OPZZ, NSZZ "Solidarność” i FZZ przyjęły wspólne stanowisko w sprawie Założeń projektu budżetu państwa na rok 2022 (Założenia), w którym skrytykowały działania rządu związane z pracami nad przyszłorocznym planem finansowym państwa. Zdaniem związków zawodowych Założenia z roku na rok są coraz bardziej lakoniczne i zawierają coraz mniej treści.

Norbert Kusiak, dyrektor Wydziału Polityki Gospodarczej i Funduszy Strukturalnych OPZZ

Wobec fiaska negocjacji w Radzie Dialogu Społecznego (RDS), w której po trzech tygodniach rozmów nie udało się osiągnąć kompromisu w sprawie Założeń, strona pracowników RDS przyjęła wspólne stanowisko w tej sprawie. Jest ono krytyczne w stosunku do rządowych propozycji.

Związki zawodowe zwracają w stanowisku uwagę, że zawarta w Założeniach diagnoza sytuacji społeczno-gospodarczej Polski oraz czynników determinujących wzrost gospodarczy nie jest kompleksowa. Nie uwzględnia bowiem skutków finansowych Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności oraz Polskiego Ładu, w tym ich oddziaływania na PKB i inflację.

Z pewnością ocenę Założeń ułatwiłaby znajomość projektów ustaw związanych z Polskim Ładem. Projekty te powinny zostać przekazane partnerom społecznym do konsultacji wraz z Założeniami, ponieważ mają wpływ na ocenę zaprezentowanych w tym dokumencie prognoz ekonomicznych i podstawowych wielkości makroekonomicznych. Ograniczenia te utrudniły prowadzenie rozmów na temat Założeń w Radzie Dialogu Społecznego i uniemożliwiły wypracowanie kompromisu w przedmiocie wzrostu wynagrodzeń.

Prognozy makroekonomiczne

Tempo wzrostu gospodarczego w 2022 r. (4,3 proc.), podobnie jak poziom inflacji (2,8 proc.) oceniamy jako założenia konserwatywne, co może wynikać z niepewności co do dalszego przebiegu pandemii. Warto jednak zwrócić uwagę, że zarówno Komisja Europejska (KE), jak i Narodowy Bank Polski (NBP), w swoich prognozach, wskazują na znacznie wyższe tempo wzrostu produktu krajowego brutto – na poziomie 5,2 proc. (KE) i 5,4 proc. (NBP). Zdaniem tych instytucji w 2022 r. wyższa będzie także inflacja. Ceny mają wzrosnąć o 3,1 proc. (KE) i 3,3 proc. (NBP). Wyższy wzrost gospodarczy i inflację prognozuje ponadto Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Jej zdaniem PKB w 2022 r. wzrośnie o 4,7 proc. a inflacja o 3,3 proc.

Prognoza dotycząca wzrostu wskaźnika inflacji w 2022 r. (2,8 proc.) powinna ulec korekcie, ponieważ generuje niedoszacowanie dochodów budżetowych z tytułu podatków, i w konsekwencji grozi zachowawczą polityką w zakresie planowania wydatków na rok 2022. W naszej ocenie może powtórzyć się sytuacja z roku 2020, kiedy to inflacja była wyższa od zaplanowanej o 1,6 p.p.

Biorąc pod uwagę rosnące ceny ropy naftowej, wzrost dynamiki cen żywności, deklaracje Rady Polityki Pieniężnej odnośnie do utrzymania niskiego poziomu stóp procentowych oraz fakt, że w roku 2021 inflacja wzrosła z poziomu 2,6 proc. w styczniu do 4,4 proc. w czerwcu, trudno oczekiwać znacznego spadku inflacji w najbliższym czasie.

Strona pracowników RDS zgadza się z zawartą w Założeniach tezą, że w miarę postępów w walce z pandemią potrzebne będzie w większym stopniu wspieranie ożywienia gospodarczego. Należy jednak poddać w wątpliwość planowany dalszy wzrost konsumpcji prywatnej na poziomie 4,4 proc. Biorąc pod uwagę jej przyrost na skutek poluzowania obostrzeń w 2021 r. oraz bieżącą redukcję stopy oszczędności należałoby raczej skłaniać się ku stabilizacji poziomu konsumpcji prywatnej w następnym roku a nie jej wzrostu. Dodatkowo na poziom konsumpcji negatywnie wpływać będzie decyzja o zamrożeniu płac w państwowej sferze budżetowej oraz niewystarczająca dynamika wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę.

