje się w Założeniach. Jest to tym bardziej uzasadnione, że pandemia wirusa COVID-19 i towarzyszący jej wstrząs administracyjny skutkowały silnym osłabieniem popytu przy relatywnie mniej istotnych ograniczeniach podażowych. Mając na uwadze powyższe negatywnie należy ocenić zaproponowaną przez rząd kwotę wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę (2 800 zł brutto) i proponowaną minimalną stawkę godzinową w 2021 r. w wysokości 18,30 zł (w 2020 r. - 17 zł). Oznacza to wzrost minimalnego wynagrodzenia o 7,7% w stosunku do płacy minimalnej obowiązującej w bieżącym roku (2 600 zł). Rządowa propozycja oznacza wzrost płacy minimalnej o 141 zł netto do poziomu 2062 zł netto. Zauważamy, że proponowana kwota wzrostu jest zbyt niska, jeśli uwzględnimy wysoką inflację oraz rosnące koszty utrzymania i nie znajduje uzasadnienia merytorycznego. Uważamy, że w sytuacji kryzysu rząd powinien podzielić się odpowiedzialnością za wzrost najniższych wynagrodzeń, dlatego OPZZ wnioskuje, aby płaca minimalna w 2021 r. wzrosła o 19,2% do poziomu 3100 zł, co zapewni pracownikom, że ich wynagrodzenie minimalne wzrośnie o 353 zł netto do poziomu 2273 zł. W przypadku nieprzyjęcia tej propozycji proponujemy obniżenie obciążeń podatkowych w stopniu przynoszącym ten sam efekt wzrostu netto płacy minimalnej. Propozycja OPZZ odpowiada w większym stopniu nie tylko na społeczne oczekiwania, ale również na zagrożenia płynące z gospodarki. Zamiar oparcia wzrostu gospodarczego o konsumpcję prywatną, co sygnalizuje rząd, musi być powiązany ze wzrostem najniższych płac.

OPZZ zauważa ponadto, że płaca minimalna może rosnąć poprzez jej nominalną podwyżkę lub obniżenie obciążeń podatkowych.

Dlatego OPZZ proponuje:

  • podniesienie wysokości zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodów,o których mowa w art. 22 ust. 2 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych do kwoty 500 zł;
  • objęcie kwotą wolną od podatku w wysokości 8000 zł dochodu odpowiadającego rocznej kwocie minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Warto mieć ponadto na uwadze, że deklarowane w Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju przez rząd działania mające na celu transformację gospodarki w kierunku gospodarki opartej na wiedzy z innowacyjnym sektorem wytwórczym oraz nowoczesnym sektorem usług wymagają stworzenia właściwych warunków do wzrostu wynagrodzeń nie tylko w sektorze przedsiębiorstw, ale także w sferze budżetowej oraz dostosowania systemu edukacji i kształcenia zawodowego do obecnych przemian społecznych i wyzwań XXI wieku.

Niestety obecny poziom płac w sferze budżetowej zmniejsza zainteresowanie pracą w sektorze publicznym, co prowadzi do postępującej erozji kadr i hamuje rozwój państwa. Wbrew politycznym deklaracjom państwo wciąż nie gwarantuje zasadniczej poprawy sytuacji płacowej osób zatrudnionych w instytucjach publicznych i nie wzmacnia swojej pozycji jako pracodawcy oferującego atrakcyjne miejsca pracy. Wysokość wynagrodzeń pracowników, jak też rozwarstwienie płacowe między poszczególnymi grupami zawodowymi pracującymi w instytucjach publicznych są od lat źródłem wielu konfliktów. W wielu jednostkach budżetowych wysokość przeciętnego wynagrodzenia jest niższa od średniego wynagrodzenia w gospodarce narodowej.

Dlatego OPZZ negatywnie ocenia propozycję rządu, aby w 2021 roku wskaźnik wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej wyniósł 100,0% w ujęciu nominalnym (tzn. wynagrodzenia w roku 2021 nie będą waloryzowane automatycznie jednym wskaźnikiem). Proponujemy wzrost płac w sferze budżetowej w oparciu o wskaźnik w wysokości 110,0%.

