Zarząd Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia, na którego czele stoi Krzysztof Zaremba, były poseł Prawa i Sprawiedliwości, zapowiedział wszczęcie procedury zbycia prawa własności i prawa wieczystego użytkowania nieruchomości, na której znajduje się stocznia w Świnoujściu. Plany Zarządu Spółki wspiera Marek Gróbarczyk, minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Zdaniem związkowców z OPZZ może to doprowadzić do utraty pracy przez ponad 200 stoczniowców ze Świnoujścia, bo nie do przyjęcia jest dla nich propozycja codziennego dojazdu do pracy ponad 120 km do szczecińskiego oddziału stoczni.

Jednak plany Zarządu Spółki i Ministerstwa są wątpliwe także z ekonomicznego punktu widzenia. Sprzedaż oddziału w Świnoujściu nie tylko oznacza koniec przemysłu stoczniowego w Świnoujściu, ale zdaniem związkowców nie uratuje samej Spółki i jej szczecińskiego oddziału. W opinii związkowców to tylko przedłużenie agonii MSR Gryfia i całego przemysłu stoczniowego na Pomorzu Zachodnim.

Stoczniowcy zrzeszeni w OPZZ domagają się wycofania się Zarządu Spółki i Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej z tych planów, zaprzestania dzielenia pracowników na „gorszych” (ze Świnoujścia) i „lepszych” (ze Szczecina) oraz żądają równomiernego rozwoju obu stoczni w Szczecinie i Świnoujściu.

Stoczniowcy ze Świnoujścia zdecydowanie popierają budowę suchego doku w Szczecinie, który zagwarantuje rozwój tego oddziału i pracę dla ponad 450 stoczniowców, ale jednocześnie domagają się utrzymania działalności remontowej w Świnoujściu, zwłaszcza że te dwa odziały nie stanowią dla siebie konkurencji w przeprowadzanych remontach.

Związkowcy nie zgadzają się, aby po 40 latach od przemian społeczno-politycznych jakie dokonały się dzięki stoczniowcom dochodziło do likwidacji kolejnego przedsiębiorstwa związanego z gospodarką morską.

Związkowcy z OPZZ oczekują, że szumnie zapowiadany kilka lat temu, przez obecną koalicję rządową, rozwój przemysłu stoczniowego stanie się kołem zamachowym dla województwa zachodniopomorskiego. Z pewnością nie przybliży nas do tego likwidacja stoczni w Świnoujściu. To obecny premier Mateusz Morawiecki i minister Marek Gróbarczyk w dn. 23 czerwca 2017 r. na terenie Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia w Szczecinie uroczyście położyli stępkę pod budowę promu pasażersko-samochodowego dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej, mówiąc: „Przyjechaliśmy tutaj, aby dać z powrotem nadzieję na rozwój stoczni szczecińskiej i dać konkretne zamówienia, stworzyć pobyt na okręty i statki, które tutaj będą budowane. Jest dla nas kluczowa cześć wielkiej industrializacji polskiej gospodarki”. Dziś zostały słowa, restrukturyzacja przez likwidację i sprzedaż. Sytuacja w stoczni Gryfia to kolejny przykład jak obecny rząd sprawuje nadzór nad państwowym majątkiem.

Właśnie dlatego w dniu 22 września 2020 o godz. 12.00 Federacja Związków Zawodowych Metalowców i Hutników w Polsce organizuje pikietę pod Ministerstwem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej w Warszawie przy ulicy Nowy Świat 6/12.