Stabilizująca reguła wydatkowa

Uwzględniając, że Komisja Europejska zachęca do kontynuowania działań antykryzysowych i wspierania ożywienia gospodarczego, strona pracowników RDS oczekuje, że wydłużenie na 2022 rok klauzuli wyjścia ze stabilizującej reguły wydatkowej będzie służyło dalszemu wspieraniu pracowników i gospodarki.

Należy zwrócić uwagę, że Komisja Europejska ostrzega ponadto przed przedwczesnym wycofywaniem publicznego wsparcia gospodarki w związku z wystąpieniem pandemii COVID-19, które powinno zostać utrzymane w tym i w przyszłym roku. Zdaniem Komisji wydatki finansowane w ramach Europejskiego Funduszu Odbudowy będą stanowić istotny bodziec dla gospodarek państw w nadchodzących latach, bez konieczności zwiększania krajowych deficytów. Dlatego przestrzeń, jaką daje Krajowy Plan Odbudowy i Zwiększania Odporności powinna zapewnić zrównoważony rozwój gospodarczy, uwzględniający szybszy wzrost wynagrodzeń i ograniczanie nierówności społecznych. Decydujące znaczenie w tym zakresie może mieć utrzymanie klauzuli wyjścia ze stabilizującej reguły wydatkowej. Okres ten powinien zostać wykorzystany do finansowania działań ukierunkowanych na utrzymanie miejsc pracy, zabezpieczenie poziomu dochodów gospodarstw domowych, zapewnienie pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy oraz dostępu do systemu ochrony zdrowia.

Postulujemy zatem, aby priorytety wydatków publicznych były konsultowane ze stroną społeczną w Radzie Dialogu Społecznego, przed przyjęciem przez Radę Ministrów projektu ustawy budżetowej na 2022 rok.

Rynek pracy

Zauważamy, że skutki pandemii wpłynęły na sytuację na rynku pracy bardziej niż wskazuje rząd w Założeniach. W styczniu 2021 r. bezrobocie wzrosło do 6,5 proc. - poziomu nienotowanego od ponad 2 lat. Jak jednak pokazują badania przeprowadzone przez ekspertów z Wydziału Nauk Ekonomicznych i Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego, wiele osób z przyczyn obiektywnych, np. z obawy przed zakażeniem, nie rejestrowało się w urzędach pracy. A więc oficjalny poziom bezrobocia, podawany przez urzędy pracy, był najprawdopodobniej zaniżony w stosunku do rzeczywistej sytuacji na rynku pracy.

W kontekście oceny rynku pracy w 2020 r. uwagę zwraca także spadek zatrudnienia w przemyśle w znacznej mierze na rzecz wzrostu zatrudnienia w rolnictwie (z 1,5 mln na koniec 2019 r. do 1,6 mln na koniec 2020 r.). Nowi zatrudnieni w rolnictwie pracowali wcześniej głównie w przemyśle, gastronomi, budownictwie i handlu, co oznacza, że musieli się przebranżowić, aby znaleźć źródło dochodu w momentach kolejnych lockdownów.

Niestety, Założenia nie wskazują, w jaki sposób rząd zamierza poprawić wskaźniki zatrudnienia i wpłynąć na popyt na pracę w 2022 r., by osiągnąć stopę bezrobocia rejestrowanego w wysokości do 6 proc. na koniec 2021 r. oraz 5,8 proc. na koniec 2022 r. Warto także podkreślić, że strona społeczna nie otrzymała zapowiadanego wielokrotnie przez rząd projektu ustawy reformującego rynek pracy.

Wyniki finansowe firm

Rząd w Założeniach wskazuje, że wśród czynników wspierających wzrost gospodarczy w Polsce należy wymienić utrzymującą się wysoką konkurencyjność polskich przedsiębiorstw. Na tym tle rodzą się dwie refleksje. Po pierwsze, pracodawcy i rząd nie powinni blokować tempa wzrostu wynagrodzeń, ponieważ wyniki finansowe firm poprawiają się. Ograniczanie dynamiki wynagrodzeń skutkować będzie spadkiem dochodów i wydatków gospodarstw domowych i w konsekwencji zmniejszeniem popytu krajowego, produkcji, zysków i inwestycji. Po drugie, przedsiębiorstwa poprawiają swoje wyniki finansowe głównie poprzez konkurowanie niskimi kosztami pracy a zatem dzieje się to kosztem pracujących.

