4 kwietnia rozpoczynają się negocjacje pomiędzy Norweskimi Związkami Zawodowymi (LO) i Konfederacją Związków Zawodowych (YS) a Konfederacją Norweskich Przedsiębiorców (NHO) w sprawie nowego porozumienia o wysokości wynagrodzeń i warunków pracy.

Strony zerwały negocjacje pod koniec marca br. Nie osiągnięto porozumienia m.in. w sprawie umowy możliwości wcześniejszego przejścia na emeryturę. Rozpoczynające się dzisiaj rozmowy odbędą się z udziałem Państwowego Mediatora (riksmekleren). Mediacje potrwają do północy 7 kwietnia.

Najważniejszym warunkiem stawianym przez Norweskie Związki Zawodowe są zmiany w umowie emerytalnej (AFP) w sektorze prywatnym. Obecnie program opiera się na zasadzie kwalifikacji i przysługuje osobom, które w ciągu ostatnich 9 lat przed ukończeniem 62. roku życia przepracowały 7 lat w firmie objętej zarządzeniem. LO chce natomiast, aby obowiązywało ono także osoby, które wypracowały sobie prawo do świadczenia podczas wcześniejszych lat pracy oraz zlikwidować granicę wieku upoważniającego do poboru pieniędzy. LO postuluje też wprowadzenie dodatku kompensacyjnego dla pracowników wykonujących cięższe prace oraz osobnego dodatku, kiedy zdecydowaliby się oni przejść na wcześniejszą emeryturę.

Jeśli strony nie osiągną porozumienia, Norwegii grozi największy strajk od 2000 roku, który wystartuje już 8 kwietnia. Protest może objąć kilkadziesiąt tysięcy pracowników. Możliwy jest paraliż komunikacyjny, ponieważ LO i YS zrzeszają pracowników największych przewoźników autobusowych i lotnisk. Do akcji protestacyjnej mogą dołączyć taksówkarze oraz zatrudnieni w firmach przewozowych. Sprawa może dotyczyć ponadto pracowników domów mediowych –wówczas przestaną ukazywać się niektóre gazety.

BP OPZZ

(fot. www.lo.no)