Zauważamy, że na pracowników sfery budżetowej nałożono nowe obowiązki wynikające z uchwalenia kolejnych tarcz antykryzysowych. W obecnej sytuacji na rynku pracy, w której sektor prywatny coraz częściej sięga po zasoby pracy sektora publicznego, oferując pracownikom wyższe płace, stabilizacja zatrudnienia i pewność wypłaty wynagrodzenia nie zagwarantują zmniejszenia fluktuacji zatrudnienia. Dlatego niezbędne jest zagwarantowanie pracownikom sfery budżetowej godnych wynagrodzeń poprzez ich coroczny wzrost.

OPZZ apeluje także o uwzględnienie rzeczywistych kosztów finansowania wydatków oświatowych państwa – ze szczególnym uwzględnieniem rzeczywistych kosztów wynagrodzeń nauczycielskich, w tym skutków przechodzących związanych z podwyżką wynagrodzeń. Należy bowiem przypomnieć, że skutki finansowe związane z podwyżkami wynagrodzeń oraz skutki przechodzące z lat ubiegłych, były w 2020 r. realizowane bez zagwarantowania adekwatnego finansowania w budżecie państwa – a więc na koszt organów prowadzących szkoły, czyli jednostek samorządu terytorialnego.

OPZZ uważa, że zwiększenie wskaźnika waloryzacji emerytur i rent w 2021 roku na poziomie ustawowego minimum, wynoszącego co najmniej 20% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w 2020 r. jest niewystarczający i traktuje ją jako wyjściową do dalszych negocjacji w ramach Rady Dialogu Społecznego. W ocenie OPZZ wskaźnik waloryzacji emerytur i rent w 2021 r. powinien wynosić nie mniej niż średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych dla gospodarstw domowych emerytów i rencistów w 2020 roku, zwiększony o co najmniej 50% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia za pracę w 2020 r. Przy przyjęciu takiego mechanizmu tj. zwiększenia wskaźnika waloryzacji nie o ustawowe co najmniej 20%, ale proponowane przez OPZZ co najmniej 50% realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia za pracę w 2020 r. – wyliczony wskaźnik waloryzacji emerytur i rent wyniesie 103,9%.

OPZZ domaga się także wprowadzenia procentowo-kwotowej waloryzacji. Jednocześnie przypominamy zapowiedź rządu o wprowadzeniu gwarantowanej, minimalnej kwoty podwyżki emerytur i rent, aby najniższe świadczenia szybciej wzrastały – postulat ten dotychczas nie został zrealizowany.

Uważamy ponadto, że finanse systemu ochrony zdrowia, zwłaszcza w okresie zapowiadanej drugiej fali pandemii SARS-CoV-2, powinny znaleźć szczególne miejsce w systemie finansów publicznych przy planowaniu wydatków budżetowych w 2021 roku. Zwracamy uwagę, że społeczno-gospodarcze skutki kryzysu wywołanego epidemią miały i będą mieć w najbliższym roku bezpośredni wpływ na sektor ochrony zdrowia, obciążony zwiększonymi kosztami leczenia pacjentów.

Dlatego, w naszej ocenie, warto uwzględnić 2 systemowe aspekty finansowania ochrony zdrowia podczas prac nad przyszłorocznym planowaniem wydatków na zdrowie. Po pierwsze, należy zagwarantować z budżetu państwa co najmniej 7% PKB na zdrowie. Po drugie, należy mieć na uwadze, że gwarantowana ustawowo dotacja z budżetu państwa dla Narodowego Funduszu Zdrowia w 2021 r. powinna uwzględniać zwiększone ryzyko wynikające nie tylko z nadchodzącej drugiej fali pandemii SARS-CoV-2 i wzrostu kosztów leczenia, ale także brać pod uwagę realny spadek spływu przychodów ze składek na ubezpieczenia zdrowotne, jak i koszty zwiększonych ustawowych wynagrodzeń minimalnych w ochronie zdrowia.


Cała opinia OPZZ w pdf TUTAJ


(nq)