Do takich wniosków prowadzi analiza wskaźników ekonomiczno-finansowych przedsiębiorstw. W okresie I-III 2021 r. zysk netto wykazało blisko 70 proc. ogółu przedsiębiorstw. W firmach poprawił się wskaźnik poziomu kosztów z 97 proc. przed rokiem do 93,4 proc. a przychody netto wzrosły o 10,1 proc., podczas gdy koszty działalności tylko o 7,7 proc. Dlatego m.in. przedsiębiorstwa dysponowały znacznymi środkami zdeponowanymi w bankach. Na koniec maja br. stan depozytów przedsiębiorstw wyniósł 386 mld zł, co oznacza wzrost o ponad 11 mld zł (3 proc.) m/m i o 37 mld zł (11 proc.) r/r.

Dobre wyniki finansowe przedsiębiorstwa osiągają także z uwagi na niskie koszty pracy. Koszt zatrudnienia pracownika w Polsce jest prawie trzy razy mniejszy niż wynosi średnia w Unii Europejskiej, a różnica wciąż rośnie (11 euro na godzinę przy unijnej średniej 28,5 euro).

Wynagrodzenia

Wobec rosnących kosztów utrzymania i wysokiej inflacji strona pracowników RDS uznaje za niezbędny znaczny wzrost wynagrodzeń i podtrzymuje postulaty zawarte w przekazanym stronie rządowej 19 maja 2021 r. stanowisku, zgodnie z którym w 2022 r.:

  • wzrost wynagrodzeń w gospodarce narodowej powinien wynosić nie mniej niż 8,5 proc.;
  • wzrost wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej powinien wynosić nie mniej niż 12 proc.;
  • wzrost minimalnego wynagrodzenia za pracę powinien wynosić nie mniej niż 10,71 proc.
  • wskaźnik waloryzacji emerytur i rent powinien wynosić nie mniej niż średnioroczny wskaźnik cen towarów i usług w 2021 r., o którym mowa w art. 89 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz. U. z 2018 r. poz. 1270 z późn. zm.), zwiększony o co najmniej 50 proc. realnego wzrostu przeciętnego wynagrodzenia za pracę w roku 2021.

Strona pracowników RDS zauważa, że w Założeniach rząd deklaruje, że w 2022 r. polityka gospodarcza państwa będzie nakierowana na możliwie szybką odbudowę potencjału gospodarczego kraju. Jednak polityka rządu w zakresie wynagradzania pracowników nie wpisuje się we wskazaną deklarację. Zamrożenie płac w sferze budżetowej i zbyt niski wzrost płacy minimalnej ograniczą wzrost wynagrodzeń w 2022 r.

Warto zwrócić uwagę na problem rozwarstwienia dochodowego. Przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny osób o najwyższych dochodach był w 2020 r. 5,6 razy wyższy od analogicznego dochodu osób najuboższych a udział wydatków w dochodzie rozporządzalnym osób najbogatszych wyniósł 52 proc., a najbiedniejszych – 126 proc. Oznacza to, że osoby o najniższych dochodach nadal były zmuszone korzystać ze swoich oszczędności lub pożyczek, czy kredytów - i to nawet w większym stopniu niż w roku 2019. Ponadto współczynnik Giniego, który odzwierciedla zróżnicowanie dochodów na osobę w gospodarstwach domowych, wzrósł z poziomu 0,301 w 2019 r. do 0,313 w 2020 r.

Zapowiadane podwyżki cen pogłębią problemy dochodowe najuboższych i zwiększą rozwarstwienie dochodowe. Na przykład Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził ostatnio nowe taryfy na sprzedaż gazu dla gospodarstw domowych. Stawki wzrosną o 12,4 proc. To oznacza rachunki wyższe nawet o 20 zł miesięcznie już od sierpnia br.

Powyższe uzasadnia szybszy niż proponuje strona rządowa wzrost wynagrodzeń w 2022 r.

Wynagrodzenia w sferze budżetowej

Strona pracowników wyraża negatywne stanowisko dotyczące zamrożenia w 2022 r. wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Ustalenie wskaźnika wzrostu na poziomie 100,0 proc. oznacza pauperyzację pracowników tej sfery i dalszą erozję kadr.

Rok 2021 był szczególnie trudny dla pracowników ze względu na zwiększony zakres obowiązków związanych z realizacją zadań w trakcie pandemii. Już w chwili obecnej administracja publiczna boryka się z niedoborem kadr i niskim zainteresowaniem podjęciem pracy przez osoby młode. W wielu jednostkach administracji publicznej, w ramach oszczędności, wstrzymano premie i nagrody, stanowiące znaczące uzupełnienie niskich wynagrodzeń pracowników. Dalsze zwiększenie dysproporcji w wynagrodzeniach pomiędzy sektorem publicznym i prywatnym będzie prowadziło do wzrostu fluktuacji zatrudnienia i odejścia wykwalifikowanej kadry do sektora prywatnego. Właśnie dlatego należy znacznie podnieść płace zatrudnionych w usługach publicznych.

Strona pracowników nie akceptuje zaproponowanej przez stronę rządową podwyżki wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej poprzez wybiórcze podwyższenie limitów budżetowych. Brak przejrzystości co do wysokości takich limitów, źródeł ich pochodzenia oraz kryteriów podziału pomiędzy poszczególne jednostki zaprzecza idei dialogu społecznego oraz nie odpowiada obowiązkom wynikającym z ustawy o kształtowaniu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej. Zasada uznaniowości prowadzi do wyeliminowania dialogu społecznego pomiędzy stronami.

Strona pracowników RDS domaga się ustalenia średniorocznego wskaźnika wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2022 rok na poziomie nie mniejszym niż 112,0 proc. w ujęciu nominalnym. Wskazać przy tym należy, że proponowany wzrost rekompensuje jedynie rosnące koszty utrzymania spowodowane wzrostem inflacji.

W tej sytuacji argumenty strony rządowej wskazujące na zbyt wysokie oczekiwania strony pracowników RDS, w kontekście generowanych przez podwyżki kosztów (14 mld zł), są całkowicie niezasadne. Ogólna wartość pomocy publicznej udzielonej przedsiębiorcom w 2019 r. wyniosła 36 mld zł (1,6 proc. PKB). Pandemia zwielokrotniła skalę pomocy dla przedsiębiorców. W 2020 r. firmy otrzymały według wstępnych danych 132,2 mld zł w ramach pomocy. To o ponad 3,5 razy więcej niż 2019 r. Zatem szacowany koszt podniesienia wynagrodzeń o 12% w państwowej sferze budżetowej jest niski.

Należy podkreślić, że choć strona pracowników i strona pracodawców RDS nie wypracowały wspólnego stanowiska w sprawie propozycji średniorocznych wskaźników wzrostu wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej na 2022 rok, to jednak strony wspólnie wskazały na kierunkową konieczność podwyższenia wynagrodzeń w państwowej sferze budżetowej w celu ochrony jakości administracji publicznej i opowiedziały się za podjęciem prac nad wypracowaniem nowych zasad wynagradzania pracowników sfery budżetowej.

Minimalne wynagrodzenie za pracę

Strona pracowników RDS postuluje wzrost wynagrodzenia minimalnego o nie mniej niż 10,71 proc. Niezależnie od powyższego, zwraca uwagę, że oczekuje przy tym dodatkowego zwiększenia kwoty wolnej od podatku i pracowniczych kosztów uzyskania przychodów oraz ustanowienia mechanizmu ich corocznej waloryzacji, które będą istotnym elementem wzrostu wynagrodzenia netto osób najmniej zarabiających.

Tymczasem strona rządowa zaproponowała, aby minimalne wynagrodzenie za pracę w 2022 r. wyniosło 3000 zł (2202,72 zł netto) a minimalna stawka godzinowa 19,60 zł (14,40 zł netto). To wzrost o 7,1 proc, czyli w praktyce jedynie 15,30 zł ponad ustawowe minimum.

Strona pracowników RDS wskazuje, że wyższy od proponowanego przez rząd wzrost płacy minimalnej jest niezbędny dla zapewnienia pracownikom najmniej zarabiającym godziwego poziomu wynagrodzenia. Płaca minimalna powinna wynosić co najmniej 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej i 60 proc. mediany wynagrodzeń w gospodarce narodowej. To kierunek sygnalizowany w projekcie dyrektywy w sprawie adekwatnych płac minimalnych w UE, nad którym pracuje obecnie Komisja Europejska.

Ponadto, wobec niskiej podaży pracy i trudności w znalezieniu pracowników na rynku pracy sygnalizowanymi przez przedsiębiorców, uznajemy za nieracjonalne stanowisko niektórych organizacji pracodawców Rady Dialogu Społecznego, które uważają, że minimalne wynagrodzenie za pracę powinno wzrosnąć jedynie o ustawowe minimum. Zbyt niski wzrost płacy minimalnej tylko pogłębi ww. problemy.

Świadczenia emerytalno-rentowe

Zdaniem strony pracowników RDS świadczenia emerytalno-rentowe, zgodnie ze wspólnym stanowiskiem strony związkowej z dnia 19 maja 2021 r., powinny zostać zwaloryzowane wskaźnikiem inflacji za rok 2021, powiększonym o co najmniej 50 proc. realnego wzrostu przeciętnych wynagrodzeń w 2021 r.

Po raz kolejny wskazujemy na potrzebę wypracowania systemowego mechanizmu waloryzacji najniższych świadczeń emerytalno-rentowych, tak aby uwzględniał zwiększoną dynamikę cen produktów podstawowych, które stanowią największą część budżetów najuboższych świadczeniobiorców.

Świadczenia rodzinne

Rok 2021 jest rokiem weryfikacji progów dochodowych uprawniających do świadczeń rodzinnych oraz kwot tych świadczeń, co powinno mieć wpływ na wysokość wydatków budżetowych. Propozycja rządu o nie podwyższaniu kryteriów dochodowych uprawniających do świadczeń rodzinnych jest nie do zaakceptowania, gdyż nie uwzględnia dynamiki wzrostu minimum socjalnego dla rodzin z dziećmi, którego poziom powinien być zapewniony, aby rodziny mogły godnie funkcjonować a dzieci miały wyrównane warunki rozwoju. Zamrożenie na kolejne 3 lata wysokości zasiłków rodzinnych sprawia, że system świadczeń rodzinnych, którego zadaniem jest zapewnienie godziwego poziomu życia rodzinom z dziećmi, zostaje zmarginalizowany.

Zwracamy ponadto uwagę, że wysokość kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń rodzinnych pozostawiona na poziomie z roku 2015 sprawia, że są one zastępowane tzw. świadczeniem 500+ w rodzinach uboższych, natomiast w rodzinach żyjących w dostatku pozostają nieistotne dla budżetów domowych. Należy zauważyć, że wg danych GUS zasięg ubóstwa wśród rodzin z dziećmi w roku 2020 zwiększył się szczególnie wśród rodzin z dwójką i więcej dzieci. System świadczeń rodzinnych powinien być odpowiedzią na te niepokojące statystyki.

Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych

Strona pracowników RDS domaga się całkowitego odmrożenia wysokości odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych dla wszystkich grup zawodowych. Obecnie, podobnie jak w 2020 r., podstawę do wyliczeń odpisu podstawowego stanowi przeciętne wynagrodzenie miesięczne w gospodarce narodowej w drugim półroczu 2018 r. ogłoszone przez Prezesa GUS, czyli kwota 4 134,02 zł. Wysokość odpisu wynosi 1 550,26 zł.

Nie godzimy się na dalsze mrożenie wysokości odpisu na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych, biorąc pod uwagę fakt, że beneficjentami tego funduszu są najubożsi pracownicy i ich rodziny oraz emeryci i renciści znajdujący się w najtrudniejszej sytuacji ekonomicznej, nierzadko w związku tragicznymi zdarzeniami losowymi, pogorszeniem się lub wręcz utratą zdrowia czy warunków bytowych.

Strona pracowników RDS nie może zaakceptować rozwiązań, które utrwalają złą praktykę ostatnich lat, szczególnie gdy dotyczy ona osób znajdujących się w najtrudniejszej sytuacji. Podkreślić należy, iż skutki odmrożenia zakładowego funduszu świadczeń socjalnych są dla budżetu pozytywne, biorąc pod uwagę zwiększenie wpływów podatkowych z tytułu wzrostu konsumpcji.

Załącznik: